VIDEO VIVY!

Dorota i Czesław Mozilowie w romantycznym teledysku!

Co mówią nam o swojej niezwykłej relacji?

Olga Figaszewska 11 września 2018 12:55

Największy birbant polskiej sceny odmieniony. Czesław Mozil wziął ślub! Z żoną, Dorotą, opowiadają o niezwykłych początkach ich związku! Poznali się w Szprotawie. Czesław grał tam koncert w klubie muzycznym, a ona przed sesją w Maroku musiała zrobić przymiarki ubrań. Poprosił, by została na koncercie. Muzyk przez przez dłuższy czas nie pozwalał sobie myśleć o Dorocie w kategorii innej niż przyjaciółka, partnerka biznesowa. Ale cztery lata temu, po drugiej wycieczce do Europy, coś zaczęło się dziać! Jak odnajdują się w nowych rolach?

Jak się żyje z narcyzem?

Dorota: Przyzwoicie. Nie mam poczucia, że Czesław jest większym narcyzem niż większość narcyzów, jakich znam.
Czesław: Łudzę się, że zostawiam narcyza na scenie. Ale nie zawsze to się udaje. Nigdy nie mieszkałem z kobietą. Nie dzieliłem przestrzeni intymnej. Mam 39 lat i muszę sobie przypominać, że nie jestem zawsze najważniejszy.

Nie masz ochoty czasem uciec?

Czesław: Żyję dużo poza domem. Czasem cieszę się na koncert, ale nie chcę opuszczać Doroty. A czasami Dorota mówi: „Dobrze nam zrobi, jak wyjeżdżasz na cztery dni”.
Dorota: Jestem introwertyczką. Od czasu do czasu potrzebuję być sama.

(...)

Małżeństwo zmienia?

Dorota: Na pewno. Jak się żyje tak blisko z drugą osobą, to siłą rzeczy zachodzą w nas zmiany.
Czesław: Cieszę się, że mamy prawa wobec siebie. Uznawane w szpitalu.
Dorota: Nasza rozmowa o ślubie zaczęła się od tego, że byłam w szpitalu. Po operacji Czesław ponad dobę nie wiedział, co się ze mną dzieje. Bo był „obcy”.
Czesław: Wcześniej nie chcieliśmy ślubu.
Dorota: Nie mieliśmy potrzeby podpisywania papierka. Ale po mojej operacji postanowiliśmy się pobrać. Skoro i tak planujemy żyć do końca razem. Nie było romantycznych deklaracji przy świetle księżyca: „Kocham cię. Wyjdź za mnie”. Tylko racjonalne podejście.

Kupiłeś pierścionek?

Czesław: Nie było oświadczyn. Dogadaliśmy się: „To może byśmy się pobrali?”.
Dorota: „OK. To sprawdź, kiedy terminy”. U nas wszystko jest proste. Komunikujemy się. Czy jesteśmy partnerami biznesowymi, przyjaciółmi czy kochankami, cały fundament naszej relacji opiera się o komunikację.

Różnice przyciągają?

Czesław: Tak. Nie rozumiem, gdy ludzie mówią, że mają problem, bo partnerka za długo śpi. Ja wstaję wcześnie, Dorota lubi się wyspać. Ale nie mamy z tym problemu.
Dorota: Wszyscy pytają: „Jak ci się żyje z takim nadaktywnym emocjonalnie człowiekiem?”. Paradoks polega na tym, że im bardziej on się nakręca, tym bardziej ja się wyciszam. Lubię to.

Co dalej? Jakie plany życiowe?

Czesław: Chcielibyśmy rozszerzyć rodzinę. Ale jak Bóg da.

Wyobrażasz sobie siebie jako odpowiedzialnego ojca?

Czesław: Tak. Czuję, że dojrzałem.

Wiesz, że będziesz sprzątała po nim i po dziecku?

Dorota: Wiem, nie przeszkadza mi to. Jedyne zmartwienie, jakie mamy, rozmawiając o przyszłości – jak długo uda nam się być razem. Od momentu zachorowania mojego ojca do śmierci minęły tylko trzy miesiące. Więc nic nie jest na zawsze. To jedyne zmartwienie.

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.