ile_lat_ma_donatella_versace_kariera
Fot. Getty Images
ZE ŚWIATA MODY

Dziś 65. urodziny obchodzi Donatella Versace!

Poznajcie mroczne sekrety królowej włoskiej mody!

Marcin Brzeziński 2 maja 2020 11:29
ile_lat_ma_donatella_versace_kariera
Fot. Getty Images

Po tragicznej śmierci swego brata, Donatella Versace odziedziczyła jego firmę. Modowe imperium było w poważnych kłopotach, ona również. Jednak przez lata udało jej się ocalić zarówno markę, jak i siebie.

Gianni Versace zwykł mawiać:

Gdybym kiedyś miał się ożenić, wybrałbym dziewczynę taką, jak Donatella

Złośliwi zaś dodawali, że słówko „jak” jest zupełnie niepotrzebne. Rzeczywiście, wielki projektant i jego o osiem lat młodsza siostra byli praktycznie nierozłączni. Jak to określa ich wspólny przyjaciel aktor Rupert Everett zdawali się wręcz być „zamknięci we wspólnym polu siłowym, jakby reszta świata nie istniała”. W dzieciństwie to Donatella była pierwszą modelką Gianniego. Na jej figurze uczył się upinać materiał. Gdy był już młodym mężczyzną, a ona nastolatką wymyślił jej fryzurę, której jest wierna do dziś: kazał wybielić włosy, by upodobniła się do uwielbianej przez siebie piosenkarki Patty Pravo. W sobotnie wieczory, gdy już zaakceptował jej stylizację wiózł siostrę i jej przyjaciół do jedynej dyskoteki w włoskiej Kalabrii. A potem stał pod ścianą i patrzył, jak tańczy.
Minęły dziesięciolecia, zmieniła się sceneria. Ale obojętnie czy znajdziemy się w willi na jeziorem Como, we wspaniałym i trudnym do ogarnięcia wzrokiem apartamencie przy Via Gesù w Mediolanie, czy w posiadłości Casa Casuarina w Miami przy słynnym już wtedy Giannim Versace czuwa zawsze jego młodsza siostra. Muza, pierwsza asystentka i najbardziej zaufany doradca. Włoska dziennikarka i przyjaciółka rodziny Giusi Ferré inaczej niż Rupert Everett, ale równie wnikliwie opisała naturę tego niezwykłego związku:

Ona była jego paszportem do świata kobiet. Była jego kobiecym alter ego

Byli potem w życiu Donatelli Versace inni mężczyźni, był nawet mąż, model Paul Beck, z którym ma dwoje dzieci - Allegrę i Daniela - ale żaden z nich nich nie mógł się równać z Giannim.

Śmierć Gianniego Versace

Jej świat runął 15 lipca 1997 roku. Wtedy to przed wejściem do Casa Casuarina seryjny morderca Andrew Cunanan śmiertelnie postrzelił Gianniego Versace, który wracał do domu z porannej przechadzki po gazety. Do tej zbrodni doprowadziła seria fatalnych zbiegów okoliczności i zaniedbań amerykańskiej policji. Jak wielkich, opowiada o tym mający premierę na początku tego roku serial Zabójstwo Gianniego Versace: American Crime Story, w którym w postać naszej bohaterki wcieliła się Penélope Cruz. I choć rodzina Versace uznała tą produkcję za utwór „całkowicie fikcyjny”, Donatella wysłała kwiaty grającej ją hiszpańskiej aktorce. Gianni nauczył ją przecież, że gwiazdy są najlepszymi ambasadorkami domów mody i ich sympatia bywa bezcenna. Powiedzmy jeszcze, co nie spodobało się sławnej rodzinie w tym świetnie zrealizowanym serialu. Otóż Donatella wielokrotnie zaprzeczała by jej brat miał w przeszłości przelotny romans ze swoim mordercą, co pokazuje American Crime Story. Zaś jej prawdziwą furię wywołał fakt, że świat dowiedział się, jak okrutnie potraktowała długoletniego partnera brata Antonio D’Amico. W swoim testamencie Gianni pozwolił mu dożywotnio mieszkać w swej posiadłości nad jeziorem Como, a Donatella testament w tym punkcie podważyła.

