Fot. Piotr Domagała/Purple Talents
Rozmowy Krystyny Pytlakowskiej

"Ślepy zawsze coś lepszego zobaczy" - Elżbieta Zapendowska o swoim słabym wzroku

MA 4 października 2015 12:50
Fot. Piotr Domagała/Purple Talents

Uczyła śpiewać Dodę, Edytę Górniak, Łukasza Zagrobelnego. Lekcji śpiewu udzielała nawet samej Maryli Rodowicz. Wszyscy wiedzą, że surowa nauczycielka i jurorka w trzech programach „Idol”, „Jak oni śpiewają” i „Must by the music. Tylko muzyka” od dzieciństwa ma poważne problemy z oczami. Tylko "Vivie!" Elżbieta Zapendowska opowiedziała, jak to jest żyć niewiele widząc i czy jej to jeszcze w życiu przeszkadza. 

 

Miała sześć lat kiedy poszła do szkoły i nie mogła przeczytać tego co jest napisane na tablicy. Sławny gdański okulista, do którego zawieźli ją rodzice stwierdził, że ma silną krótkowzroczność i niewiele da się z tym zrobić. 

„Pamiętam, że dostałam od niego zalecenie, żeby jeść dużo orzechów laskowych. Ale gdzie wtedy, w latach 50. można było je znaleźć? W sklepach były rzadkością” 

Elżbieta Zapendowska
Fot. Piotr Domagała/Purple Talents

 

Oprócz krótkowzroczności cierpi jeszcze na jaskrę, ma zoperowaną zaćmę i żółtą plamkę w zaniku. I twierdzi, że chore oczy to nie jest dla niej jakiś wielki problem. 

„I tak widzę lepiej niż jako dziecko. Wtedy miałam minus osiemnaście dioptrii. A teraz po operacji tylko minus sześć. To jest jednak naturalne, że wzrok będzie mi się tylko pogarszał. Pogodziłam się z tym. Choć jest to w życiu codziennym bardzo kłopotliwe.”

W szkole była mistrzem w strzelaniu do tarczy.

„Ja nawet najlepiej strzelałam na Przysposobieniu Wojskowym z kabekaesu. Trafiałam w środek tarczy. Krótkowzroczność przy szkłach korekcyjnych nie była taka dotkliwa, bo w okularach widziałam dobrze. Dopiero w dorosłym życiu, kiedy wylewy odkształciły mi siatkówkę, widziałam wszystko jak za mgłą, nieostro jak przez zadeszczoną szybę samochodu. Nie mogłam mieć dobrego wzroku - jaskrę i zaćmę odziedziczyłam po matce, która zachorowała na starość. Tylko że mnie to spotkało na młodość. Ale jakoś sobie radzę.”

Niedogodności związane ze słabym wzrokiem są dla Elżbiety Zapendowskiej już naturalne. 

„Szukasz przedmiotu po dotyku, a jogurt z lodówki wyjmujesz na macankę. Nie nawleczesz igły, nie rozpoznasz znajomego i on obrazi się, że mu się nie odkłaniasz. Ale ja walczę z tym już tyle lat, że właściwie dla mnie takie trudności są naturalne. Obracam je w żart, śmieję się, że ślepy zawsze coś lepszego zobaczy niż widzący.”

Elżbieta Zapendowska
Fot. Piotr Domagała/Purple Talents

 

I żartuje, że taka wada wzroku ma swoje dobre strony.  

Na świat patrzy się wtedy całościowo i widzi się naprawdę więcej. Czy ktoś jest dobry czy zły na przykład. Nie rozpraszasz się na drobiazgi. Dostrzegasz rzeczy naprawdę ważne. Dlatego ja nie lubię zdjęć, nie przyglądam się sobie w telewizji, bo czy będę tam ładniejsza czy trochę brzydsza, to dla mnie nic nie znaczy. Nawet jeśli ktoś mi powie, że ładnie wyglądam, to jest miłe, ale nieważne. Bo ja już i tak nie będę piękna, młoda i bogata. I nie muszę się stresować moim odbiciem w lustrze - nową zmarszczką czy siwym włosem, bo ich po prostu nie widzę.”

Rozmowa Krystyny Pytlakowskiej z Elżbietą Zapendowską w najnowszym numerze "Vivy!", w kioskach.

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ mówi, że nie potrafiłaby być z kimś „bez zakochania”, i wspomina wszystkie swoje miłości. Laureat 8. edycji „Top Model”, DAWID WOSKANIAN, o życiu z zespołem Tourette’a, karierze i o tym, jak sobie radzi ze społecznym ostracyzmem. Jedyny taki wywiad: PAWEŁ DELĄG versus PAWEŁ DELĄG. JENNIFER ANISTON i BRAD PITT – czy miłość po 16 latach od rozstania jest w ogóle możliwa?