Na świecie jest już tylko około 60 tysięcy orangutanów!

Katarzyna Sielicka 24 lutego 2019 08:01

Są tak mądre jak ludzkie dzieci. Potrafią zrobić sobie parasol z liści, gdy pada, rozumieją, co się do nich mówi, są przyjazne i łagodne. I wkrótce mogą zginąć. Orangutanom grozi zagłada. Czy uda się ją powstrzymać?

Raja i Albert z Gdańska

Raja uwielbia rysować i malować. Jej prace to kolorowe abstrakcje tworzone prostą techniką – kredkami lub farbami. Jeden z obrazów trafił ostatnio na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie został kupiony za 21 tysięcy złotych. 46-letnia Raja, choć wiele rozumie, nie zdaje sobie jednak sprawy, że pomogła dzieciakom. Obraz namalowała dla swojego opiekuna. Raja jest orangutanem i mieszka w gdańskim zoo razem z drugim orangutanem – Albertem. To jedyne takie zwierzęta w Polsce. Coraz mniej jest ich też w naturze – na wyspach Borneo i Sumatra. Dom orangutanów – deszczowe lasy giną palone i wycinane, a te wielkie i łagodne małpy znalazły się na liście gatunków zagrożonych i zagrożonych krytycznie.

Mądre małpy

Zostało ich zaledwie około 60 tysięcy. Te z Borneo są większe i liczniejsze, sumatrzańskie są mniejsze, jaśniejsze i jest ich znacznie mniej. Inteligentne i najmniej agresywne z naczelnych, przyjaźnie nastawione do ludzi. Nawet w ogrodzie zoologicznym poprzestają na życzliwym obserwowaniu gości w przeciwieństwie do szympansów, które łatwo się denerwują i uwielbiają rzucać w zwiedzających… odchodami. W latach 90. odkryto, że orangutany potrafią posługiwać się narzędziami, aby zdobyć pożywienie. Na przykład wygrzebać patykiem miód ze szczeliny w korze drzewa. Telewizja BBC nakręciła film, na którym orangutan znajduje w lesie piłę i sprawnie piłuje konar, który przytrzymuje sobie nogą. Raja z gdańskiego zoo oprócz rysowania lubi się czesać. Szczotka to jej ulubiony przyrząd.

Nazwa „orangutan” pochodzi z języka malajskiego i jest zlepkiem słów orang – człowiek i hutan – las. Rdzenni mieszkańcy Borneo i Sumatry nie zabijali orangutanów, bo wierzyli, że to ludzie, którzy uciekli do lasu, aby uniknąć pracy. Rzeczywiście z homo sapiens łączy je bardzo wiele – nasze DNA zgadzają się w 97 procentach.

„Rozumieją ludzką mowę, planują swoje dni, znają pojęcie przyszłości i odczuwają żal po stracie bliskich”, mówił Graham L. Banes, badacz orangutanów z University of Wisconsin–Madison, w wywiadzie dla Gazety Wyborczej. W lasach Borneo i Sumatry spędził kilka lat, małpy badał także w zoo, gdzie – jak mówi – musiał rozmawiać z kolegami szyfrem, bo rozumiejące ludzką mowę orangutany podsłuchiwały i poznawały w ten sposób zamiary naukowców. Banes twierdzi, że orangutany dorównują zdolnościami poznawczymi 10-letnim dzieciom. Na dowód opowiada o sumatrzańskich samicach, które robiły swoim młodym lalki z patyków i liści.

Walka o las

Na wolności dożywają około 40 lat, w niewoli nawet 60. Są bardzo silne, mają długie, sięgające nawet ponad dwa metry ręce i krótkie nogi. Dlatego prawie całe życie spędzają na drzewach. Sprawnie przemieszczają się między konarami, wysoko nad ziemią budują gniazda.

