TYLKO U NAS

Agata Młynarska i jej synowie w jedynej wspólnej sesji!

Jak wyglądała praca na planie?

Weronika Kostyra 9 czerwca 2019 13:30

Agatę Młynarską i jej dwóch dorosłych synów – Stanisława i Tadeusza Kieniewiczów – łączy bardzo silna więź. Tylko w VIVIE! po raz pierwszy razem opowiedzieli o łączących ich relacjach, a także wystąpili we wspólnej sesji zdjęciowej. Zobacz, jak powstawała!

Stanisław: Nasze życie rodzinne jest ciekawe i ma mnóstwo zakrętów. Można je więc porównać do wspinania. Ale miewamy też okresy, kiedy się ubezpieczamy, zapewniamy sobie bezpieczeństwo.

Kiedy?

Stanisław: Gdy trzeba dokonać wyboru i zdecydować, co dalej. Wtedy wraca się do domowego ogniska, by znaleźć tam największe wsparcie i dobrą radę. Tu akurat nie powiedziałem chyba nic wyjątkowego.

Agata: A ja jestem ciekawa, jak ty, Tadziu, to widzisz. Czy życie ze mną jest dla ciebie taką trudną wspinaczką?

Tadeusz: Nie, to bardzo ciekawa i partnerska przygoda.

Agata: I tak jest nadal, mam nadzieję.

Tadeusz: Oczywiście. Dorastanie przy tobie nie kojarzy mi się ze zmaganiem z problemami. Było całkiem normalne, jak u innych nastolatków. Na przykład kiedy rozstawałem się z pierwszą dziewczyną, a ty słuchałaś moich zwierzeń. Albo gdy miałem jakiś kłopot w szkole, jak pamiętam, zdarzało się to dość często.

Stanisław: Trudno ocenić, na ile nasze własne życie było trudniejsze niż innych. Ja miałem poczucie, że wychowuję się jako syn wielkiej gwiazdy i zawsze mi to ciążyło. A Tadzikowi nie. Bo on nie przywiązywał do tego wielkiej wagi. Natomiast ja zawsze zazdrościłem ludziom mającym tak zwany normalny dom. 

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.