Zuznna Antoszkiewicz, Zuzanna Janin, Szaleństwa Majki Skowron
Fot. Tomasz Urbanek/East News
NIEZWYKŁE HISTORIE

Tak wygląda życie Zuzanny Janin. Los nie oszczędzał serialowej Majki Skowron

„Aktorstwo wiąże się z nieustannym byciem na celowniku. Nie można oddychać własnym życiem”

Olga Figaszewska 16 sierpnia 2021 17:52
Zuznna Antoszkiewicz, Zuzanna Janin, Szaleństwa Majki Skowron
Fot. Tomasz Urbanek/East News

Zagrała w jednym z najpopularniejszych seriali w Polsce. Co słychać u Zuzanny Janin, która w pamięci fanów zapisała się jako Majka Skowron? Porzuciła karierę aktorską i dziś spełnia się jako artystka. To ceniona na całym świecie rzeźbiarka i performerka. Nie boi się poruszania tematów tabu! Jak wygląda jej życie? Los jej nie oszczędzał. Strata pierwszego dziecka, życie w przemocowym związku... 

Co słychać u serialowej Majki Skowron?

Zuzanna Janin (z domu Antoszkiewicz) już jako mała dziewczynka ujawniała liczne talenty. Przez pięć lat uczęszczała do Szkoły Baletowej w Warszawie. Umiejętności, które tam zdobyła wykorzystywała potem na scenie (w „Dziadku do orzechów” czy „Jeziorze łabędzim”). Popularność przyniósł jej serial dla młodzieży „Szaleństwo Majki Skowron” z 1976 roku. Obok Zuzanny Janin, w roli Ariela, pojawił się Marek Sikora. Historia nastolatków z miejsca podbiła serca widzów.

„Nie czułam się wyjątkowo, do sprawy podchodziłam bez emocji, choć starałam się zagrać jak najlepiej. Nie ekscytowało mnie chodzenie w modnych butach na koturnach i uśmiechanie się do wszystkich”, mówiła. „To mi zostało do dzisiaj. Aktorstwo wiąże się z nieustannym byciem na celowniku. Nie można oddychać własnym życiem i trzeba ciągle chronić swoją prywatność. To, co robię, jest od występów w filmie bardziej twórcze, innowacyjne, mogę być ukryta za swoim dziełem i mówić wiele rzeczy, które nie są związane bezpośrednio z moją osobą”, dodawała w Życiu na Gorąco.

Zuznna Antoszkiewicz, Zuzanna Janin, Szaleństwa Majki Skowron
Fot. Jerzy Troszczynski / Forum

1976 rok. Kadr z filmu Szalenstwo Majki Skowron w reżyserii Stanisława Jędryki,  na zdjęciu Marek Sikora, Zuzanna Antoszkiewicz-Janin

Młoda aktorka wystąpiła jeszcze w produkcji „Mysz” i potem zniknęła. Dlaczego nie zdecydowała się na karierę? Przyszłość związała ze sztuką. Serialowa Majka Skowron talent odziedziczyła po mamie, artystce Marii Anto. Na początku zależało jej na tym, by odciąć się od filmowej przeszłości.

„Czułam, że jej wielka popularność zafałszowałaby mój obraz. Kiedy serial pojawił się w telewizji, zaczepiano mnie na ulicach, pytano, czy jestem „tą” Majką Skowron. A ja zdecydowanie odpowiadałam: „Pan się pomylił". Po latach zrozumiałam jednak, że dzięki tej postaci moja sztuka może trafić do szerszego odbiorcy, kogoś zainteresować, pobudzić”, zwierzała się w jednym z wywiadów.

Od 1992 roku posługuje się nazwiskiem artystycznym – Zuzanna Janin. W swojej pracowni tworzy rzeźby, fotografuje, zajęła się instalacjami wideo i rysunkiem. Długo szukała swojego miejsca. Przeszła też przez trudne chwile.

„Chciałam studiować rzeźbę, ale matka mi odradzała. Nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca na Akademii. Męczyłam się. W międzyczasie zmarło moje pierwsze dziecko. To doświadczenie wszystko przewartościowało. Długi czas uciekałam przed sztuką. Wróciłam dopiero po urodzeniu córeczki. Pojawienie się dziecka wiele kobiet odciąga od pracy twórczej, we mnie coś się wreszcie przełamało. Oczyściłam się z lęku. Poczułam siłę i pewność. Uwierzyłam w swoje życie”, mówiła w wywiadzie dla Przekroju.

Swoimi dziełami przełamuje tabu, jest szczera i angażuje emocjonalnie swoich widów. Zuzanna Janin podejmuje się tematów pamięci, czasu, zjawiska mowy nienawiści, problemów społecznej czy przemocy.