To właśnie ogromne połacie lasów stały się polem walki między ludźmi a zwierzętami. Lasy są masowo wycinane i wypalane po to, by na ich miejscu zakładać plantacje olejowca gwinejskiego – palmy, z której pozyskuje się olej używany dziś praktycznie do wszystkiego. Najwięcej jest go w produktach spożywczych, ale jest też w kosmetykach, używa się go jako paliwa. Palma olejowa rośnie szybko i jest wydajna. Dzięki uprawom utrzymanie mają miliony mieszkańców Indonezji. W ubiegłym roku zysk z handlu olejem palmowym przyniósł Indonezji 23 miliardy dolarów.

Od 1970 roku obszar upraw w tym kraju wzrósł 30-krotnie. Greenpeace oszacował, że populacja orangutanów na Borneo zmalała w ciągu 20 lat o 100 tysięcy. Dziennie ginie 25 tych małp.

W 2013 roku świat obiegło wstrząsające nagranie wideo. Wśród powalonych drzew wielka pomarańczowa koparka, a naprzeciw niej orangutan. Zwierzę rzuca się na metalową łyżkę, wali rękami, próbuje ją złapać i odrzucić, obronić swój dom. Walczy desperacko, chociaż nie ma żadnych szans. Film nakręciła organizacja International Animal Rescue, której działacze poinformowali, że orangutan przeżył – złapano go i przeniesiono w bezpieczne miejsce do jednego z ośrodków rehabilitacyjnych. Ale niewiele małp ma takie szczęście…

W pogorzeliskach ratownicy znajdują ciała matek, które do ostatniej chwili chroniły swoje dzieci. Ranne i bezdomne zwierzęta przenoszone są do centrów rehabilitacji. Tam są leczone i uczone powrotu do dzikiego życia. Małe osierocone orangutany uczą się, jak znajdować jadalne owoce, jak unikać spotkania z drapieżnikami i jak łazić po drzewach. Ludzie muszą zastąpić im matkę, bo w naturze samice zajmują się małymi długo, około 6–7 lat. Zwierzęta nie są trzymane w klatkach i nie są atrakcją jak w zoo.

Graham L. Banes opowiadał w Gazecie Wyborczej, jak w latach 90. jedno z takich miejsc odwiedziła Julia Roberts z ekipą filmową. Wzięła na ręce orangutanie niemowlę, nakarmiła butelką. Niestety, miała katar, zwierzątko zachorowało i nie przeżyło. Dlatego jeśli ktoś chce pomóc orangutanom, niech ich nie przytula, tylko na przykład „adoptuje”. Roczne koszty opieki w centrum rehabilitacji to tylko około 200 złotych.

Olej olej!

Gdańskie zoo, gdzie Raja i Albert wiodą spokojne życie, zainicjowało we wrześniu ubiegłego roku akcję pod hasłem #olejolej, która ma na celu edukowanie i przekonywanie ludzi do rezygnacji z produktów z olejem palmowym. W pomoc orangutanom angażują się gwiazdy. W Polsce Kinga Rusin i Martyna Wojciechowska pisały o tym w swoich mediach społecznościowych.

Indonezyjski rząd przekonuje, że wprowadzony jakiś czas temu zakaz wypalania lasów jest respektowany, a olej pochodzi z upraw certyfikowanych. Organizacje ekologiczne twierdzą jednak, że niewiele się zmieniło.

Francja i Norwegia wycofały olej palmowy z rynku biopaliw. Taką samą decyzję podjął Parlament Europejski, teraz zatwierdzić to musi Komisja Europejska. Świat coraz bardziej przejmuje się tragedią leśnych ludzi. Jest jeszcze czas, żeby odmienić ich los.  

1/5
orangutany
Copyright @Getty Images
1/5

2/5
orangutany
Copyright @East News
2/5

3/5
orangutany
Copyright @FORUM
3/5

4/5
orangutany
Copyright @East News
4/5

5/5
orangutany
Copyright @Adobe Stock
5/5

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…