Martyna Wojciechowska, VIVA! 21/2020
Fot. Marlena Bielinska/MOVE
TYLKO W VIVIE!

Martyna Wojciechowska: ,,Moje bohaterki na wstępie życia były pozbawione praw i możliwości"

,,Stanęły jednak do walki ze światem, choć zdarzało im się żałować, że urodziły się kobietami"

Redakcja VIVA! 27 października 2020 13:49
Martyna Wojciechowska, VIVA! 21/2020
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Martyna ma teraz nową misję: przekonać kobiety, że są wystarczające! Że poczucie własnej wartości pozwala rozwinąć skrzydła. I nawet jeśli zanim pofruniemy, musimy spaść, zawsze warto o siebie walczyć. Bez względu na to, kim jesteś, skąd jesteś i co robisz. Martyna Wojciechowska w trudnej, ale niezwykle potrzebnej rozmowie z Katarzyną Przybyszewską-Ortonowską. 

 Martyna Wojciechowska o kobietach i ich sile 

Wpis na Twoim Instagramie był jak manifest. „Każdego dnia miliony kobiet na świecie zastanawiają się, czy są wystarczająco piękne, mądre, seksowne, szczęśliwe, wykształcone…”. A Ty? Jesteś wystarczająca?

Dziś już jestem. Ale żebym mogła to powiedzieć, musiałam pokonać długą i krętą drogę.

I pewnie powiesz, że świadomość własnej wartości wiąże się z wiekiem?

Czas pozwala nabrać dystansu i do siebie, i do świata. Dla mnie jednak przede wszystkim wiąże się z doświadczeniem. Ja, która wymagałam od siebie nieustannej perfekcji, świetnej formy fizycznej, wyglądu, bycia tytanem pracy, najlepszą mamą, przyjaciółką, szefową, po serii przeżyć i doświadczeń zrozumiałam, że nie tędy droga. Może i da się tak funkcjonować, ale czy to prowadzi do szczęścia? Pogoń za ideałem jest nieskończona. Poza tym czy warto żyć pod presją?

Miliony kobiet żyje pod presją.

Powodów tej presji jest wiele i są różne, tak jak różne są kultury, w których żyjemy. Czy wiesz, że w wielu miejscach na świecie rodziny oczekują narodzin chłopca, a żeńskie płody są usuwane? Że dziewczynki nie mają opieki medycznej i edukacji, bo nie warto w nie inwestować? Bo zgodnie z tradycją dziewczynka wyjdzie za mąż i wtedy należy do rodziny męża, więc szkoda ją nawet karmić. W Indiach, Pakistanie, Bangladeszu, krajach Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej dla wielu rodziców posiadanie córki to problem, którego należy się pozbyć. Zrealizowałam w tym roku 100. odcinek programu „Kobieta na krańcu świata” i przez 12 lat pracy zetknęłam się z wieloma tragicznymi historiami kobiet, którym tradycja nie pozostawia wyboru. 

W tysiącach miejsc na świecie cierpią miliony kobiet.

Dlatego próba pokazania tego stała się moją życiową misją.

Co najbardziej Tobą wstrząsnęło?

Rzadko wracam do tamtych przeżyć, ale wiele lat temu, na początku mojej drogi zawodowej, byłam w Afryce świadkiem FGM (Female Genital Mutilation), czyli okaleczania żeńskich narządów płciowych. Akurat odbywały się praktyki rytualnego wyrzezania dziewczynek. Miały może od 6 do 14 lat. I żadna z nich nie mogła się sprzeciwić, nawet zapłakać, bo to hańba dla rodziny. Więc matka trzymała córkę, a inna kobieta tępą żyletką wyrzynała jej strefy intymne. Te dzieci mdlały z bólu, ale nie wydawały z siebie żadnego dźwięku. Do dziś mam ten obraz przed oczami. Wszyscy, którzy poznali historię Waris Dirie opisaną w książce „Kwiat pustyni”, wiedzą, czym kończą się te bestialskie praktyki. Jak to bezmyślne i okrutne pozbawianie kobiet części ich ciała zabiera nie tylko przyjemność bycia kobietą, ale często prowadzi do utraty zdrowia i życia. Kiedy zorientowałam się, co się dzieje, chciałam przerwać rytuał. Krzyknęłam: „Stop! Nie zgadzam się na to!”. Wtedy podeszła do mnie jedna z miejscowych kobiet i, potrząsając mną, z pomocą tłumacza zapytała: „Co chcesz zrobić? Jeśli ta dziewczyna nie zostanie wyrzezana, to nie wyjdzie za mąż, odwróci się od niej cała społeczność. I ty uważasz, że to będzie dla niej dobre?”. I co byś zrobiła? Może i masz siłę, żeby wyrwać stamtąd jedną dziewczynkę, drugą, może piątą. Ale to przecież dotyczy całych pokoleń kobiet. Nie zmienisz kultury i tradycji ot tak, przyjeżdżając zrobić reportaż. 

