kadry z filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy"
Fot. Lucasfilm
Ze świata filmu

"Triumf, klasyk, wspomnienie magii, spektakularny powrót". Pierwsze recenzje nowej części "Gwiezdnych wojen"

16 grudnia 2015 18:15
kadry z filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy"
Fot. Lucasfilm

Na ekrany kin w Stanach Zjednoczonych weszła długo wyczekiwana siódma część "Gwiezdnych wojen" i od razu wzbudziła entuzjazm i zachwyt krytyków. "Przebudzenie Mocy" określono mianem "triumfu" i "klasyka".

 

Ortodoksyjni fani "Gwiezdnych wojen" byli co najmniej zaniepokojeni, gdy prawa do kultowej serii zostały wykupione przez wytwórnię Disneya i została zapowiedziana jej kontynuacja. Jednak entuzjastyczne recenzje pierwszych widzów i krytyków pokazują, że jest szansa, że "Przebudzenie Mocy" zadowoli nawet tych najbardziej wymagających.

 

Film osiągnął dziś wysoką średnią ocen 8,4 na serwisie filmowym Rotten Tomatoes. A według brytyjskich dzienników "The Daily Telegraph" i "The Times" nowe "Gwiezdne wojny" zasłużyły na maksymalną ocenę - pięć gwiazdek. Krytyczka z "The Times" Kate Muir napisała: "Dorosłych czeka napływ ckliwej nostalgii, bo to już klasyk". Z kolei Brian Viner z "The Daily Mail" określił je "triumfem eskapizmu i najbardziej emocjonującym filmem z serii". 

 

"Ma dużo humoru, akcji i serca"

 

Prawdziwą gwiazdą "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia mocy" okrzyknięto brytyjską aktorkę Daisy Ridley, obsadzoną w roli Rey - zaradnej mieszkanki odległej planety Jakku. Nie mniej zachwycili Harrison Ford, którego pilot Han Solo jest, według krytyka z "The Telegraph", naprawdę "sardoniczny i zmęczony życiem" oraz znany wcześniej z serialu "Girls" Adam Driver. Amerykanin wcielił się w rolę Kylo Rena - następcy najsłynniejszego chyba kinowego złoczyńcy, Lorda Vadera. Zdaniem brytyjskiego dziennika, został odegrany brawurowo, z komediowym zacięciem.  

 

kadr z filmu
Fot. Lucasfilm

 

"Przebudzenie Mocy" to prawdziwa uczta dla fanów pierwszej trylogii (zakończonej w 1983 roku filmem "Powrót Jedi"), nie tylko ze względu na powrót znanych i lubianych bohaterów jak Han Solo, Luke Skywalker, Chewbacca i Leia. Według krytyków najbardziej przypomina część IV z 1977 roku. Podobieństwa widać choćby w fabule: oba filmy przedstawiają historię młodzieńca z pustynnej planety marzącego o lepszym życiu, ale to nie jedyna rzecz. "'Przebudzenie Mocy'  ma w sobie dużo humoru, akcji i serca; przywołuje wspomnienia magii części IV" - czytamy w recenzji Johna Hiscocka z "The Daily Mirror".

 

Twórczyni popularnych seriali jak "Skandal" czy "Chirurdzy" Shonda Rhimes na Twitterze pochwaliła "old-schoolowy" charakter filmu. Właśnie taki efekt chciał osiągnąć reżyser J.J. Abrams, który w wywiadzie z magazynem "Wired" stwierdził, że sceny wygenerowane komputerowo chciał ograniczyć do minimum. Między innymi dzięki temu kosmiczne krajobrazy w "Przebudzeniu Mocy" bardziej przypominają te z oryginalnej trylogii niż zdumiewające komputerowym przepychem widoki, które przeważają w blockbusterach science-fiction.

 

Peter Bradshaw, recenzent z "The Guardian" twierdzi, że J.J. Abrams, który jest wielkim fanem poprzednich filmów z sagi, "do klasycznych krajobrazów podchodzi z instynktownym wyczuciem". Bradshaw nie kryje zachwytu nad filmem: "To spektakularny powrót! Wracamy do świata, za którym nie wiedzieliśmy, że aż tak tęskniliśmy".

 

kadr z filmu
Fot. Lucasfilm

 

 

J.J. Abrams lepiej radzi sobie niż George Lucas?

 

W historii znajdziemy mocne postacie, uwikłane w prawdziwe konflikty. Nawet jeśli nie możemy ich polubić, to możemy się do nich odnieść. Są wielowymiarowi, a to rzecz, której nie może zabraknąć w światowej klasy kinie i dzięki której poprzednie części serii do dziś uważane są za kultowe. 

 

Widzowie zgadzają się - siódma część "Gwiezdnych wojen" to kawał dobrego kina. Dokumentalista Brett Morgan nazwał ją "najlepszym blockbusterem od czasu poprzednich części", a Kate Muir z "The Times" odważyła się na stwierdzenie, że reżyser "J.J. Abrams lepiej radzi sobie z kinem akcji niż sam twórca kultowej serii George Lucas". 

 

Sukces filmu z pewnością przełoży się też na finanse. Od czasu zakupu spółki LucasArt w 2012 wartość akcji Disneya sukcesywnie rośnie, a analitycy przewidują, że "Przebudzenie Mocy" może wygenerować nawet 8 miliardów dolarów zysku. 

 

kadr z filmu
Fot. Lucasfilm

 

Polska premiera filmu już za dwa dni.

 

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KATARZYNA GROCHOLA i DOROTA SZELĄGOWSKA: matka i córka o tym, jak ich niełatwa kiedyś relacja zmieniała się i dojrzewała. Jaka jest dzisiaj? NATALIA NIEMEN, ANIA RUSOWICZ, KATARZYNA WODECKA-STUBBS z okazji zbliżającego się Wodecki Twist Festiwal córki legendarnych artystów otworzyły skarbiec swoich niezwykłych wspomnień. HENRYK GOŁĘBIEWSKI i FILIP ŁOBODZIŃSKI grali razem w kultowych filmach dla dzieci, ale ich drogi się rozeszły. Teraz znów się spotkali.