VIVA! Tylko u nas

Owal twarzy jak u nastolatki? Kwas hialuronowy, ostrzykiwanie i inne zabiegi

Jak w przywrócić twarzy młodszy i bardziej wypoczęty wygląd, zdradza dr Marzena Lorkowska-Precht z gabinetu Artismed.

Tomek Kocewiak 21 października 2018 20:19
zabiegi na owal twarzy
Fot. Getty Images

Czas nie ma litości dla owalu twarzy - policzki opadają, pogłębiają się bruzdy nosowo-wargowe, podbródek traci jędrność. Coraz popularniejsze stają się zabiegi medycyny estetycznej, które mają zatuszować działanie czasu, nadać twarzy objętości, zapobiec utracie jędrności, poprawić owal twarzy. Pytamy ekspertkę, jakie zabiegi mogą pomóc.

Dlaczego z wiekiem warto uzupełniać objętość w twarzy?

Oprócz utraty jędrności, przebarwień i pogłębiania się zmarszczek to jedna z bardziej widocznych oznak starzenia. U większości z nas z wiekiem wybrane partie twarzy zapadają się i spłaszczają. Wbrew pozorom ten problem nie dotyczy tylko szczupłych osób i wiele zależy od genetyki. Wystarczy przyjrzeć się rodzicom, żeby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, jak będziemy wyglądać powiedzmy za 10 lat.

Które okolice pierwsze tracą młody wygląd?

Jak się okazuje, ilość komórek macierzystych w rejonie podoczodołowym jest jedną z najmniejszych w całym organizmie. Mówimy o niewielkim trójkącie, którego granice wytyczają nos, kość policzkowa i oczodół. Wbrew pozorom to miejsce, które ma zasadnicze znaczenie przy pierwszym wrażeniu. Kiedy skóra w  tym miejscu staje się wiotka i zapadnięta, cała twarz wygląda na bardziej smutną i zmęczoną. Ubytek objętości w  tym miejscu wpływa także na osłabienie naprężenia skóry pod oczami i pogłębienie doliny łez. Podświadomie odbieramy wtedy taką osobę jako przygnębioną i starszą niż w rzeczywistości. Ponieważ wszystkie elementy w twarzy tworzą połączoną ze  sobą całość, dodatkowo ubytek objętości w tym miejscu sprawia, że skóra z  czasem obsuwa się lekko, pogłębiają się bruzdy nosowo-wargowe, a także tak zwane linie marionetki (od  kącików ust w kierunku brody).

Zdarza się, że dodawanie objętości twarzy wygląda nienaturalnie i dziwnie. Jak uniknąć przerysowanego efektu?

Tak jak przy wszystkich zabiegach z  zakresu medycyny estetycznej, najważniejsze są umiar i zdrowy rozsądek. Przed zabiegiem lekarz powinien mieć w głowie konkretny pomysł na wygląd pacjentki. To kwestia przede wszystkim wyobraźni przestrzennej, indywidualnego poczucia estetyki i doświadczenia lekarza. Czasami zapominamy, że ludzka czaszka nie jest płaska, więc to, co dobrze wygląda np. na zdjęciu, w  rzeczywistości może być groteskowe. Lekarz musi być jak rzeźbiarz i  tak zaplanować zabieg, żeby twarz wyglądała naturalnie i po prostu ładnie pod różnymi kątami, a  także wtedy, kiedy się uśmiechamy lub coś mówimy.

Czy każdemu pasują okrągłe policzki?

Na pewno delikatne podkreślenie kości policzkowych sprawia, że pacjentka od razu wygląda młodziej. Trzeba jednak pamiętać, że ta technika powstała we Francji i z tego powodu zawsze wymaga przełożenia na polskie warunki. Polki są masywniejsze, mają bardziej okrągłe głowy i szersze twarze niż Francuzki, dlatego może się okazać, że nadmierne dodawanie objętości policzkom jest zwyczajnie niepotrzebne.

Które rejony twarzy możemy odmłodzić?

Generalnie z małymi wyjątkami możemy poprawić kondycję praktycznie całej twarzy. Na pewno okolicę podoczodołową. Czasami tylko odtworzenie objętości w tym miejscu momentalnie zmienia ogólne wrażenie. Kwasem hialuronowym wypełnia się także zapadnięte z wiekiem skronie. To wbrew pozorom częsty zabieg, który poprawia napięcie skóry w tym miejscu oraz podnosi opadające brwi i kąciki oczu. Bardzo dobre i  dyskretne efekty daje podanie wypełniacza pod linię włosów i  w  okolicę przed uchem. To bardzo dobre miejsca, gdyż bez zmiany rysów twarzy można osiągnąć efekt lekkiego liftingu: podkreślenie owalu i odmłodzenie dolnej połowy twarzy.

Spektakularne efekty daje także podanie wypełniacza na linii żuchwy, ale tutaj bardzo ważne jest uwzględnienie początkowej szerokości szczęki, bo istnieje ryzyko maskulinizacji pacjentki. Na świecie bardzo rozwinęły się metody ostrzykiwania kwasem hialuronowym czoła, jednak tego typu zabiegi wymagają od lekarza ogromnego doświadczenia, bo to trudna okolica i  łatwo tutaj o  nienaturalny efekt.