Życie bez Gianniego

Czekały na nią zresztą dziesiątki innych, trudnych decyzji. To ona i jej brat Santo musieli teraz zarządzać imperium Versace. Owszem Gianni długo przygotowywał ją do tej roli. Po pierwsze, sprawił, że stała się nieoficjalną twarzą jego marki. W 1993 roku wspólnie zaprojektowali czarną sukienkę ze skórzanych pasów. Donatella pojawiła się w niej na obleganych przez gwiazdy setnych urodzinach magazynu Vogue. Wyglądała tak seksownie i prowokująco, że prawie nikt nie zwrócił uwagi na towarzyszącego jej brata. Stała się sławna. Po drugie, Gianni z myślą o niej stworzył „młodszą” linię Versace, czyli Versus. I wreszcie, to ona praktycznie zarządzała firmą podczas choroby brata. Na co chorował? Rodzina Versace utrzymuje, że był to nowotwór ucha, dziennikarka Vanity Fair Maureen Orth, że były to komplikacje związane z AIDS… Tak czy inaczej, nawet wtedy mogła udać się na Via Gesù i zasięgnąć rady Gianniego. Teraz została sama.

Donatella z ukochanym bratem Giannim Versace.

Donatella i Gianni Versace
Fot. East News

Upadek Donatelli

Donatella z czasem otrząsnęła się z żałoby i zaczęła śmiało reformować zadłużone rodzinne imperium - tak pewnie powinien wyglądać dalszy ciąg naszej opowieści. Ale nie wyglądał. Marka Versace dryfowała w nieznanym kierunku, a Donatella walczyła z własnymi demonami. Nikt by nie podejrzewał patrząc na tę zawsze seksownie ubraną kobietę z blond włosami, nienaturalnie brązową skórą i mocnym makijażem, że jej głównym problemem jest brak wiary w siebie. Od dzieciństwa czuła, że tak naprawdę nie jest w stanie spełnić oczekiwań genialnego brata. Po jego śmierci ten stan zamienił się w permanentną panikę. Donatella nie była zadowolona ze swoich kolekcji, ze swego życia osobistego, z tego jak wygląda (stąd jej uzależnienie od medycyny estetycznej). Czuła, pewnie słusznie, że świat mody tylko czeka na jej najmniejsze potknięcie i nieustannie porównuje ją z Giannim. Jak wspomina dziennikarka magazynu The New Yorker Laura Collins wszystko to było widoczne już po krótkiej rozmowie z nową, główną projektantką domu mody Versace, która w każdą swą wypowiedź wplatała zdania w rodzaju „jestem przerażona”, „jestem sparaliżowana” czy „mam duży talent w psuciu wszystkiego, czego się dotknę”.

Usłyszeć siebie

Ból i lęk stawały się nie do zniesienia. Pomóc miała kokaina.

Kiedy używasz jej każdego dnia, twój mózg przestaje pracować. Byłam agresywna, mówiłam wiecznie podniesionym głosem. Moje dzieci były śmiertelnie wystraszone, a ja nie wiedziałam, co robię

wyznała po latach magazynowi Vogue. W 2004 roku, jej córka Allegra, syn Daniel i przyjaciel domu Elton John przekonali ją w końcu, że potrzebuje leczenia. Projektantka udała się się na odwyk, a domem mody Versace zaczął zarządzać Giancarlo di Risio. Marka zaczęła przynosić zyski, a Donatella powoli odzyskiwać własny głos.
„Przez długi czas po śmierci brata słuchałam wszystkich dookoła, wierzyłam ich opiniom i radom. A potem zadałam sobie pytanie, kogo słuchał mój brat? Odpowiedź była prosta. Mnie! I ja powinna robić tak samo. Ta myśl była punktem zwrotnym w mojej karierze”, opowiadała odrodzona Donatella Versace w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika The Guardian. W nim też zdradziła, jaką wskazówkę dałaby sobie samej sprzed lat: „Bądź silna, pozostań wierna sobie, ufaj swojemu instynktowi. I najważniejsze, nie staraj się być Giannim!”.

