Księżna Meghan, książę Harry
Fot. Getty Images
KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Zrozumie ją każda kobieta. Księżna Meghan nie wróciła do figury sprzed ciąży... celowo!

Co ciekawe, ma w tym pełne poparcie Harry'ego!

Gabriela Czernecka 17 października 2019 16:47
Księżna Meghan, książę Harry
Fot. Getty Images

Ciąża Meghan z pewnością była jednym z najgłośniejszych tematów w mediach w ubiegłym roku. Księżna ogłosiła, że spodziewa się dziecka zaledwie na kilka godzin przed wyruszeniem w royal tour po Australii. Wielu sądziło, że śladem amerykańskich gwiazd oraz księżnej Kate, każdego dnia będzie pod czujnym okiem trenera robiła wszystko, by jak najszybciej wrócić do formy. Jak wielkie było więc zaskoczenie u fanów rodziny królewskiej, kiedy Meghan zaledwie dwa dni po porodzie pojawiła się w dopasowanej i prostej kreacji, która uwydatniła jej wciąż zaokrągloną sylwetkę. Mimo to natychmiast podbiła serca internautów. Dziś, pięć miesięcy od narodzin Archiego, Meghan nadal nie wróciła do sylwetki sprzed ciąży. Ale mamy na całym świecie są jej za to wdzięczne! 

Księżna Meghan po porodzie 

Mając do dyspozycji specjalistów od wizerunku, trenerów personalnych, kucharzy i dietetyków, Meghan mogłaby wyglądać inaczej. Wszystko wskazuje jednak na to, że Meghan nie śpieszy się do tego, by wyglądać jak kiedyś. Wyraz temu dała już chwilę po porodzie, kiedy to wraz z Harrym pokazała światu swojego syna. Wówczas zaprezentowała się w  prostej, białej sukience, która podkreślała jej brzuszek. Na to przed laty nie pozwoliła sobie księżna Kate, która już chwilę po porodzie wyglądała, jakby nawet nie była w ciąży. Zachwycała sylwetką, rozdawała uśmiechy - po prostu wyglądała perfekcyjnie. W przeciwieństwie do niej Meghan odważnie zamanifestowała swoją indywidualność. Jej prosta sukienka, podkreślająca pociążowe krągłości była przekazem pełnym szczerości. 

Księżna wprost pokazała, że nie jest jak Kate i Diana. Postawiła na naturalność. Wcale nie ukrywała, że nie ma idealnej figury po porodzie, uśmiechała się naturalnie, a nie na po to, by dziennikarze mieli ładne zdjęcia i nie zamaskowała cieni pod oczami. Całą swoją postawą pokazała, że jest kobietą, która właśnie urodziła. Mamą, która ma prawo do tego, by mieć czas na dojście do formy. I właśnie tym zaskarbiła sobie miłość poddanych. A w swej decyzji pozostaje konsekwentna.

Dziś Meghan, mając pięciomiesięcznego syna Archiego, wciąż nie powróciła do formy sprzed ciąży. Choć nieustannie zachwyca stylizacjami, a niedawno miała na sobie nawet sukienkę sprzed dwóch lat (z czasów zaręczyn z księciem) to widać, że nie straciła dodatkowych kilogramów. Brytyjczycy nie przywykli jednak do takiego widoku. Zarówno księżna Diana, jak i księżna Kate bardzo szybko odzyskały dawną sylwetkę. Obie będąc w ciąży dbały oto, by ćwiczyć i stosować odpowiednią dietę, by jak najszybciej wrócić do formy. Gdy księżna Kate urodziła trzecie dziecko, zaledwie kilka godzin później pojawiła się na schodach kliniki Lido. Zaprezentowała się w pełnej krasie - uśmiechnięta, z idealnie ułożonymi włosami, makijażem, w pięknej sukience i do tego na obcasach. Nie da się ukryć, że księżna Kate zawsze zachwyca swoim nieskazitelnym wizerunkiem i to nawet po porodzie.

