Maria Pakulnis, VIVA! 4/2019
Fot. Szymon Szcześniak
NIEZWYKŁE RELACJE

Był uzależniony od alkoholu, nie odwiedziła go, gdy trafił do szpitala. Ojciec Marii Pakulnis zgotował jej piekło

Historia aktorki wzrusza do łez

Karol Sowa 11 czerwca 2024 15:40
Maria Pakulnis, VIVA! 4/2019
Fot. Szymon Szcześniak

Maria Pakulnis nigdy nie kryła swojej trudnej przeszłości i wprost opowiada o traumatycznych doświadczeniach z dzieciństwa. Aktorka w najnowszej autobiografii postanowiła rozliczyć się z mroczną przeszłością. W książce otworzyła się między innymi na temat relacji z ojcem, który był uzależniony od alkoholu. Jej historia wzrusza do łez...

[Ostatnia publikacja na VUŻ-u 11.06.2024 r.]

Maria Pakulnis — kim był ojciec aktorki i jak wyglądała ich relacja?

W listopadzie ubiegłego roku w księgarniach ukazała się autobiografia aktorki zatytułowana — Moja nitka. To właśnie w niej ulubienica publiczności rozliczyła się z mroczną przeszłością. W rozmowie z Dorotą Wodecką wspomniała między innymi o trudnej relacji z ojcem, który był alkoholikiem. „Ojciec zwykle wracał z pracy koło godz. 17. Pijany, raz bardziej, raz mniej", mówi. 

„Wyczekiwaliśmy, czy wigilia w ogóle się odbędzie, bo nie wiedzieliśmy, w jakim stanie wróci do domu ojciec. Ale kiedy nie pił, był bardzo pracowity i zaradny. Ludzie, którzy go pamiętali z jego młodości, opowiadali o nim z zachwytem. Rajmuś to, Rajmuś tamto. Komuś coś załatwił, komuś innemu pomógł. W Wilnie przed wojną latał na szybowcach", kontynuowała. 

Maria Pakulins w rozmowie z Radiem Zet przyznała, że jej rodzina nie była bogata. Nie przelewało się w jej domu, a warunki, w których się wychowywała, wpłynęły na jej poczucie wartości. „Byłam bardzo samotnym dzieckiem, które od małego bardzo dużo przeżyło. Trzeba było sobie radzić. Kobiety są chyba silniejsze pod każdym względem. Przetrwałyśmy z siostrą, a moi bracia nie. Można powiedzieć, że to cud, że nigdy się nie złamałam", opowiadała.

Rodzice aktorki pochodzili z Litwy. Ona zaś urodziła się w Giżycku, niedługo po przenosinach jej najbliższych. Aktorka wyznała, że w domu rodzinnym bała się ojca, mimo że nie było kłótni. Co więcej, brakowało jej ojcowskiej miłości. „Jeżeli widujesz ojca nie pijanego, ale głównie podpitego, z którym nie masz kontaktu, który nigdy się z tobą nie wita, nie bierze cię na kolana, nie przytula, to obawiasz się jego powrotu. Pamiętam moment straszliwego napięcia, czy on wróci, czy nie wróci", zwierzyła się w tej samej rozmowie. 

CZYTAJ TEŻ: Jego trzecia żona była młodsza od niego o ponad cztery dekady. Ignacy Machowski został ojcem po siedemdziesiątce

Maria Pakulnis, VIVA! 4/2019
Fot. Szymon Szcześniak

Maria Pakulnis nie odwiedziła ojca, gdy trafił do szpitala. Potem stał się cud

Aktorka postanowiła również przytoczyć jedno z najbardziej dramatycznych wspomnień z dzieciństwa. „Słyszę, jak otwiera drzwi wejściowe, biegnę do niego spod pieca, przy którym siedzimy z matką, i widzę, że jest pijany. Dostałam wtedy ataku nienawiści, jakiej w życiu nie zaznałam. Chwyciłam swój mały stołeczek i zamachnęłam się na niego. Chciałam go zabić, rozumiesz? Krzyczałam. A matka spojrzała na mnie z kamienną twarzą i powiedziała: "Uspokój się, histeryczko". A przecież miałam poczucie, że biegnę ją obronić, bo chcę, żeby było dobrze. Kiedy usłyszałam: 'Histeryczko', to z tej niemożności doświadczenia dwóch skrajnych uczuć zemdlałam", mówiła z goryczą. 

Spokoju zaznała, dopiero gdy wyjechała na studia. Nie chciała wracać do domu, ale z tego powodu miała wyrzuty sumienia. „Pod koniec moich studiów tato trafił z krwotokiem do szpitala. Wycięli mu wtedy pół żołądka, ale nie pojechałyśmy z siostrą do niego. Byłyśmy na niego wściekłe za nasze dzieciństwo i jego picie. Chciałyśmy go ukarać. Miałyśmy nadzieję, że może po tej operacji stanie się cud, i rzeczywiście się stał", dodawała. 

Na szczęście ojciec aktorki zrozumiał, że alkohol nie jest żadnym rozwiązaniem. Odrzucił wszystkie używki i zmienił swoje życie. „Na nowo się narodził. Przestał pić i palić. I zapomniał, ile krzywd nam wyrządził", podsumowała. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Alina Janowska i Andrzej Borecki: był jej pierwszym mężem, doczekali się dziecka, ale to małżeństwo nie było im pisane  

Maria Pakulnis, VIVA! 4/2019
Fot. Szymon Szcześniak

Książka"Moja nitka. Maria Pakulnis w rozmowach z Dorotą Wodecką" wyd. Agora, 2023 

Fot. Materiał prasowy

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Mają własny sad, kurnik i kaplicę. Tak wygląda wymarzony dom Wojciecha Modesta i Agnieszki Amaro

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o tym, co odmieniło jej życie, kobietach, które dają jej moc, i… festiwalu w Cannes. JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK: pogodziła się z życiem, tylko ze śmiercią męża nie może się uporać do tej pory. JACEK DUBOIS w fascynującej rozmowie o zawodzie adwokata, zbrodni, karze i pisarskiej pasji. ZBIGNIEW WODECKI: Kraków jego śladami.