Anna Skura, VIVA! Mama, listopad 2019
Fot. Marta Wojtal
O TYM SIĘ MÓWI

Anna Skura zaskoczona ceną faworków w cukierni Magdy Gessler!

„Przeżyłam zawał, jak zobaczyłam cenę na rachunku”

Redakcja VIVA! 21 stycznia 2020 16:30
Anna Skura, VIVA! Mama, listopad 2019
Fot. Marta Wojtal

Magda Gessler to jedna z popularniejszych restauratorek w Polsce. Mimo, że gotowanie to jej pasja od lat, prawdziwą popularność przyniosły jej programy Kuchenne Rewolucje oraz Masterchef. Na swoim koncie ma ona wiele restauracji oraz cukierni, które cieszą się dobrą opinią. Z okazji zbliżającego się Tłustego Czwartku w ofercie lokali Magdy nie mogło zabraknąć pączków oraz faworków. Jednak ich ceny mogą być nieco zaskakujące, wszystkim podzieliła się na swoim Instagramie Anna Skura.

Ile kosztują faworki z cukierni Magdy Gessler?

Anna Skura w swoich social mediach dzieli się zdjęciami, nam których pokazuje swoją codzienność – ćwiczenia, podróże, a także jak spędza czas z córką Melody. Jak relacjonuje na swoim Instagramie wspólnie z dzieckiem wybrała się do cukierni Magdy Gessler i kupiła faworki. Jak się okazuje w lokalu Magdy Gessler za małą paczkę tych słodkości trzeba zapłacić aż 60 złotych! Jak skwitowała Skura:

„Przeżyłam zawał dopiero, jak zobaczyłam na rachunku, że takie pudełko faworków kosztuje 60 złotych. To jest jakaś masakra, więc od razu zadzwoniłam do mojej mamy, żeby mi upiekła”.

O zawyżonych cenach w cukierni Magdy Gessler mówi się już od dłuższego czasu. Chcąc kupić pączki od restauratorki trzeba się liczyć, że za jedną sztukę zapłacimy od 8 do 9 złotych – w zależności od nadzienia. Według Was Magda przesadziła z cenami?  

Anna Skura „VIVA!Mama”
Fot. Marta Wojtal

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Magda Gessler (@magdagessler_official)

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.