Kto jeszcze pojawił się na czerwonym dywanie?

Redakcja Viva! 17 września 2021 11:45

Za nami polska premiera długo wyczekiwanego filmu Żeby nie było śladów. W czwartek, 16 września, w warszawskim Multikinie Złote Tarasy odbył się uroczysty pokaz polskiego kandydata do Oscara najnowszego obrazu Jana P. Matuszyńskiego. Oprócz reżysera na czerwonym dywanie zobaczyć można było niemal całą obsadę produkcji, a więc m.in. Tomasza Ziętka (główna rola), Sandrę Korzeniak, Mateusza Górskiego, Tomasza Kota, Jacka Braciaka, Agnieszkę Grochowską, Aleksandrę Konieczną, Roberta Więckiewicza i Sebastiana Pawlaka. Jak się prezentowali na czerwonym dywanie? Zobacz w naszej galerii poniżej.

ZOBACZ TEŻ: Wenecja 2021: premiera filmu „Żeby nie było śladów”. Grochowska, Braciak, Kot i Ziętek na czerwonym dywanie

Oprócz członków obsady na premierze filmu pojawił się też Cezary Łazarewicz, autor bestsellerowego reportażu, na podstawie którego powstał scenariusz autorstwa Kai Krawczyk-Wnuk. Obecni byli także producenci dzieła - Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham.

O czym jest film „Żeby nie było śladów” - fabuła

Obraz Jana P. Matuszyńskiego opowiada o słynnym w czasach PRL-u nagłym zaginięciu studenta Grzegorz Przemyka. Jest rok 1983 roku. W kraju wciąż obowiązuje wprowadzony przez komunistyczne władze stan wojenny, mający na celu zduszenie solidarnościowej opozycji. 12 maja Grzegorz Przemyk, syn opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, zostaje zatrzymany i ciężko pobity przez patrol milicyjny. Przemyk umiera po dwóch dniach agonii. Jedynym świadkiem śmiertelnego pobicia jest jeden z kolegów Grzegorza, Jurek Popiel (w tej roli Tomasz Ziętek). Ten decyduje się walczyć o sprawiedliwość i złożyć obciążające milicjantów zeznania. Początkowo aparat państwowy, w tym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, bagatelizuje sprawę. Jednak gdy ponad 20 tysięcy ludzi przemaszeruje przez ulice Warszawy za trumną Przemyka, władza decyduje się użyć wszelkich narzędzi przeciwko świadkowi i matce zmarłego. Ma to na celu ich skompromitowanie i zapobieżenie złożeniu przez Jurka zeznań w sądzie. Rozpoczyna się, nadzorowana osobiście przez Ministra Spraw Wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka, operacja Junior, której głównym celem jest powstrzymanie Jurka przed ujawnieniem prawdy oraz zrzucenie winy na sanitariuszy, którzy wieźli Przemyka po pobiciu na pogotowie…

Światowa premiera filmu Żeby nie było śladów odbyła się tydzień temu na 78. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. W przyszłym tygodniu produkcja zostanie zaprezentowana na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Na ekrany kin film trafi 24 września. „Żeby nie było śladów” jest polskim kandydatem do Oscara. Pójdziecie na niego do kina?  

1/9
ZNBS G
Copyright @AKPA
1/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Agnieszka Grochowska

2/9
ZNBS H
Copyright @AKPA
2/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Aleksandra Konieczna

3/9
ZNBS A
Copyright @AKPA
3/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Sandra Korzeniak

4/9
ZNBS B
Copyright @AKPA
4/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Jan P. Matuszyński

5/9
ZNBS C
Copyright @AKPA
5/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Tomasz Ziętek

6/9
ZNBS D
Copyright @AKPA
6/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Tomasz Kot

7/9
ZNBS E
Copyright @AKPA
7/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Jacek Braciak

8/9
ZNBS I
Copyright @AKPA
8/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Robert Więckiewicz

9/9
ZNBS F
Copyright @AKPA
9/9

Gwiazdy na polskiej premierze filmy „Żeby nie było śladów” - Joanna Majstrak

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.