O TYM JEST GŁOŚNO

Ma ponad 60 lat i zachwyca wyglądem! W czym tkwi sekret urody Andie MacDowell? 

Na festiwalu Berlinale wyglądała zniewalająco!

Gabriela Czernecka 9 lutego 2019 11:38

Andie MacDowell zachwyciła na czerwonym dywanie na otwarciu 69. festiwalu Berlinale. W czarnej kreacji Alberta Ferretti zrobiła ogromne wrażenie na zgromadzonych gościach. Nikogo to jednak nie dziwi, bowiem patrząc na nią, trudno uwierzyć, że w ubiegłym roku skończyła 60 lat. W czym tkwi sekret jej młodzieńczego wyglądu? Sprawdzamy! 

Andie MacDowell na festiwalu Berlinale

W miniony czwartek rozpoczął się festiwal Berlinale. Na czerwonym dywanie w kreacji Versace pojawiła się Juliette Binoche, przewodnicząca jury konkursowego, ale to nie ona najbardziej przyciągała uwagę fotoreporterów. Od Andie MacDowell w czarnej kreacji marki Alberta Ferretti nie dało się oderwać wzroku! W przeciwieństwie do wielu zagranicznych gwiazd wraz z wiekiem nie zaczęła przesadzać z medycyną estetyczną, botoksem czy chirurgią plastyczną. Nawet gdy pozuje w towarzystwie swoich dorosłych już córek, które odziedziczyły jej niezwykłą urodę i olśniewający uśmiech, wszystkie trzy wyglądają jak siostry. Wciąż jest naturalna i olśniewająco piękna. Jaki jest sekret jej zgrabnej sylwetki i młodzieńczego wyglądu?

Sekret swojej urody zdradziła przed laty w rozmowie z Agatą Ubysz dla VIVY!. Dla aktorki hasłem przewodnim jest naturalność i minimalizm. Maluje się codziennie, ale robi to jedynie tak, by podkreślić swoją urodę: „Prawie nie używam podkładu. Wolę pozostawić moje piegi na wierzchu. Używam nieco korektora pod oczy, tusz do rzęs, daję błyszczyk bezbarwny lub trochę koloru na usta w zależności od okazji. Mocny makijaż zostawiam na oficjalne spotkania. Lubię, gdy moja twarz wygląda świeżo, zdrowo, gdy jest zaróżowiona po długim spacerze czy jeździe konnej. Ruch dodaje jej naturalnych rumieńców dokładnie w tych miejscach, w których kładę róż.”, wyznała. 

Sekret urody Andie MacDowell

O formę dba przede wszystkim pijąc duże ilości wody: „To dla mnie rzecz najważniejsza. Poza tym używam kremu Revitalift L’Oréal, który idealnie pasuje do skóry w moim wieku. Jestem też przekonana, że regularne ćwiczenia, jazda konna i rower pozwalają mi być w formie, mieć świetne, zgrabne ciało”, zdradza.

Przede wszystkim jednak gwiazda akceptuje siebie i swoje ciało. Nie martwią jej zmarszczki: „To zupełnie naturalne, że je mam, więc dlaczego miałabym się nimi przejmować? Nie przyglądam im się, kiedy patrzę w lustro. Jestem zbyt zajęta, żeby tracić czas na takie głupoty. Z wiekiem zmienił się mój punkt widzenia. Nie zwracam uwagi na to, jak wyglądam na fotografiach czy na ekranie. Ważne jest dla mnie to, jak się czuję i kim jestem. A czuję się teraz wspaniale. Jeślibym martwiła się jakimiś zmarszczkami, pewnie byłabym teraz inną osobą. Być może nie tak szczęśliwą”, mówi.

Andie MacDonell sama nie korzysta z zabiegów medycyny estetycznej, ale nie neguje tych, którzy sięgają po tego rodzaju formy upiększania się: „Jeśli mają one kogoś uszczęśliwić, to dlaczego nie. Jedyne, co mnie martwi, to pęd ku wiecznej młodości, który opanował świat. W latach 50. liczyły się krągłości, 10 lat później przyszła kolej na chudość. Teraz liczy się tylko młodość. To społeczeństwo decyduje o tym, co jest piękne, a co nie. A ja się zastanawiam: dlaczego nie można zadecydować, że oznaki starzenia się są piękne?”, odpowiada.

Faktycznie, patrząc na nią można mieć wrażenie, że czas się zatrzymał. Zobaczcie w naszej galerii, jak na festiwalu Berlinale prezentowała się 61-letnia Andie MacDowell.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Wiemy, jak dbać o skórę dojrzałą! 

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W wielkanocnym numerze Barbara Kurdej-Szatan z mamą i córką opowiadają o rodzinnych tajemnicach, a Joanna Mazur o tym, jak naprawdę wygląda życie niewidomej sportsmenki!