ZE ŚWIATA SERIALI

Robert Janowski, Edyta Górniak i... Te gwiazdy grały w Na dobre i na złe!

Mija 19 lat od emisji pierwszego odcinka serialu

Konrad Szczęsny 7 listopada 2018 18:01

Dokładnie 7 listopada 1999 roku na antenie Telewizji Polskiej miała miejsce premiera serialu Na dobre i na złe. Główne roli grali w nim wówczas Artur Żmijewski (Jakub Burski), Małgorzata Foremniak (Zofia Stankiewicz) oraz Krzysztof Pieczyński (Brunon Walicki). Byli oni przyjaciółmi ze studiów, którzy spotkali się po latach w szpitalu w Leśnej Górze, w którym zostali zatrudnieni. Dziś obsada serialu jest zupełnie inna, jednak widzowie telenoweli wciąż z sentymentem wspominają jej początki.

19 lat od emisji Na dobre i na złe: ciekawostki, aktorzy, fabuła

Co ciekawe, początkowo Na dobre i na złe miało być serialem o zamkniętej fabule. Za wydarzenie końcowe przyjęto ślub Kuby i Zosi. Z czasem jednak plany produkcji uległy zmianie.

Wszystko dlatego, że według statystyk to drugi najchętniej oglądany serial w polskiej telewizji (po M jak miłość) i trzeci pod względem długości emisji (po Klanie i Świecie według Kiepskich). Spośród innych rodzimych produkcji wyróżnia go częsta rotacja bohaterów. W każdym sezonie pojawia się w nim ktoś nowy. Obecnie obsada serialu zmieniła się niemal całkowicie. A kto występował w pierwszych sezonach produkcji? 

Robert Janowski grał narzeczonego Zosi, który okazał się... gejem. Z kolei Edyta Górniak wcieliła się w postać gwiazdy estrady, która miała poważne problemy zdrowotne. Jej managerkę zagrała natomiast nieżyjąca już Gabriela Kownacka.

Kto jeszcze w ciągu tych lat pojawił się w Na dobre i na złe? Dowiesz się tego, oglądając powyższy materiał wideo  

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.