lampa dla roślin
Fot. ARTEMIDE.COM
DESIGN

Włoski producent oświetlenia stworzył specjalne lampy dla... roślin!

Na czym polega ich fenomen?

Gabriela Łaskowska 4 listopada 2018 13:32
lampa dla roślin
Fot. ARTEMIDE.COM

Na pewno zdarzyło się Wam kiedyś postawić w domu roślinę w zamkniętym pomieszczeniu bez odpowiedniej ilości światła, co skutkowało jej szybkim zwiędnięciem. Co zrobić w takiej sytuacji?  Jak sprawić, żeby rośliny rosły bez dostępu do słońca?

Z pomocą przychodzą architekci z firmy Bjarke Ingels Group i marka Artemide, która jest znanym na świecie producentem lamp. Nawiązali oni współpracę, której owocem jest innowacyjny projekt lampy Gople. Godzi ona ludzkie przestrzenie z potrzebami natury. Światło, wytwarzane przez lampy, wspomaga rośliny przy przeprowadzaniu procesu fotosyntezy.  

Jak działają lampy?

Szklane kapsuły, wyprodukowane zostały według starożytnej tradycyjnej weneckiej techniki. System RWB, opatentowany przez Artemidę w 2011 roku, jest próbą interpretacji kolorów światła na nowo. RWB (czerwony-biały-niebieski) ma tu zastąpić RGB (czerwony-zielony-niebieski). Światło, wytwarzane przez lampy Gople, umożliwiają przeprowadzanie procesu fotosyntezy. Lampy posiadają możliwości zmiany temperatury światła tak, by dostosować je do wymagań poszczególnych roślin.

Nowoczesny design

Oprócz praktycznych właściwości, lampy Gople pełnią również funkcję estetyczną. Ich nowoczesny design w połączeniu z uniwersalnymi kolorami sprawiają, że świetnie dopełnią każde wnętrze. Za to ich delikatne światło wprowadzi do niego przytulny klimat.

Dostępne są prototypy lampy w kolorach: biały, srebrny i miedziany.  

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.