Mieczysław Szcześniak, nagranie programu Jaka to melodia, 2020
Fot. Kurnikowski/AKPA
Z Życia gwiazd

Wiara jest dla niego jak oddech, nie "zapisał się" do żadnego Kościoła. Dzięki Bogu czuje się szczęśliwym człowiekiem

"Mam wielki szacunek dla każdego, kto chce szukać czegoś większego od siebie", mówi Mieczysław Szcześniak

Olga Figaszewska 9 lipca 2024 17:45
Mieczysław Szcześniak, nagranie programu Jaka to melodia, 2020
Fot. Kurnikowski/AKPA

Artysta wszechstronny – kompozytor, autor tekstów, wokalista o głębokim, ciepłym głosie. Mietek Szcześniak cieszy się niesłabnącą sympatią słuchaczy. Należy do grona gwiazd, które otwarcie mówią o wierze. „Bóg sprawia, że jestem lepszym artystą. Dzięki niemu czuję się też szczęśliwym człowiekiem”, mówił w rozmowie z Twoim Imperium.

Mieczysław Szcześniak o wierze

Nie ukrywa, że pasja jest jego wielką miłością, a relacja ze słuchaczami to jego artystyczny sukces. Publiczność docenia od lat jego talent i wrażliwość.  „To szczęście mi się zdarzyło i jeśli miałbym mówić o jakimkolwiek sukcesie w moim życiu, to jest nim publiczność. Pomimo tego, że w mediach nie za często goszczę, to gram regularnie kilka koncertów miesięcznie i mam stałą publikę”, mówił w rozmowie z Trójką Polskim Radiem. O popularności nigdy nie marzył, od zawsze pragnął nieść za pomocą muzyki i słów opowieść, zatrzymywać uwagę na rzeczach, które są dla niego ważne. Swoją wrażliwością dzieli się z fanami za pośrednictwem swojej twórczości, a oni niezmiennie towarzyszą mu na tej drodze kariery.

Na jednej ze swoich płyt pt. Nierówni, artysta skomponował muzykę do wierszy ks. Jana Twardowskiego. Dla niego słowa poety są drogowskazami. „Gdyby codziennie człowiek czytał jeden mądry wiersz, świat byłby lepszy”, mówił w rozmowie z Kultura Onet w 2016 roku. Czym jest dla niego wiara? 

Czytaj też: Chociaż są członkami tej samej rodziny, diametralnie się od siebie różnili. Marianna Stuhr o swoim dzieciństwie i dorastaniu u boku sławnego ojca i brata

Mieczysław Szcześniak, nagranie programu „Pytanie na śniadanie”, Warszawa, 04.10.2014 rok
Fot. Krzysztof Kuczyk / Forum

Mieczysław Szcześniak, nagranie programu „Pytanie na śniadanie”, Warszawa, 04.10.2014 rok

Wiara zajmuje w jego życiu szczególne miejsce, pomaga na co dzień. Artysta ma w sobie ciągłą potrzebę rozważania i rozmawiania z Bogiem, a także z drugim człowiekiem. Za wszystko jest wdzięczny. „Wiara jest dla mnie jak oddech. Nigdy nie miałem z nią problemu, od dziecka. Nigdy też nie było dla mnie dwóch rzeczywistości na mistyczne rzeczy i na codzienność, a przecież jest jeden świat. Nigdy nie miałem z panem Bogiem problemów od czasów, gdy babcia nauczyła mnie pierwszego pacierza i mi o nim opowiadała. Chyba, że świadomie się odwracałem. Tak jak nie istniał dla mnie podział na dwa światy, tak nigdy nie chciałem być śpiewakiem religijnym czy świeckim. Chciałem śpiewać o ciele człowieka”, mówił w jednym z wywiadów [cytat za Niedziela.pl].

Sprawdź też: Swoje plany zawierza Bogu, jego wiara jest bezwarunkowa. Cezary Żak szczerze o religii w swoim życiu

Mieczysław Szcześniak o poszukiwaniu, szerzeniu dobra i miłości

Mieczysław Szcześniak wychowywał się w rodzinie wieloreligijnej, gdzie szanowało się wybory i wiarę drugiej osoby. To kształtowało jego światopogląd i wrażliwość. „Jestem z rodziny, gdzie byli i są katolicy, protestanci, prawosławni, mojżeszowi i niewierzący. Wszyscy siedzieli przy jednym stole i mieli do siebie szacunek. Dlatego nie mogę zrozumieć, dlaczego przez religię ludzie są dla siebie często tak obcy, szczególnie w religii opartej na miłości”, mówił artysta. I dodawał, że przez wiele lat koncertował z TGD czy Deus Meus. Udało mu się spotkać i rozmawiać z osobami o różnych wiarach. „Nie "zapisuję się" do żadnego Kościoła i to jest mój protest song przeciwko podziałom, przeciw kłóceniu się o rację, a nie kierowaniu się miłością. Nie bardzo mi się to podoba”, podkreślał w 2016 roku w rozmowie z Przemysławem Bollinem.

Mieczysław Szcześniak, nagranie programu Jaka to melodia, 2020
Fot. Kurnikowski/AKPA

Temat rozwinął w rozmowie z Trójką Polskim Radiem – przyznał, że nie jest katolikiem, ale nie jest też protestantem. „Dla mnie jeśli człowiek patrzy powyżej siebie, na coś większego od siebie, to zawsze jest powód do szacunku, Nie zapisałem się do żadnego z Kościołów. Podoba mi się wyzwanie chrześcijańskie, że to jest religia miłości. […] Lubię wejść do kościoła, gdy jest pusty. Nic nie przeszkadza mi wtedy w kontakcie. Jako że jestem człowiekiem, który zajmuje się treścią i formą, to bacznie zwracam uwagę na to, czy ktoś recytuje, czy ktoś mówi od serca […] Śpiewałem i przebywałem zarówno w cerkwiach, synagogach, kościołach katolickich i znajdowałem tam wiele dobrego”, dodawał.  

W innym wywiadzie przyznawał, że czasami dochodzi do sytuacji, gdy wierzący traktują go jako niewierzącego, a niewierzący wrzucają do określonych grup wierzących. „Może gdybym kalkulował, który wiatr mocniej wieje i tam postanowił się zapisać, pewnie byłoby lżej. Ale gdy jestem nigdzie, wszyscy mogą być przeciwko.  [...] Mam wielki szacunek dla każdego, kto chce szukać czegoś większego od siebie. Wiem, że ludzie mają różne porządki i szanuję je z największą atencją”, tłumaczył w Onet Kultura  Przemysławowi Bollinowi. 

Źródło: Trójka Polskie Radio Kutura Onet , Niedziela.pl

Mieczysław Szcześniak, Kalwaria Zebrzydowska, Koncert Pasyjny TVP, 10.03.2021 rok
Fot. Damian Klamka/East News

Mieczysław Szcześniak, Kalwaria Zebrzydowska, Koncert Pasyjny TVP, 10.03.2021 rok

Mieczysław Szcześniak, Natalia Kukulska, nagranie teledysku do polskiej wersji
Fot. Niemiec/AKPA

Mieczysław Szcześniak, Natalia Kukulska, nagranie teledysku do polskiej wersji "Ody do młodości" Beethovena, 2003 rok

Mieczysław Szcześniak, Fryderyki 1998
Fot. AKPA

Mieczysław Szcześniak, Fryderyki 1998

[Ostatnia publikacja na Viva Historie 10.07.2024 r.]

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.