WIDEO VIVY.PL

Karolina Szostak pracuje w mediach 25 lat. Czy czegoś żałuje i czego nauczył ją show-biznes?

„Im więcej się pienimy, tym więcej dajemy pożywki innym...”

Rafał Kowalski 17 marca 2021 14:55

Przygoda z 5-10-15, staż w Teleexpressie i w końcu praca w Polsacie. Choć Karolina Szostak miała zostać prawnikiem, to dziennikarstwo sportowe zainteresowało ją podczas studiów na tyle, że zmieniła życiowe plany. Dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w Polsacie. Czy nauczyła się czegoś o mediach i show-biznesie przez 25 lat pracy?

Karolina Szostak o portalach plotkarskich i ochronie prywatności

Po sesji do najnowszego numeru VIVY! zapytaliśmy Karolinę Szostak o to, jak zapamiętała początki swojej pracy w mediach. Czy mówiło się już wtedy o istnieniu portalu plotkarskich? „Nikt o tym nie myślał, to się stało po prostu. Oczywiście mieliśmy świadomość, że takie portale czy gazety istnieją już za granicą. To była i u nas kwestia czasu. Ale praca tak nas ukształtowała, tak nabraliśmy charakteru, że łatwiej było nam wejść w ten świat, który dziś nas otacza”, zdradziła nam bohaterka okładki VIVY!.

Karolina Szostak, Viva! 5/2021
Fot. Filip Zwierzchowski/Das Agency

Przed kamerą VIVY.pl gwiazda opowiedziała też o sytuacji, kiedy popularność ją rozczarowała. Jej ciemną stronę Karolina Szostak poznała 9 lat temu, kiedy jeden z internautów przerobił komputerowo jej występ w wiadomościach sportowych zamieniając skromną bluzkę na inną z głębokim dekoltem. Czego prezenterkę nauczyła ta sytuacja? „To było dosyć zaskakujące i niesmaczne. Najpierw była moja reakcja i poszukiwania człowieka, który wrzucił to do sieci. Oczywiście to się nie udało, fiasko totalne. Ale też była to dla mnie lekcja, że nie ma co się w takich sytuacjach pienić. Im więcej się pienimy, tym więcej dajemy pożywki innym”, powiedziała przed kamerą VIVY.pl ulubienica widzów.

Niemal od początku kariery Karolina Szostak nie mówiła za dużo o swoich bliskich czy partnerach. Był to zabieg celowy. „Zawsze chroniłam prywatność poza jednym razem i to odbiło mi się czkawką. Więcej już tego nie zrobię. Wiem już, że to jest tak, że robimy okładkę z chłopakiem/dziewczyną, a jak jest publikacja za 3 miesiące, to już nie ma tej osoby, jest inna. Zauważyłam, że wspólna okładka jest złym omenem. Nie warto”, oceniła w rozmowie z nami Karolina Szostak.

A jak gwiazda trafiła do Polsatu? Odpowiedź w naszym materiale wideo. 

Karolina Szostak, Viva! 5/2021
Fot. Filip Zwierzchowski/Das Agency

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.