sandra-kubicka-na-wakacjach-pokazuje-opalone-dlugie-nogi
Fot. Instagram@sandrakubicka
O tym się mówi

„Zapuściłam się. Mam cellulit” wyznaje Sandra Kubicka.

I przechodzi na restrykcyjną dietę

Redakcja VIVA! 23 grudnia 2020 12:30
sandra-kubicka-na-wakacjach-pokazuje-opalone-dlugie-nogi
Fot. Instagram@sandrakubicka

Sandra Kubicka jest jedną z najbardziej znanych polskich modelek, a na Instagramie obserwuje ją ponad 600 tysięcy osób! Dla większości z nich ma ciało idealne, ale ona sama uważa inaczej. W rozmowie z Jastrząb Post powiedziała, że się zapuściła podczas pobytu w Dubaju i teraz musi wrócić do formy. Stawia na ostrą dietę.

Dieta oczyszczająca Sandry Kubickiej

Rok 2020 był dla Sandry pełne wyzwań. Po pierwszej fali pandemii postanowiła rozstać się z narzeczonym i wyprowadziła się z Miami do Warszawy. Tu kupiła wymarzony dom i skupiła się na jego urządzaniu. W VIVIE! pokazała nawet, jak wygląda jej garderoba! Będąc w Polsce docenia także czas spędzany z najbliższą rodziną i przyjaciółmi. Ale nie oznacza to, że przestała podróżować. Niedawno przez miesiąc mieszkała w Dubaju, co ze szczegółami relacjonowała na Instagramie.

Okazuje się jednak, że do Polski wróciła nie tylko z pięknymi wspomnieniami, ale także... nadmiernymi kilogramami! W rozmowie z Jastrząb Post wyznała:

W Dubaju sobie tak popuściłam… Jadłam, było wino, desery, czekolady, room service zamawiany w hotelu. Siedziałam tam miesiąc. Wróciłam do Polski, spojrzałam na siebie i pomyślałam, że nie mogę. Zapuściłam się, tragedia. Wzięłam się w garść. Dziś rano byłam na boksie. Zaraz po tym live’ie jadę na siłownię na trening siłowy. Wzięłam się pełną parą. Treningi, diety, zabiegi.

Przyznaje też, że na jej ciele widać cellulit i oznaki mijającego czasu: „Już sobie taką krzywdę zrobiłam tą złą dietą, mam cellulit. Nie da się budzić i być pięknym. To jest ciężka praca. A im jest się starszym, tym gorzej. Coraz mnie kolagenu, ciało jest mniej jędrne. Kiedyś potrafiłam w dwa tygodnie się „wyciąć”, żeby byś super fit na sesję. Teraz potrzebuję co najmniej miesiąc”.

Jak to robi? Kubicka zaczyna taką dietę od oczyszczenia organizmu poprzez mocny detoks. Choć u niej ewidentnie działa, my radzimy jednak konsultację z lekarzem.

Taki prawdziwy cleans trwa 10 dni. Ja wytrzymałam 5 czy 6 dni. Ale zrobiło to dużą różnicę, bo ciało zaczęło inaczej funkcjonować, pracować i reagować na moje ćwiczenia. Woda z cytryną, odrobina soli morskiej i troszeczkę syropu klonowego. To są elektrolity, więc pobierasz kalorie z wody z cytryną i nie ma możliwości, abyś zemdlała. Dostarczasz cukru, sody i to się wszystko utrzymuje. Masz nadal energię, ale oczyszczasz organizm z jedzenia. Jeżeli robi się to przez 10 dni, to można schudnąć do 10 kilogramów.

Sandra unika też słodyczy i generalnie stara się robić sobie taki detoks raz na jakiś czas. I ma jeszcze jedną radę: „Staram się nie jeść po nocach. To jest chyba najgorsze. Jak jesz w nocy, to źle śpisz, wstajesz rano opuchnięty, brzuch jest spuchnięty. Ciężko jest pójść do łóżka głodnym, ale rano można sobie podziękować, jak poczujesz się taka fit i wszędzie wcięta” dodaje.

A efekty? Jak widać piorunujące! Choć to oczywiście nie tyko detoks, ale także bardzo intensywny i regularny trening. Ostatnio modelka stawia na boks!

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.