laser-dr-Parda-2020
Fot. materiały prasowe
Ze świata urody

Myślałaś, że wiosną i latem musisz zrezygnować z zabiegów laserowych?

Nic bardziej mylnego! Oto procedura, którą wykonasz przez cały rok!

Redakcja VIVA! 4 czerwca 2020 12:00
laser-dr-Parda-2020
Fot. materiały prasowe

Zabiegi laserowe są jednymi z najczęściej wybieranych procedur w gabinetach medycyny estetycznej, bo przynoszą spektakularne efekty. O to, czy można je stosować wiosną i latem, a także jaki laser wybrać, by osiągnąć jak najlepsze efekty, rozmawiamy z dr Barbarą Pardą-Głomską, lekarzem medycyny estetycznej z kliniki Dr Parda w Zalesiu koło Warszawy.

Jaki laser polecałaby Pani do zabiegów wykonywanych wiosną i latem?

Polecam szczególnie laser P.L.E.A.S.E.®, z którym możemy pracować cały rok. Zadaniem lekarza jest dobranie odpowiednich do danej pory roku oraz potrzeb pacjenta parametrów. Możemy wykonać nim zarówno delikatne zabiegi powierzchniowe jak i pełen resurfacing. Dzięki technologii mikroporów obszar uszkodzonej tkanki pacjenta zajmuje od 1% do 15% całości objętej zabiegiem, dzięki czemu pełna rekonwalescencja jest skrócona do 48h. W praktyce przychodząc na zabieg w piątek po południu w poniedziałek już będzie się Pani cieszyła doskonałym efektem, który widać nawet po jednym zabiegu. Ze względu na wysoki komfort i bezpieczeństwo zabiegu oraz skrócony downtime, również mężczyźni są żywo nim zainteresowani.

Co go wyróżnia spośród innych sprzętów?

Laser P.L.E.A.S.E.®, jako jeden z niewielu na świecie,  umożliwia bezpieczne wykonanie aż dwóch zabiegów podczas jednego spotkania z pacjentem. Dzięki niemu łączymy laseroterapię z podaniem substancji aktywnych do głębokich warstw skóry, uzyskując ponad 100 krotnie większą ich wchłanialność, porównując z tradycyjną metodą transdermalnej aplikacji substancji czynnych. Dzięki temu efekty zabiegu są spektakularne. Co więcej, zabieg jest praktycznie bezbolesny.

Jak to możliwe?

Sekret tkwi w pulsacyjnej pracy, która oznacza, że laser po wyemitowaniu wiązki wykonuje małą przerwę. Ten czas nasza skóra wykorzystuje na odprowadzenie ciepła, dzięki czemu nie ulega podgrzaniu. Na tak przygotowaną skórę można nałożyć od razu substancję aktywną. Ale musimy ją jeszcze efektywnie i bezpiecznie zaaplikować i tutaj w pomocą przychodzi drugi ważny mechanizm lasera. Zaopatrzona w technologię SmartPorationTM  głowica tworzy w tkance mikropory, przez które aplikujemy do głębokich warstw skóry substancję dedykowaną do indywidualnych potrzeb pacjentki. Taka terapia łączona pozwala stymulować skórę do naturalnej przebudowy, odżywia jej najgłębsze warstwy, gwarantując jednocześnie naturalne i długotrwałe efekty. 

laser-dr-Parda-podczas-zabiegu
Fot. materiały prasowe

Czy taki zabieg można wykonać w dobie pandemii?

Laser posiada wbudowany pochłaniacz dymu, naskórka i wirusów. Dzięki czemu, w trakcie zabiegu chronieni są i pacjent, i lekarz, oraz kolejne osoby, które wejdą do gabinetu. Jest to bardzo istotna zaleta technologii P.L.E.A.S.E.®. Niestety inne lasery są pozbawione takiej innowacji, co oznacza, że do kliniki należy kupić oddzielne urządzenie pochłaniające dym.
Laser P.L.E.A.S.E.®., jako urządzenie medyczne klasy 1C, oferuje także szereg innych zabezpieczeń jak np. sensory kontaktu ze skórą. W praktyce oznacza to, że jakiekolwiek oderwanie głowicy od tkanki w trakcie zabiegu wywołuje automatyczne wyłączenie się lasera, zapobiegając tym samym przypadkowej emisji wiązki w sposób niekontrolowany. Dzięki temu możemy pracować bezpiecznie nie tylko w okolicach oka, ale nawet na górnej i dolnej powiece, bez ryzyka uszkodzenia narządu wzroku, za to z bardzo dobrym skutkiem.

laser-dr-Parda
Fot. materiały prasowe

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.