Tymon Tymański
Fot. Adam Pluciński/ MOVE
NOWY NUMER MAGAZYNU VIVA! MODA

O kłótniach z żoną, byciu ojcem i buddyzmie. Tymon Tymański w rozmowie z magazynem VIVA! MODA

BEATA NOWICKA 12 grudnia 2016 10:15
Tymon Tymański
Fot. Adam Pluciński/ MOVE

O buddyzmie, byciu ojcem i kłótniach z żoną w najnowszym numerze magazynu VIVA! MODA opowiada muzyk i kompozytor, Tymon Tymański.

 

Beata Nowicka: Oliver Sacks, profesor neurologii, w jednej ze swoich książek opisał pacjenta, który cierpiał na amnezję i ciągle musiał wymyślać siebie na nowo. Przerażające i pociągające jednocześnie. Nie masz amnezji, ale jest w Tobie jakieś nienasycenie twórcze.

Tymon Tymański: Bo nie wierzę w stałe ja. To niewątpliwie przez buddyzm, który jest mi bliższy niż filozofia zachodnia. Ona zakłada dualizm: albo jesteś, albo cię nie ma. W buddyzmie jesteś i nie ma cię zarazem. Więc ja uważam, że przejawiamy się jako ego. Ale jeśli opanujemy ego na tyle, żeby pojawiało się i znikało, kiedy chcemy, możemy być panami swojego losu.

 

Beata Nowicka: Ty jesteś?

Tymon Tymański: Bywam. Obecnie praktykuję bycie ojcem i współopiekunem małych, wszędobylskich dzieci i cały mój zen jest na pograniczu wyparowania. Niemniej wierzę, że jesteśmy małymi umysłami, które są podłączone do wielkiego umysłu. Niektórzy nazywają go Bogiem, inni przestrzenią czy pustką. Słuchasz, patrzysz i czujesz, że to jest część czegoś większego niż ty. Doświadczenie z pogranicza mistycznych. Wtedy wszystko może być dla ciebie inspirujące: świetna rozmowa, zachód słońca, widok lasu, muzyka, dotknięcie kota, wspólnie obejrzany film. Często zapominamy o takich cudach na co dzień. Dla mnie codzienność jest nieustannym źródłem magii. Dzięki temu życie nie jest marne, smutne i puste. Pierdolę życie artysty, który żyje tylko dla siebie.

 

Beata Nowicka: Mocno to zabrzmiało.

Tymon Tymański: Oczywiście – żeby tak się nie wybielać – mam różne problemy osobowościowe. Jestem złośnikiem. Miewam momenty, kiedy potrafię być werbalnie nieprzyjemny, szczególnie dla bliskich. To wynika z tego, że jestem za miły dla ludzi, za bardzo chcę wszystkich zadowolić. Ta niedopracowana asertywność wychodzi potem w domu. Potrafię być złośliwy, wredny, nieczuły. Tydzień temu miałem rozmowę z żoną, która stwierdziła, że za bardzo się kłócimy.

 

Beata Nowicka: I miała rację?

Tymon Tymański: Miała. Żadne z nas nie potrafi tego zastopować, oboje się nakręcamy: ja uważam, że mam rację, ona uważa, że wszystko wie. Ustaliliśmy, że po raz ostatni spróbujemy
bez terapii. To znaczy ja spróbuję się stonować i będę mniej złośliwy wobec małżonki. Wiesz, facet z wiekiem obrasta taką pancerzoskorupą i już nie zauważa, jak bardzo jego słowa ranią. Marysia powiedziała, że to jest przykre i ma tego dość. Jestem gotów nad tym pracować.

 

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA! MODA.

 

Anna Jagodzińska w sesji na lodowcu
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF Photo

 

Polecamy też: ABC Ani Jagodzińskiej. Polka, która znalazła się na okładce „Vogue’a” odsłania przed nami swoje tajemnice​

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Odkrywamy zaskakującą szafę Małgosi Kożuchowskiej
Supermodelka Anna Jagodzińska i jej szaleństwa