Zuzanna Janin, 2014 rok
Fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Otwarcie wystawy Zuzanny Janin Nie minął czas okrutnych cudów w Muzeum Narodowym w  Krakowie, 2014 rok

Zuzanna Janin, 2014 rok
Fot. PAP/Andrzej Rybczyński

Zuzanna Janin o przełamywaniu tabu, pomocy kobietom i życiu w przemocowym związku

W 2003 roku w mediach informowano o śmierci artystki. Była to mistyfikacja, dotycząca projektu „Widziałam swoją śmierć”, który został przestawiony w formie multimedialnej instalacji rozmyślań o przemijaniu. Artystka przygotowywała się do tego od dawna. Zuzanna Janin opublikowała w prasie fikcyjny nekrolog, zorganizowała pogrzeb, na którym sama się pojawiła, ucharakteryzowana na starą kobietę, a następnie wszystko nagrała. Osoby, które pojawiły się na uroczystości nie wiedziały, że wszystko zostało upozorowane. Projekt wywołał ogromne kontrowersje.  

„Te sprzeczności i te emocje dodają opresyjności już i tak tragicznemu wydarzeniu jakim jest utrata człowieka. To w imieniu ludzi starych, umierających i niesłuchanych zrobiłam tę pracę. Żeby stali się widoczni. Weszli w życie. A nikt nie słucha starych, chorych, brzydkich, samotnych, potrzebujących wsparcia i zrozumienia - to są ludzie wykluczeni, przymuszeni do milczenia, "niepotrzebni". Zresztą moja praca miała być świecką, własną intelektualną wizualizacją rozmyślań o śmierci”, tłumaczyła potem w rozmowie z Natemat.pl.

,,W interpretacji tej pracy nigdy nie ujawniłam, że była ona także wizualizacją chwil, kiedy wydawało mi się że nie podołam swoim doświadczeniom, umrę, zginę, zatracę się w rozpaczy. Z jednej strony tę pracę poświęciłam pamięci mojego zmarłego dziecka, z drugiej była także wizualizacją stanu zagrożenia i ciągłego "uśmiercania" mnie w przemocowym związku", dodawała potem [cytat za Kultura Onet.pl]

Od 2018 roku Zuzanna Janin jest członkinią stowarzyszenia „Surwiwalki”, działającego przy Fundacji Centrum Praw Kobiet. Jego celem jest pomoc kobietom, które doświadczyły przemocy domowej. W rozmowie z Wysokimi Obcasami wyznała, że sama przez to przechodziła. Rozumie też wszystkie osoby, które mają za sobą domowe piekło i postanowiły wyrwać się przemocowego związku.

„Z jednej strony rozpadła się moja rodzina, zakończył się trwający 30 lat związek, ale mimo potwornego bólu, odbiłam się od dna rozpaczy, zaczęłam nowe życie”, mówiła Zuzanna Janin [cytat za kultura onet.pl]. Swoje przeżycia zawsze starała się przekładać na sztukę i dzieła. 

Zuzanna Janin - życie artystyczne

Artystka na swoim koncie ma wiele wystaw indywidualnych i zbiorowych na całym świecie. Brała także udział w Biennale w Stambule, Liverpoolu, Wenecji czy Sydney. Co ciekawe w 2009 roku stworzyła projekt Majka z filmu”/„Majka from the Movie na bazie serialu, a główna rola przypadła jej córce, Melanii Baranowskiej. Efekty pracy Zuzanny Antoszkiewicz-Janin zostały docenione na międzynarodowych festiwalach, m.in. w Austrii, we Włoszech czy w Stanach Zjednoczonych.

„Praca o Majce będzie pracą o błąkaniu się, czy szukaniu czegoś. (...) Całe życie jest błąkaniem się. Ale szczególnie młodość jest takim błąkaniem się po sobie. (...)W filmie występują dwie Majki: Majka '75, którą grałam jako nastolatka i Majka '09, którą gra córka aktorki, (czyli moja córka) Melka, bardzo do mnie podobna, obie te postacie w założeniu mają być jedną 'nastolatką', dodatkowo łączącą doświadczenia pokoleń między 1975 i 2009 rokiem, czyli od powstania 'Szaleństwa Majki Skowron' do powstania 'Majki From the Movie'”, mówiła Zuzanna Janin w rozmowie z Kamilą Wielebską [cytat za culture.pl].

Niektórzy zastanawiali się, czy kiedyś zobaczą ją jeszcze na ekranie. Po latach postanowiła znów pojawić się przed kamerą. W 2019 roku zagrała w filmie Siłaczki. Zagrała nim własną prababkę, Natalię Rosińską-Egiersdorff. Rok temu Zuzanna Janin zaczęła prowadzić artystyczny blog. „Wizualny pamiętnik: "pisane" chwilami samotne życie w izolacji koncentruje się na dostrzeżeniu codzienności, jaką zwykle uważamy za niewidzialną, pomijaną, nieważną, zapisem współistnienia człowieka, domu, natury.”, czytamy na stronie. 

Źródło: Wikipedia, Pomponik, Świat Seriali, Culture.pl, Życie na Gorąco, Culture.pl, Przekrój

Zuzanna Janin, Paulina Chylewska 2016 rok
Fot. Gałązka/AKPA

Zuzanna Janin, Serialowa Majka Skowron, 2016 rok
Fot. MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER

Zuzanna Janin, serialowa Majka Skowron w 2016 roku

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.