dezodorant z listą oczekujących
Fot. instagram.com/megababe
ZE ŚWIATA URODY

Na zakup tego dezodorantu czeka ponad 13 tysięcy osób!

Na punkcie kosmetyku Megababe oszalały Amerykanki!

Aleksandra Charzewska 11 października 2018 16:29
dezodorant z listą oczekujących
Fot. instagram.com/megababe

Czy to możliwe, żeby lista oczekujących na zakup dezodorantu była tak długa, jak na zakup kultowej torebki Birkin od Hermés? Okazuje się, że tak! Produktem, który tak bardzo pokochały amerykanki jest Daily Dezodorant firmy Megabebe o zapachu Rosy Pits. Kosztuje 18 dolarów, a na jego zakup czeka… ponad 13 tysięcy osób! Na czym polega jego fenomen?

Co wyróżnia dezodorant Megabebe?

Daily Dezodorant firmy Megabebe wykonany jest w całości z naturalnych składników. Zawiera olejek kokosowy, ekstrakt z zielonej herbaty, szałwię i witaminę E. Jest całkowicie wolny od wysuszających parabenów i alkoholi. Ma ultralekką formułę, która nie obciąża skóry i nie pozostawia plam na ubraniach. Jego największym atutem jest jednak jego zapach! Różna nuta jest znacznie delikatniejsza, niż nuty zapachowe używane przy produkcji innych dezodorantów. Dodatkowo utrzymuje się przez cały dzień, ale nie przebija przez zapach perfum. Brzmi idealnie!

Dezodorant Megabebe w Internecie zebrał same pozytywne opinie. Niektóre jego fanki w swoich recenzjach posunęły się do nawet do stwierdzeń, że „zmienił ich życie” i zapewniały, że jest skuteczny i przyjemny w stosowaniu. Nic dziwnego, że lista oczekujących jest tak długa, a firma nie jest w stanie nadążyć z jego produkcją.

Kosmetyk można kupić w sklepie internetowym Megababebeauty.com za 18 dolarów (ok. 70 zł).  

dezodorant megababe
Fot. instagram.com/megababe
dezodorant megababe
Fot. instagram.com/megababe

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.