Sztuka uwodzenia

Mistrz włoskiej mody Giorgio Armani jest człowiekiem niezwykle dowcipnym. Przed laty zasłynął na przykład błyskotliwym powiedzeniem:

Armani ubiera żony, Versace ubiera kochanki

Donatella nie chciała, żeby jej firma ubierała kochanki, tylko silne, pewne siebie kobiety. Ale tak jak jej brat wierzyła w siłę uwodzenia. „Kto powiedział ostatnio, że kobiety Versace są jak eleganckie, wyrafinowane drapieżniki. Nie zgadzam się z tym. Kobieta Versace jest uwodzicielką. Tak osiąga swoje cele. I co ważne, nie uwodzi tylko mężczyzn. Uwodzi kobiety, ale także siebie, bo tylko kiedy siebie uwiedziesz i w zakochasz się w sobie możesz śmiało iść przez świat. Jest mnóstwo metod uwodzenia. Najskuteczniejszym narzędziem jest oczywiście umysł, ale ubrania też się mogą przydać”, tłumaczy filozofię swego domu mody projektantka. I coś w tym rzeczywiście jest. Może dlatego niektóre kobiety wciąż kupują uwodzące sukienki Versace, choć w tej samej cenie mogłyby mieć praktyczny i piękny kaszmirowy płaszcz Max Mary.
Ponieważ strategia wiernego naśladownictwa stylu brata nie przyniosła rezultatów, Donatella zaczęła go powoli zmieniać. „Są trzy elementy, które były częścią tożsamości Versace piętnaście lat temu, a które nimi już nie są. To ubrania bardziej odsłaniające niż zasłaniające, jaskrawe kolory i dużo - prawdę mówią, zbyt dużo - ozdób. Wymagało to sporo odwagi, ale pozbyłam się tych składników stylu Versace. I jestem z tego zadowolona”, mówi. Zaś brytyjski projektant Jonathan Saunders komentuje: „W ostatnich kolekcjach Donatella Versace pokazała, że doskonale rozumie kobiety i potrafi utrzymać równowagę pomiędzy kobiecością a seksownością. Nie jak to było dotychczas między seksownością a męską fantazją”.

Jutro jest już stare

Najwyższym wyrazem uznania, jaki spotkał ją od nieufnego przez długi czas świata mody była jednak chyba propozycja, którą w 2015 roku złożył jej Riccardo Tisci. Poprosił ją mianowicie, żeby wystąpiła wraz z nim… w reklamie domu mody Givenchy, którym wówczas kierował. „Zwróciłem się do mojej przyjaciółki Donatelli, ponieważ jest ona dla mnie prawdziwą ikoną mody”, powiedział. A projektantka odwzajemniła mu się następująco: „Riccardo Tisci jest człowiekiem niezwykle utalentowany, a przede wszystkim - moim przyjacielem. Jesteśmy rodziną. Chcemy zniszczyć skostniały system, pracować wspólnie i nawzajem się wspierać”. I tak oto stało się coś naprawdę dotąd niesłychanego. Projektantka wielkiej światowej marki zareklamowała konkurencję.
Dziś Donatella nie musi już nikomu udowadniać, że nie jest swoim bratem. Śmielej też korzysta z jego dziedzictwa. Powracają więc stare wzory i detale, które przez lata były zamknięte w archiwach domu mody Versace. Najlepszym tego dowodem była kolekcja na wiosnę i lato 2018 roku zatytułowana The Versace Tribute Collection. W finale pokazu obok Donatelli Versace na wybiegu pojawiły się ukochane przez Gianniego supermodelki z lat 90.: Cindy Crawford, Naomi Campbell, Claudia Schiffer, Carla Bruni i Helena Christensen. W złotych sukniach wyglądały po prostu obłędnie!
Na koniec wypada udowodnić jeszcze, że Donatella Versace bywa równie błyskotliwa co mistrz Armani. Wystarczy jedno z jej słynnych powiedzeń: „Umieraj i ródź się na nowo. To historia mojego życia. Musisz się wciąż odradzać, bo tylko jutro liczy się w świecie mody. Dzisiaj już jest stare”.

Donatella Versace i Riccardo Tisci.

Donatella Versace, Riccardo Tisci
Fot. East News

Donatella i supermodelki z lat 90. na pokazie kolekcji Versace na wiosnę 2018.

Cindy Crawford, Claudia Schiffer, Naomi Campbell, Helen Christensen, Carla Bruni
Fot. Versace_official/Instagram

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.