POŻEGNANIE

Przekleństwo jednej roli, wczesna śmierć ojca... Smutne życie Luke'a Perry'ego

Aktor odszedł nagle w wieku 52 lat. Osierocił dwoje dzieci

Konrad Szczęsny 4 marca 2019 20:19

Luke Perry nie żyje - tę smutną wiadomość podał dzisiaj amerykański serwis TMZ. Aktor, który międzynarodową popularność i rzesze fanów zyskał dzięki roli Dylana McKaya w hitowej produkcji Beverly Hills 90210 odszedł w wieku zaledwie 52 lat w wyniku komplikacji, jakich doznał po wylewie krwi do mózgu. Niestety, mimo starań, lekarzom nie udało się go uratować...

Luke Perry nie żyje: od ekspedienta do bożyszcza nastolatek

Dorastał na farmie w Ohio razem z dwójką rodzeństwa: starszym bratem Thomasem oraz młodszą siostrą Amy. Duży cios spadł na całą trójkę, gdy Luke Perry miał zaledwie sześć lat. Wówczas to jego rodzice podjęli decyzję o rozwodzie, mama zaś szybko związała się z innym mężczyzną. Osiem lat później, w 1980 roku, gdy był już nastolatkiem, na atak serca zmarł jego ojciec. Szybko musiał dojrzeć i nauczyć się godzić edukację z dorywczą pracą, m.in. w sklepie obuwniczym oraz w fabryce klamek. Udało się, w 1984 roku ukończył szkołę średnią i niedługo potem zaczął uparcie dążyć do spełnienia marzenia o aktorstwie. Ale nie przyszło mu to łatwo...

Zanim otrzymał swoją szansę, uczestniczył w Nowym Jorku w ponad 200 przesłuchaniach do różnych kampanii. Przełom przyszedł, gdy wybrał się na casting do reklamy dżinsów Levi's 501 - spodobał się na tyle, że zdecydowano się dać mu angaż. Dzięki temu w krótkim czasie stał się rozpoznawalny, zaczęła zwracać uwagę na niego szczególnie żeńska część publiczności. Druga połowa lat 80. to m.in. gościnny występ w teledysku Twister Sister do utworu Be Chrool to Your Scuel (1985 rok), u boku m.in. Alice'a Coopera oraz role w serialach takich jak Loving oraz Inny świat. Ta największa szansa przyszła w 1990 roku, gdy okazał się bezkonkurencyjny w trakcie przesłuchania do roli Dylana McKaya w Beverly Hills 90210. Produkcja dla młodzieży była dystrybuowana niemal na całym świecie, zaś on zaliczał się do grona najbarwniejszych w niej charakterów. Nic dziwnego, że szybko zyskał miano bożyszcza nastolatek, które ozdabiały pokoje plakatami z podobizną Luke'a Perry'ego.

Luke Perry, czyli przekleństwo roli Dylana McKaya

Mimo że to właśnie ten serial przyniósł mu największą sławę, na wiele lat go także zaszufladkował. Najwidoczniej popularność zaczęła mu doskwierać jeszcze w trakcie emisji produkcji, ponieważ po szóstym sezonie na jakiś czas zniknął ze szklanego ekranu. Powrócił dopiero w dziesiątym sezonie.

Luke Perry nie miał jednak w naturze poddawania się, dlatego robił wszystko, by zdobyć angaż w innych produkcjach, także tych, które trafiały na duży ekran. Niestety, żadna z nich nie odniosła tak spektakularnego sukcesu, jak serial dla młodzieży z lat 90., mimo że godna uwagi jest choćby kreacja błyskotliwego genetyka Michaela Ashtona we Wrogu z 2001 roku.

Luke Perry: renesans kariery. Rola u Tarantino i w Riverdale

W ostatnim czasie ponownie przypomniał o sobie za sprawą roli Fredericka „Freda” Andrewsa w serialu science-fiction emitowanym m.in. na Netfliksie, czyli Riverdale. Co więcej, zyskał także angaż do najnowszej produkcji Quentina Tarantino Pewnego razu w Hollywood (Once Upon a Time in Hollywood), którego premiera przewidziana jest na lato tego roku. Będzie on opowiadał o zbrodniach dokonanych przez bandę Charlesa Mansona z 1969, w tym o zabójstwie żony Romana Polańskiego, Sharon Tate. Luke Perry wcielił się w nim w postać Scotta Lancera.

Luke Perry nie żyje. Przyczyny śmierci

I właśnie w momencie, w którym wydawało się, że jego kariera ponownie trafiła na właściwe tory, nadeszła tragiczna wiadomość. Przebywając w swoim domu w Sherman Oaks doznał wylewu krwi do mózgu. Od początku podawano, że jego stan jest poważny, lekarze musieli wprowadzić go w stan śpiączki farmakologicznej. Fani mieli nadzieję, że aktorowi uda się wyjść z tej walki zwycięsko.

Niestety, serwis TMZ podał informację, że Luke Perry w poniedziałek rano zmarł w szpitalu św. Józefa w Burbank na skutek komplikacji po wylewie. Miał zaledwie 52 lata. Jak potwierdził jego rzecznik, odszedł w otoczeniu najbliższych. Do końca czuwały przy nim m.in. narzeczona Wendy Madison Bauer, była żona oraz matka Ann Bennett.

Luke Perry: życie prywatne

Mimo niewątpliwej urody, jego życie osobiste trudno nazwać kontrowersyjnym i pełnym skandali oraz przypadkowych romansów. Wiadomo o nim stosunkowo niewiele. W 1993 roku ożenił się z Rachel Sharp. Owocem ich miłości jest dwójka dzieci: syn Jack (obecnie 22-letni) oraz córka Sophie (19 lat). Niestety, jedyne małżeństwo Luke'a Perry'ego zakończyło się w październiku 2003 roku rozwodem. Ostatnio układał sobie życie u boku Wendy Madison Bauer, z którą się zaręczył. Niestety, nie zdążyli sformalizować swojego związku...  

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Trzy kobiety, które w najnowszym serialu Polsatu „Zawsze warto” połączyło przypadkowe dramatyczne wydarzenie: Weronika Rosati, Katarzyna Zielińska i Julia Wieniawa. Edyta Geppert o pasji śpiewania i życiowych wyborach oraz Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski o tym, co ślub zmienił w ich życiu.