Patrzyłaś?

Próbowałam nie odwrócić głowy, bo uznałam, że jeżeli cokolwiek mogę zrobić, to zobaczyć to okrucieństwo na własne oczy. Zapisać głęboko w sobie, żebym nigdy o tym nie zapomniała. I nie zapomniałam. Wróciłam do tego tematu 10 lat później w programie „Kobieta na krańcu świata”. Stałam na sali operacyjnej w szpitalu w Paryżu, gdzie lekarz na moich oczach nożyczkami wycinał zrosty, odtwarzał żeńskie narządy płciowe i łechtaczkę okaleczonej kobiety. Kiedy patrzyłam na tę operację, pomyślałam, że jako dziennikarka spłacam jakiś dług. Nagłośniłam temat, powiedziałam: „Stop! Nie zgadzam się na to!”. Ale tym razem zrobiłam to tak, że usłyszały mnie tysiące osób. Tamto doświadczenie jednak rzuciło się cieniem na moje dalsze życie. 

Czasem musimy zobaczyć czyjąś tragedię, by przepracować i właściwie ocenić własne traumy. 

Myślę, że wybierając tematy do programów i filmów dokumentalnych, podświadomie się tym kierowałam. Sięgałam po te historie, które miały mi pomóc coś zrozumieć, zbudować też siebie jako kobietę. Moje bohaterki na wstępie życia były pozbawione praw i możliwości. Stanęły jednak do walki ze światem, choć zdarzało im się żałować, że urodziły się kobietami. Słuchałam ich opowieści, żeby potem wrócić do domu i zrozumieć, że my w Europie i w krajach rozwiniętych mamy wachlarz możliwości, z których często nie potrafimy skorzystać. 

Cały wywiad z Martyną Wojciechowską w nowej VIVIE! nr 21/2020. Magazyn dostępny w punktach sprzedaży w całej Polsce od 29 października, a także na stronie hitsalonik.pl.

Martyna Wojciechowska, VIVA! 21/2020 okładka
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Co jeszcze w nowej VIVIE! 21/2020?

„Kobieta jest przyszłością mężczyzny…”. W przypadku Cezarego Pazury to zdanie ma głęboki sens.  

Cezary Pazura, VIVA! 2/2020
Fot. Edyta Pazura

Iga Świątek przeszła jak burza przez wielkoszlemowy turniej w Paryżu, zdobyła mistrzostwo, ogromne pieniądze i przeszła do historii. Kim jest skromna dziewczyna z Raszyna?

Iga Świątek
Fot. THOMAS SAMSON/AFP/East News

 Renata Gabryjelska w latach 90. była gwiazdą wybiegów, grała w filmach i nagle zniknęła. Dlaczego wycofała się z show-biznesu i czym się teraz zajmuje?

Renata Gabryjelska, VIVA! 21/2020
Fot. Olga Majrowska


A w VIVIE! EXTRA:
Dziesiątki filmów, książek, badań naukowych, Nagrody Nobla i miliony ofiar. To wszystko mają na koncie wirusy. Odkryte dopiero w XIX wieku nieźle namieszały w historii świata. 

nowy-koronawirus-chinskie-nietoperze-sads-cov-2
Fot. AdobeStock.com

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JOANNA PRZETAKIEWICZ I RINKE ROOYENS Mężczyzna z przeszłością, kobieta po przejściach… Dlaczego zdecydowali się na ślub? KASIA STRUSS Życiowa rewolucja supermodelki. JOE BIDEN – rodzinne tragedie, trudne wybory i droga na szczyt 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. VINCENT ŻUŁAWSKI Co zawdzięcza rodzicom – Andrzejowi Żuławskiemu i Sophie Marceau? Polska „junioromania”, czyli wszystko o EUROWIZJI JUNIOR 2020. W cyklu Extra Elitarne szkoły i uczelnie Wielkiej Brytanii (nie)tylko dla wybranych.