Czy pojawiły się jakieś nowe techniki ostrzykiwania?

Na pewno warto powiedzieć o doktorze Mauriciu de Mayo i jego autorskiej technice opartej na podawaniu wypełniacza w  ściśle określone punkty na twarzy. To przełomowa metoda, bo pozwala przy użyciu stosunkowo niewielkich ilości preparatu osiągnąć świetne efekty odmłodzenia i  odświeżenia całej twarzy. Bardzo precyzyjne kody tworzą swego rodzaju mapę z oznaczonymi punktami, co ułatwia pracę lekarza i  sprawia, że wzrasta bezpieczeństwo zabiegu. Wypełniacz podaje się w określone okolice kaniulą lub igłą w zależności od np. ilości naczyń krwionośnych i  nerwów.

Przy dodawaniu objętości nadal stosuje się kwas hialuronowy?

Zdecydowanie tak. To jak dotąd najbezpieczniejsza substancja, którą wstrzykuje się w skórę i która z czasem się wchłania. W tej chwili lekarz ma do dyspozycji ogromną ilość preparatów wolumetrycznych i od jego wiedzy zależy, którego użyje w konkretnym przypadku. Bardzo ważna jest jakość, bo przy wypełniaczach renomowanych firm zdecydowanie wzrasta profil bezpieczeństwa ich stosowania. Poza tym dobre preparaty świetnie integrują się z tkankami, co daje ładne i naturalne rezultaty.

Z mojego doświadczenia wynika, że świetne efekty daje podawanie warstwowo kilku preparatów o różnej gęstości. Głębiej wstrzykuję te gęstsze, a płyciej bardziej plastyczne, o rzadszej konsystencji. Ma to duże znaczenie, zwłaszcza u pacjentek, które mają szczupłe twarze i cienką skórę, bo dzięki temu kwas hialuronowy w bardzo naturalny sposób wypełnia zapadnięte miejsca i daje dyskretny, naturalny efekt.
W wyjątkowych sytuacjach cały proces modelowania zaczynam od podania na dosyć dużą głębokość hydroksyapatytu wapnia, który aktywnie stymuluje produkcję kolagenu i tworzy z czasem dosyć gęstą i zwartą strukturę, która działa jak rusztowanie. To pozwala np. na dosyć trwałe wyrównanie asymetrii i uzupełnienie braków w objętości praktycznie już na poziomie kostnym. Potem właściwy efekt wolumetryczny osiągam wypełniaczem na bazie kwasu hialuronowego.

Ile czasu utrzymują się efekty zabiegu?

Efekt wolumetryczny utrzymuje się średnio dwa lata, ale mniej więcej po roku pacjentka powinna pokazać się w  gabinecie. Może się okazać, że są miejsca, które wymagają dołożenia małej ilości preparatu. Za szybsze wchłanianie kwasu hialuronowego są odpowiedzialne wolne rodniki i  w  pewnym stopniu wysoka temperatura, dlatego na jego trwałość ma wpływ np. palenie papierosów, opalanie się czy długie przebywanie w saunie.

Czy jest jakieś realne ryzyko powikłań?

Każdy zabieg medyczny może teoretycznie prowadzić do komplikacji i  zarówno pacjent, jaki i lekarz powinni o tym pamiętać. Najczęściej zdarzają się problemy natury estetycznej, czyli asymetrie lub efekty podania za dużej ilości wypełniacza. W tym drugim przypadku zazwyczaj namawiam pacjentkę, by poczekała, aż wypełniacz częściowo ulegnie wchłonięciu. Oczywiście lekarz ma do dyspozycji hialuronidazę, która rozpuszcza kwas hialuronowy, ale jestem z nią ostrożna i staram się ją stosować tylko w  sytuacjach kryzysowych. Zdarza mi się ratować pacjentki po nieudanych zabiegach, ale robię to niechętnie, bo trudno w  takim przypadku o  doskonałe efekty. Z zasady nie leczę powikłań po zabiegach wykonanych przez kosmetyczki. Uważam, że jeżeli ktoś chce zastąpić lekarza, powinien wykazać się podstawową wiedzą medyczną i poradzić sobie z  nieudanymi efektami zabiegu.

Bezpieczeństwo zabiegów medycyny estetycznej: na co zwracać uwagę?

Zanim zdecydujesz się na zabieg, pamiętaj o tych zasadach bezpieczeństwa:

  • dyplom wymagany. Nie ma sensu ryzykować. Zabiegi z kwasem hialuronowym czy toksyną botulinową powinien zawsze wykonywać dyplomowany lekarz medycyny estetycznej. Kosmetolog czy kosmetyczka nie posiadają takich uprawnień.
  • piękno bywa kosztowne. Nie warto oszczędzać na twarzy. Niska cena zabiegu powinna wzbudzić nasze podejrzenia, bo może oznaczać, że lekarz ma małe doświadczenie albo preparaty, które stosuje, są gorszej jakości, a przez to potencjalnie niebezpieczne.

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.