„20 lat niewiele zmieniło, to cały czas jest we mnie”

Gabriela Czernecka 25 kwietnia 2020 17:50

Córka Lucyny Malec jest dla niej całym światem. To właśnie Zosi aktorka poświęca całą swoją uwagę i walczy o jej przyszłość. Nic dziwnego, że łączy ich wyjątkowa więź. „Wiem, że moja córka jest piękna, a ja widzę, że jest i mądra, i dowcipna, i bystra, ale jestem matką, więc mogę nie być obiektywna”, mówiła w naszym wywiadzie.

Lucyna Malec z córką - Jak dziś wyglądają ich relacje?

Widzowie cenią ją za naturalna urodę, ogromny talent i… niezwykłe wewnętrzne ciepło, którym emanuje. Od dwudziestu lat wychowuje córkę z dziecięcym porażeniem mózgowym. Zosia jest niepełnosprawna i niesamodzielna. Jak mówiła aktorka w rozmowie z Krystyną Pytlakowską dla magazynu VIVA!: „Jest chora, nie mówi, nie chodzi samodzielnie, nie potrafi się sobą zająć. Gdyby teraz siedziała tu z nami przy stoliku w tej kawiarni, przywitałaby się z tobą, byłaby uśmiechnięta, piłaby sok albo kawę, uczestniczyłaby milcząco w naszej rozmowie, ale gdy zostawi się ją samą, nie wykaże żadnej inicjatywy, nie wykona wokół siebie żadnej czynności. Cały czas trzeba ją stymulować, pobudzać do życia”.

Przed laty Lucyna Malec wierzyła, że córka wyzdrowieje: „Jak jest dziecko malutkie, to człowiek ma takie poczucie, że będziemy ćwiczyć i pojedziemy tu, tam. Tysiące rzeczy zrobimy i będzie dobrze. Mijają te lata, robimy te tysiące rzeczy, a jest, jak jest. Zosia nie wyzdrowiała”, powiedziała w Uwadze TVN. Choć Zosia, córka Lycyny Malec, z chorobą zmaga się od ponad dwudziestu lat, to aktorka mówi wprost, że całe jej życie to ciągłe poszukiwania: „To, co mówię o zdrowym żywieniu, o medycynie chińskiej, o wedo, to było spowodowane Zosią. To szukanie uzdrowienia Zosi. Wydaje mi się, że tak będę szukać cały czas. Ja się w tym nie zatrzymam”, mówiła.

Opowiadając o przyjściu na świat córki, Lucyna malec wciąż nie może powstrzymać łez. To nie był dla niej łatwy czas.  Poród i narodziny dziewczynki odcisnęły bolesne piętno na jej psychice. „Dramat wydarzył się podczas pierwszej nocy życia mojej Zosi. Zadawałam sobie pytania, co mogłam zrobić, a czego nie zrobiłam, czego nie dopilnowałam, może zaniechałam jakichś badań. Wszystkie moje pytania były do mnie samej. Gdyby wiedza była na tym poziomie co teraz, moja Zosia pewnie byłaby zdrowa”, mówiła niedawno w rozmowie z Krystyną Pytlakowską dla magazynu VIVA!. Dziś Lucyna Malec mówi wprost: „Wiem, że moja córka jest piękna, a ja widzę, że jest i mądra, i dowcipna, i bystra, ale jestem matką, więc mogę nie być obiektywna”. 

Teraz gdy teatr jest zamknięty, Lucyna Malec z córką spędza każdą chwilę. Razem słuchają fragmentów Lesia Joanny Chmielewskiej. Dla nich tak naprawdę niewiele się zmieniło - zawsze były sobie bliskie. I choć Lucyna Malec otwarcie przyznaje: „Bardzo długo wypierałam fakt niepełnosprawności córki, a powiedzenie o tym publicznie było dla mnie bardzo, bardzo trudne. Bo przecież dokładnie wiem, jak życie z takim dzieckiem wygląda i że to nie jest wesołe”, to jak dodaje: „Jestem optymistką, nie poddaję się czarnym myślom i być może kiedyś się jeszcze zakocham i, jak w „Deszczowej piosence”, będę tańczyć na ulicy. Moje życie miało być właśnie takie. Tymczasem w jednej minucie straciłam moje marzenia. Teatr jednak daje mi namiastkę tego, że wszystko w sztuce się dobrze kończy. Może więc w życiu także? Ale żeby nie było za smutno, powiem tylko tyle, że Zosia daje mi wiele szczęścia. Dostarcza powodów do dumy. Nie wyobrażam sobie, jak by to było, gdybym jej nie miała. Nawet nie chcę o tym myśleć”. 

1/5
Lucyna Malec, VIVA! 22/2018
Copyright @Olga Majrowska
1/5

„To duża wartość - od tak dawna nie byłyśmy razem. Okazuje się, że ten czas spędzony wspólnie przez 24 godziny na okrągło nie jest straszny czy męczący. Można się zorganizować”

2/5
Lucyna Malec, VIVA! 22/2018
Copyright @Olga Majrowska
2/5

„Ja wiem, że czasami bycie razem bywa trudne, ale dajemy radę. Zosia jest bardzo spostrzegawcza. Ma bardzo dobre serce, jest chętna do pomocy”

3/5
Lucyna Malec, VIVA! 22/2018
Copyright @Olga Majrowska
3/5

„Wiem, że moja córka jest piękna, a ja widzę, że jest i mądra, i dowcipna, i bystra, ale jestem matką, więc mogę nie być obiektywna”.

4/5
Lucyna Malec, VIVA! 22/2018
Copyright @Olga Majrowska
4/5

„Od 11 lat jeździmy na Kretę (…) I jest nam razem bardzo wesoło (…). Tam odpoczywam i ja, i Zosia. To takie nasze ukochane miejsce na ziemi”

5/5
Lucyna Malec, VIVA! 22/2018
Copyright @Olga Majrowska
5/5

„Moja córka jest bardzo kontaktowa, wiele rozumie, fajnie kojarzy, dopiero tam widzę, jaka jest inteligentna na tle innych dzieci. Wiele razy mnie zaskoczyła”

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JOANNA PRZETAKIEWICZ I RINKE ROOYENS Mężczyzna z przeszłością, kobieta po przejściach… Dlaczego zdecydowali się na ślub? KASIA STRUSS Życiowa rewolucja supermodelki. JOE BIDEN – rodzinne tragedie, trudne wybory i droga na szczyt 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. VINCENT ŻUŁAWSKI Co zawdzięcza rodzicom – Andrzejowi Żuławskiemu i Sophie Marceau? Polska „junioromania”, czyli wszystko o EUROWIZJI JUNIOR 2020. W cyklu Extra Elitarne szkoły i uczelnie Wielkiej Brytanii (nie)tylko dla wybranych.