Citroen DS
Fot. Eastnews
Legenda o aucie i aktorce

Nazywano go „Boginią” albo „Brigitte Bardot na kołach”. Poznaj historię „najpiękniejszego” samochodu świata!

Marcin Marczak 28 października 2016 18:18
Citroen DS
Fot. Eastnews

Citroenem DS jeździły gwiazdy światowego kina, prezydent Francji Charles de Gaulle mówił, że maszyna uratowała mu życie, a branżowe pismo Classic & Sports Car uznało go za najpiękniejszy samochód w historii motoryzacji. Jednak historia modelu, który „w jeden dzień sprawił, że wszystkie inne samochody stały się przestarzałe” zaczęła się od flirtu marki z Brigitte Bardot.

 

I Bóg stworzył samochód

 

Październik 1955 r. doroczny salon samochodowy wokół paryskiego Wielkiego Pałacu. Najważniejszą premierą ma być nowy model Citroena, wówczas największego producenta samochodów we Francji. I faktycznie migawki wszystkich aparatów skierowane są właśnie na stoisko koncernu. Tylko, że nikt nie wie, co wzbudza większy zachwyt: nowy model, czy prezentująca swe wdzięki obok samochodu Brigitte Bardot.

 

Szybko przestaje mieć to jednak znaczenie. Związek Bardotki i Citroena staje się coraz bardziej zażyły. Ona podbija świat kina, a po godzinach prezentuje się za kierownicą nowego samochodu. On z kolei szybko podbija świat motoryzacji. Tylko w pierwsze pół godziny od paryskiej premiery firma zbiera 12 tys. zamówień. Do końca dnia ich liczba urośnie do niemal 70. tys., a w ciągu następnych 20 lat nabywców znajdzie ponad 1,2 miliona DS-ów.

 

Wcześniej, zaledwie kilka dni po premierze nazwa samochodu doczeka się swoistej przeróbki. Litery DS Francuzi zaczną wymawiać jako „déesse”, czyli bogini – nawiązując do słynnego filmu z Bardot „I Bóg stworzył kobietę”. Z kolei brytyjski dziennik „The Guardian” nazwie go „Brigitte Bardot na kołach” i ta nazwa przyjmie się w krajach anglosaskich.


Auto gwiazd

 

Komplementy na wyrost? Może trochę, faktem jest jednak to, że w 1955 r. citroen wyprzedza swoją epokę. - Jednego dnia sprawił, że wszystko to co jeździło do tej pory, stało się przestarzałe – powiedział kilka lat temu Pierre Duby, szef fanklubu Citroena DS w rozmowie z ”Guardianem”.

 

„Bogini” była nowatorska. Miała pneumatyczne zawieszenie, które kierowca mógł opuścić lub podnieść w zależności od tego jak bardzo wyboista była droga, po której jechał. A nawet jeśli citroenowi przyszło pędzić po wertepach to wypełniony – uwaga! olejem warzywnym układ resorowania zapewniał podróżującym gigantyczny komfort. Do tego dochodziły reflektory, których snop światła „skręcał” wraz z samochodem i bardzo wrażliwy układ kierownicy. W dodatku nowatorski, opływowy kształt maszyny – dzieło włoskiego rzeźbiarza Flaminio Bertoniego i francuskiego inżyniera – specjalisty ds. dynamiki André Lefèbvre'a , chromowane detale - np. obwódki wokół tylnych lamp sprawiał, że w designie auta zakochały się zarówno gwiazdy kina, biznesu jak i politycy. Jeździli nim kosmonauta Juri Gagarin, papież Jan XXIII, malarz Marc Chagall, jeżdżą aktorzy: Jeff Bridges, czy Rosamund Pike.

 

Wśród wielbicieli „Bogini” był też prezydent Francji Charles de Gaulle, który dzięki niezawodności modelu w 1962 r. uniknął śmierci, w zamachu zorganizowanym przez weterana wojny w Algierii. Jego DS, mimo że nieopancerzony wytrzymał ostrzał i mimo przedziurawionych przez kule opon generał uciekł z zasadzki. 10 lat później scenę  zamachu powtórzą twórcy filmu „Dzień Szakala”, w którym Citroen zagra samego siebie. Samochód szybko zresztą zacznie robić filmową karierę. Do dziś model DS zagrał w ponad 2 tys. filmów. Alowi Pacino partnerował w ”Człowieku z blizną”, zagrał w „Fantomasie”, pojawił się w „Powrocie do przyszłości II”.

W końcu miano „Brigitte Bardot na kołach” zobowiązuje.

 

Polecamy też:  Gortat, Lewandowski, Radwańska. Polscy sportowcy zarabiają miliony. Kto najwięcej?

 

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.