PODRÓŻE

Urlop marzeń? Rewia na lodzie, noce kluby, spa i kasyna…

A wszystko to na statku. Oto luksusowy hotel na wodzie!

Elżbieta Pawełek 23 września 2018 17:30

Szampan przy księżycu, szalone disco z przebojami lat 60. do białego rana, czy spektakle prosto z Brodway’u? Wybrać trudno, bo atrakcji jest mnóstwo. A jeszcze przystojny kapitan będzie Wam życzył udanej zabawy. Już same nazwy luksusowych wycieczkowców przyprawiają o dreszczyk emocji. Carnival Vista, Paradise, Harmony of the Seas, Symhony of the Seas… Ten ostatni jest największym statkiem pasażerskim świata. Zabiera ponad sześć tysięcy pasażerów na pokład, którym obsługę zapewnia przeszło dwa tysiące osób!

Wielka miłość Onasisa

Modę na cruising świetnie wyczuł Arystoteles Onassis, grecki armator i miliarder. Praktycznie nie schodził z pokładu swojego ogromnego jachtu „Christina”, pływając między wyspami. A jest ich w Grecji, bagatela, około trzech tysięcy! Największą miłością darzył wyspę Scorpios, gdzie w latach 60. bywał z Marią Callas, a potem wziął tam ślub z Jacqueline Kennedy. W tę wyspę włożył całe serce, podobnie jak w swój słynny jacht. Miał tam prawdziwe obrazy Renoira i gościł J.F. Kennedy’ego, Franka Sinatrę, Marilyn Monroe, Lizę Minelli, Evę Peron, kilku Rotschildów, Rockefellerów i samego Churchilla. Apartamenty nosiły nazwy greckich wysp, główne schody były ze srebra, a marmurowy basen za naciśnięciem guzika zamieniał się w taneczny parkiet!

Fifth Avenue jak żywa!

Na pokładzie Symphony of the Seas taneczne parkiety działają pomiędzy pierwszym i dziewiętnastym pokładem. Będziecie mogli zabawić się tam przy rytmach flamenco, muzyce latynoskiej i karaibskiej czy posłuchać jazzu w knajpie przy Fifth Avenue (oczywiście, chodzi o słynną aleję w Nowym Jorku, którą efektownie powielono na statku). Jedną z atrakcji jest tutaj robot serwujący drinki. Wprawdzie trochę się czeka, ale napić się mohito z robotem to jest coś! Potem warto się wybrać do HUSH, cichej dyskoteki, gdzie wszyscy się bawią w słuchawkach na uszach lub zaszaleć na prawdziwym disco. Kolejna atrakcja to restauracja w kształcie statku kursująca pomiędzy Fifth Avenue, a nowojorskim Central Parkiem, którego wierną kopię można podziwiać na ósmym pokładzie… Miłośnicy spokojniejszej rozrywki mogą wybrać się na słynne Broadwayowskie spektakle Grease, Cats, Mamma Mia, a amatorzy mocnych wrażeń na pokazy skoków akrobatycznych do basenu, czy rewie na lodzie w wykonaniu łyżwiarskich gwiazd.

Statek jak pływające miasto

Między armatorami pływających świątyń luksusu trwa swoisty wyścig, kto da więcej. Na statku Royal Princess, należącym do linii Princess Cruises, na pasażerów czeka zapierający dech w piersiach widok The Sea Walk, czyli zamknięty taras z przeszklonymi podłogami i ścianami. Na pływającym zaś pod banderą Cunard Line, słynnym transatlantyku RMS Quin Mary 2, pokład zbudowano z drewna tekowego. Zdecydowanym faworytem dziś jest Royal Caribbean International, którego wielkie statki, jak Oasis of the Seas (jego matkami chrzestnymi są m.in. Gloria Estefan i Jane Seymour), czy Symhony of the Seas, to prawdziwe pływające miasta. Na ich pokładach znajdziemy to wszystko, co na ziemi: ścianki wspinaczkowe, boiska, mini golf, Spa, a nawet basen do surfingu. Jeśli znudzą się kąpiele, można poślizgać się na lodowisku lub zjechać wprost do basenu zjeżdżalnią z dziesiątego piętra nad poziomem morza. Na zgłodniałych gości czekają obficie zaopatrzone bary i restauracje. W sezonie letnim statki pływają najczęściej po Morzu Śródziemnym, zawijając do portów w Barcelonie, Marsylii, Neapolu, czy Palma de Mallorca. A zimą przenoszą się na Karaiby.

Moc ferrari, waga słonia

Wielkim miłośnikiem cruisingu jest Tomasz Raczek, który od lat korzysta z luksusowych wycieczkowców. Marzy, żeby w końcu opłynąć na nich świat. Zawsze ciągnęło go na morze, gdzie najlepiej odpoczywa. I kiedy widzi jego bezkres, wreszcie oddycha pełną piersią, A im bardziej buja, im większe trafiają się fale i przechyły, tym większą z tego czerpie frajdę. Największe wycieczkowce świata zdają się nie bać żadnych fal, co zapewnia im wręcz kosmiczna technika. Wystarczy rzucić okiem na parametry Symphony of the Seas: ten kolos o wadze 17 tysięcy afrykańskich słoni posiada cztery dziobowe silniki o mocy większej niż siedem ferrari. Ma ponad 360 metrów wysokości, dwa razy więcej niż pomnik Waszyngtona. Spacery po pięknych parkach, pośród prawdziwych drzew, szerokie promenady ze sklepami, plaże ocienione palmami… Przez chwilę można zapomnieć, że jest się na statku.

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.