Duncan Laurence z Holandii, zwycięzca Eurowizji 2019 - kim jest, co robi?
Fot. Paul Bellaart
O NIM SIĘ MÓWI

Kojący balsam w czasach niepokoju. Słuchaliśmy debiutanckiej płyty Duncana Laurence'a, zwycięzcy Eurowizji

To niezwykle dojrzały album

Konrad Szczęsny 13 listopada 2020 14:44
Duncan Laurence z Holandii, zwycięzca Eurowizji 2019 - kim jest, co robi?
Fot. Paul Bellaart

W wielkim stylu wygrał finał Eurowizji 2019, śpiewając emocjonalną balladę „Arcade”. Holender Duncan Laurence długo kazał czekać fanom na debiutancki krążek. W końcu jednak ujrzał on światło dziennie! „Small Town Boy” to album idealny na jesień: klimatyczny, kojący i sprawiający, że długie jesienne wieczory miną w mgnieniu oka...

Recenzja Small Town Boy Duncana Laurence'a

12 różnorodnych utworów na światowym poziomie. Wśród nich te doskonale znane słuchaczom, jak eurowizyjne „Arcade”, które zapewniło Holandii zwycięstwo w 64. edycji widowiska w 2019 roku, „Love don't hate it” czy „Someone else”, jak i całkowicie nowe, ale równie obiecujące: „Between Good And Goodbye”, „Umbrella” i najnowszy singiel „Last Night”.

„Small Town Boy” to album przemyślany, spójny i niezwykle dojrzały. Duncan Laurence udowadnia, że ma artystycznie do zaoferowania wiele, przyciąga uwagę jedynym w swoim rodzaju wokalem i hipnotyzuje słuchacza. Sprawia, że z jednej strony chcemy cofnąć się w czasie do minionych chwil, choćby tych sprzed pandemii, z drugiej chłoniemy każdy dźwięk i każde słowo, które wybrzmiewa na krążku, by myśleć o tym, co nadejdzie.

Na tej płycie próżno szukać kompozycji sztampowych, do bólu popowych, oczywistych i wyświechtanych. Co nie oznacza, że jest nudny i przewidywalny. Wręcz przeciwnie! Holender udowadnia, że nie bez kozery został zwycięzcą największego telewizyjnego widowiska na świecie i świetnie odnajduje się w wielu różnych stylistykach – tych mniej oraz bardziej zobowiązujących. Wie doskonale, jakie są jego atuty i sprytnie to wykorzystuje.

Długi okres oczekiwania zdecydowanie opłacił się fanom Holendra. Każdą nutą, składającą się na „Small Town Boy”, można rozkoszować się w nieskończoność. Album jest dopracowany do perfekcji i niezwykle precyzyjnie skonstruowany. Stanowi swoistą podróż w czasie, czasem przywodzi na myśl lata 60. i 70. XX wieku, by za chwilę zachwycić nowoczesnym, nieoczywistym brzmieniem. Stanowi świetne połączenie melancholii i hołdu złożonego niedoskonałej miłości z obietnicą pięknych chwil w przyszłości.

Całość sprawia, że do tego krążka chce się wracać cały czas. Jest kojącym balsamem w czasie egzystencjalnych rozterek oraz dodającą otuchy opowieścią o sztuce, świecie i ludzkości. I jeśli „wszystko, co dobre, szybko się kończy” to przy tej płycie chce się zakrzyknąć: „niech brzmi raz za razem i nie kończy się nigdy”.

I nawet jeśli nie jest wielce nowatorska, to jak na debiut fonograficzny stanowi z pewnością obiecującą zapowiedź tego, co jeszcze może zaserwować słuchaczom zwycięzca Eurowizji 2019. I przywodzi na myśl takich twórców, jak Damien Rice, Eric Clapton czy Olafur Arnalds, którzy potrafią stworzyć jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny klimat, wzruszać i zachwycać, doprowadzać do łez: zarówno tych związanych ze smutkiem, jak i z dziką euforią. Ale przede wszystkim ponadczasowych, uniwersalnych i niezwykle dojrzałych artystycznie. 

Debiutancki album Duncana Laurence'a: Small Town Boy

Duncan Laurence opisuje najnowszy singiel „Last Night” jako osobisty hołd dla niedoskonałych związków. Artysta uważa, że wrażliwość oraz drobne skazy są piękniejsze niż zimna perfekcja. Podobne podejście towarzyszyło mu przy tworzeniu całego albumu. Krążek ujrzał światło dzienne 13 listopada, w piątek. Jak widać, zwycięzcy Eurowizji 2019 nie straszne są przesądy.

Duncan Laurence poświęcił każdą możliwą chwilę na tworzenie wyczekiwanego debiutu. Oznacza to m.in., że w dużej mierze odpowiada za produkcję materiału: komponował i produkował piosenki ze „Small Town Boy” w różnych miastach na całym świecie, m.in. w Los Angeles. 

„W całym procesie tworzenia albumu doświadczyłem niesamowitej wolności w muzyce. Pisałem, produkowałem i aranżowałem własne kawałki. Każda piosenka otwiera okno do mojego świata i opowiada część mojej historii. Tworzenie „Small Town Boy” pozwoliło mi dojrzeć, dowiedzieć się więcej o sobie i jakim chcę być muzykiem. To marzycielski, surowy materiał, wesołe zaproszenie do mojego świata – naprawdę wszystko, co wymarzyłem sobie na płytowy debiut!”, podkreśla.

A już 17 listopada Duncan Laurence zagra koncert w najbardziej prestiżowym obiekcie koncertowym w Holandii: Ziggo Dome w Amsterdamie. Zorganizowany zostanie on oczywiście w reżimie sanitarnym, z publicznością rozmieszczoną przy okrągłych stolikach wokół sceny umiejscowionej w centrum areny.

„Jako dzieciak mogłem tylko marzyć o graniu w takim obiekcie jak Ziggo Dome. Teraz marzenie się spełnia”, podkreśla wokalista, który już nie może doczekać się tego wyjątkowego spotkania z publicznością.

A już niebawem, o czym póki co mówi się nieoficjalnie, zwycięzca Eurowizji 2019 uświetni jako gość specjalny Eurowizję Junior 2020, która odbędzie się w Warszawie w Studio 5 w siedzibie Telewizji Polskiej. Jego występ zostanie prawdopodobnie wcześniej nagrany i wyemitowany premierowo właśnie w trakcie wydarzenia.  

Oto tracklista albumu „Small Town Boy” oraz okładka krążka:

Beautiful

Yet

Between Good And Goodbye

Love You Like I Couldn’t Do

Sleeping On The Phone

Arcade

Figure It Out

Last Night

Someone Else

Love Don’t Hate It

Umbrella

Feel Something

Duncan Laurence, Small Town Boy
Fot. Materiały prasowe/Universal Music Polska

Duncan Laurence, Small Town Boy
Fot. Materiały prasowe/Universal Music Polska

Duncan Laurence, Small Town Boy
Fot. Materiały prasowe/Universal Music Polska

TAGI #Eurowizja

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.