Cezary Pazura i Radosław Pazura
Fot. Piotr Hyla / Forum
Z życia gwiazd

Radosław Pazura szczerze o starszym bracie. Mówi o jego sukcesach i... zazdrości

„Widocznie większej rzeszy ludzi nazwisko Pazura kojarzy się z moim bratem”

Marta Nawacka 11 stycznia 2024 07:51
Cezary Pazura i Radosław Pazura
Fot. Piotr Hyla / Forum

Podobnie jak jego starszy brat, Radosław Pazura również postanowił zostać aktorem. I choć na swoim koncie ma wiele wspaniałych kreacji w różnych produkcjach, to właśnie Cezary Pazura cieszy się większą rozpoznawalnością. W jednym z najnowszych wywiadów wyznał, czy z tego powodu mierzy się z kompleksami. Opowiedział także o zazdrości.

Radosław Pazura poszedł w ślady brata

Cezarego Pazurę śmiało można nazwać jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Pojawił się w wielu różnych produkcjach, a także tych, które noszą dzisiaj miano kultowych, jak „Kiler”, „Chłopaki nie płaczą” czy „Psy oraz serial „13 posterunek”. Radosław Pazura także poszedł w jego ślady i swoją przyszłość związał z karierą aktorską. I choć również może poszczycić się wspaniałymi rolami, to od lat pozostaje nieco w cieniu starszego brata, a dodatkowo jest mniej aktywny w mediach społecznościowych i rzadziej udziela się na branżowych imprezach.

Ostatnio Radosława Pazurę mogliśmy zobaczyć wraz z żoną na premierze spektaklu „Szalone nożyczki”. Zdecydował się na krótką rozmowę z dziennikarzami, podczas której zdradził, że zupełnie nie ma problemu z tym, że to Cezary Pazura cieszy się większą popularnością. „Czy mnie to przeszkadzało, że ktoś bardziej kojarzy mojego brata? Jesteśmy w show-biznesie, a show-biznes kieruje się tym, że im ktoś więcej zrobi rzeczy, dostanie nagród, tym jest bardziej znany i popularny i ma więcej reklam. To wszystko przynależy do mojego brata i widocznie większej rzeszy ludzi nazwisko Pazura kojarzy się z moim bratem”, wyjaśnił w rozmowie z Plotkiem.

Czytaj też: Przed laty Joanna Kurowska sprzeciwiła się Wojciechowi Młynarskiemu, on nie krył oburzenia. „Był wściekły"

Cezary Pazura i Radosław Pazura, premiera filmu Weekend, 05.01.2011, Warszawa
Fot. TRICOLORS/East News

Cezary Pazura i Radosław Pazura, premiera filmu Weekend, 05.01.2011, Warszawa

Radosław Pazura o relacji z bratem. Czy jest zazdrosny o jego sukcesy?

Aktor ma świadomość tego, że oboje z bratem poszli w nieco innych kierunkach, a to wpływa także na to, że cieszą się innym gronem fanów oraz uznaniem w różnych kręgach. „Też znam bardzo dużo ludzi z innej strony, którym bardziej się kojarzę ja. Nie ma co teraz ważyć na szali, których jest więcej, a których mniej”, wyznał w tej samej rozmowie i dodał: „A jak na mnie to działa? Zawsze pozytywnie, bo zawsze się cieszę z tego, że brat jest znany, lubiany, że jest też szanowany jako aktor i jako artysta. Jest też znany z kabaretów. Jest w tym świetny, wręcz rewelacyjny. To tylko można się z tego cieszyć i podziwiać”.

Radosław Pazura zapewnił, że nie tylko nie zazdrości swojemu bratu, ale także innym artystom. „Niczego mu nie zazdroszczę. Dlaczego miałbym mu zazdrościć? Żona mi mówiła - zresztą chyba podziwiała we mnie tę cechę - że ja nigdy nie miałem problemu, z tym że koledzy np. więcej robili, albo dostawali propozycje, które mi by się podobały do zagrania. Jestem tego pozbawiony. Ktoś gra, a ja mówię - fajnie, to super. Widocznie nie ja miałem to robić, będę miał coś lepszego do zrobienia”, wyjaśnił dziennikarce Plotka 

Zobacz także: Oddał serce potrzebującym, zawsze walczył o prawdę. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski dla wielu był bohaterem

Cezary Pazura i Radosław Pazura, wernisaż wystawy Anastazji Pazury, 07.10.2021, Warszawa
Fot. VIPHOTO/East News

Cezary Pazura i Radosław Pazura, wernisaż wystawy Anastazji Pazury, 07.10.2021, Warszawa

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.