ZE ŚWIATA GWIAZD

Elvis Presley odszedł 43 lata temu, ale wciąż budzi ogromne emocje... 

Czy „król” żyje?! 

Weronika Kostyra 16 sierpnia 2020 11:51

„Król Rock and Rolla”, Elvis Presley, zmarł 43 lata temu w swojej posiadłości w Graceland w Memphis. Wokół jego śmierci nadal krąży wiele legend, a są tacy, którzy po prostu w nią nie wierzą. Oficjalną przyczyną jego zgonu było zatrzymanie akcji serca, ale fanom trudno było w to uwierzyć. Powstało wiele teorii mówiących o tym, że jego śmierć była mistyfikacją. Do tej pory okoliczności są owiane tajemnicą. Co pewien czas Internet obiegają zdjęcia przedstawiające rzekomego Presleya po latach, gdyby tak było, dzisiaj miałby 85 lat...

Śmierć Elvisa Presleya

Jego ostatni koncert odbył się 25 czerwca 1977 roku w Indianapolis. Był wtedy uzależniony od leków i narkotyków, miał nadwagę i cierpiał na depresję i bezsenność. Kilka tygodni później odnaleziono go martwego w łazience we własnym domu. Od lat pozostaje najbogatszą gwiazdą po śmierci. Jego płyty nieprzerwanie sprzedają się w milionach egzemplarzy. Muzyk zmienił oblicze muzyki i przeszedł do historii.

W naszym wideo zdradzamy sekrety jego życia i legendy!  

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.