Fot. East News

Meghan postanowiła jednak nie ulegać presji otoczenia. Wydawałoby się, że śladem amerykańskich gwiazd pod czujnym okiem trenera będzie robiła wszystko, co w swojej mocy, by jak najszybciej dojść do formy, a tym samym poniekąd dorównać „idealnej” Kate. Tymczasem postanowiła na pierwszym miejscu postawić swoje dobre samopoczucie. Jak to zwykle bywa, jej zachowanie podzieliło internautów na dwa obozy - jedni krytykują, że nie dba o siebie, inni są zachwyceni, że wreszcie ktoś postanowił pokazać, jak jest naprawdę. W końcu powrót do formy sprzed ciąży dla wielu kobiet jest sporym wyzwaniem. A księżna w niczym się od nich nie różni.

Meghan, Kate, Diana
Fot. East News

Patrząc na znane mamy, ciężko wymienić takie, które otwarcie przyznają, że zmagają się z powrotem do formy. Nic dziwnego, że Meghan zdecydowała się zaprezentować swój powrót do formy w taki sposób. Księżna wyznaje zasadę tzw. małych kroków. Podobnie jak w okresie ciąży stawia na zdrowe odżywianie i odpowiedni tryb życia, ale najważniejsze jest dla niej jej dobre samopoczucie. Przede wszystkim nie wyznaczyła sobie daty powrotu do formy  i stara się nie robić nic na siłę. Najważniejsze jest dla niej dobro dziecka, a nie udowadnianie komuś czegokolwiek.

Jak podaje ekspertka ds. rodziny królewskiej, Katie Nicholl, Meghan stosuje zasadę, w której efekty zajmują znacznie więcej czasu, ale są za to o wiele zdrowsze dla organizmu i nie powodują efektu jojo. Księżna wciąż ćwiczy jogę i dba o swoją sylwetkę spacerując po Windsor Great Park. Kobiety na całym świecie doceniają, że jest  "bardziej ludzka" w swoim wizerunku niż Kate. Mimo to wciąż mierzy się z niezbyt przychylnymi komentarzami dotyczącym swojego wyglądu. Niektórzy piszą wprost, że nie dba o sylwetkę, bo... już spodziewa się drugiego dziecka! Plotki dodatkowo podsycają zdjęcia, które publikują zagraniczne media, przyłapując księżną w odpowiednich pozach...

Księżna Meghan, książę Harry
Fot. Hewitt / SplashNews.com/East News

Choć Meghan podczas jednego ze spotkań z prasą przyznała, że stara się nie czytać komentarzy na swój temat, to okazuje się, że nieprzychylne słowa na temat jej wyglądu do niej dotarły... Informacja wyszła na jaw podczas niedawnego spotkania, w którym uczestniczyli Harry i Meghan. Jedna z goszczących ich pań powiedziała do Meghan, że świetnie wygląda, na co Harry zareagował: „Mówiłem kochanie?”.

Wygląda na to, że nawet będąc pod ostrzałem mediów, młoda mama może w każdej chwili liczyć na wsparcie ukochanego, a to w obliczu krytycznych komentarzy, wydaje się być niezbędne. Meghan może więc i nie wygląda perfekcyjnie, ale to jej sprawa. Żyje w zgodzie ze sobą, dba o zdrowie i na pierwszym miejscu stawia dobro syna, a nie powrót do formy. A to w przypadku matki najważniejsze.  

Księżna Meghan, książę Harry
Fot. TOBY MELVILLE/AFP/East News

Książę Harry, księżna Meghan
Fot. Getty Images

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Napisałam tę książkę po to, żeby oczyścić siebie dla dzieci. Żeby nie mieć już bagażu”, mówi w poruszającym wywiadzie wybitna pływaczka, OTYLIA JĘDRZEJCZAK. Były mąż Anji Rubik, SASHA KNEZEVIC, rozpoczął nowe życie – jako tata i jako… artysta. DEMI MOORE odkrywa mroczne strony swojego życia. Ile zostało z buntowniczki w MAŁGORZACIE OSTROWSKIEJ?