Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan, VIVA! wrzesień 2016
Fot. Robert Wolański
TYLKO U NAS

Radosław Majdan: "Synowie są dla Małgosi bardzo ważni". Jak dogaduje się z dziećmi żony?

Aleksandra Leszczyńska 15 września 2016 12:30
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan, VIVA! wrzesień 2016
Fot. Robert Wolański

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan stworzyli szczęśliwy związek i powiedzieli sobie „tak” przed ołtarzem, choć wielu nie wróżyło im powodzenia. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa, a Małgorzata wychowuje dwóch synów - 10-letniego Stanisława i 6-letniego Tadeusza. Czy chłopcy polubili nowego męża mamy? „Nawiązaliśmy fantastyczną relację” - zdradził Radosław Romanowi Praszyńskiemu w wywiadzie do najnowszego numeru VIVY!. Jak spędza z nimi czas? I co na to ojciec chłopców, Jacek Rozenek?

– Kobieta, miłość, związek – pięknie. A co Pan sobie myślał o dwóch małych chłopcach w bonusie?
Radek:
Wiedziałem, że synowie są dla Małgosi bardzo ważni. Dwóch najważniejszych facetów w jej życiu. Zastanawiałem się, czy mnie zaakceptują? Jak się będziemy dogadywać? Małe dzieci są bezkompromisowe, nic nie udają, mówią prawdę wprost. 

Małgorzata: Zorganizowałam spotkanie w domu mojej przyjaciółki. Siedzieliśmy z Sylwią na dole, dzieci bawiły się na górze. Radosław przyszedł, chłopcy zeszli i przedstawiłam ich sobie. Tadek, sepleniąc, powiedział: „O, jakie masz fajne tatuaże!”.
Radek: Chciałem się trochę wkupić, Staś trenował w szkółce bramkarzy, więc przywiozłem trzy pary rękawic. Lody zostały przełamane.
Małgorzata: Potem już poszło błyskawicznie.
Radek: Wspólnie spędzaliśmy czas. Chodziliśmy do parku zabaw. Dzień po dniu. Normalne życie.

 

Polecamy też: "Przykrywałem ją kocem i wywoziłem na tylnym siedzeniu" Państwo Majdanowie o początkach miłości


– Szybko zamieszkaliście razem?
Małgorzata:
Dla niektórych szybko, dla niektórych nie. Zamieszkaliśmy razem po pół roku.
Radek: Po pięciu miesiącach.


– Nie miał Pan stracha? Cudze dzieci?
Radek:
Nie. Pamiętam zabawną sytuację, kiedy poszliśmy z chłopcami na plac zabaw. Zamówiliśmy wodę niegazowaną. Siedzimy. Jeden z chłopców przejeżdża koło nas w samochodzie grzybku. Drugi pedałuje na karuzeli. Mówię: „Małgoniu, zobacz, jak się życie zmienia. Jeszcze pół roku temu whisky z colą, impreza. A teraz? Karuzela, woda bez gazu. Dziecko w grzybku”. I mówiąc to, zdałem sobie sprawę, że zupełnie nie tęsknię za imprezowym stylem życia.
(…)
Małgorzata: Radosław bardzo kocha chłopców. Widać to. Matka czuje takie rzeczy. Jest sprawiedliwy, nieprawdopodobnie cierpliwy, troskliwy, traktuje ich z szacunkiem.
Radek: Było mi łatwiej, bo to są wspaniali chłopcy. Inteligentni, bardzo weseli, mający swoje osobowości. Od początku mnie zaakceptowali.

Jest jeszcze jedna osoba w tym układzie. Ojciec. Jakie do sytuacji ma podejście Jacek Rozenek?  
Małgorzata:
Jacek jest bardzo rozsądnym mężczyzną. Kochającym ojcem. Wie, że dobro i szczęście chłopców jest jego szczęściem.

Małgorzata stwierdziła, że Radosław z Jackiem mają dobre relacje.
Małgorzata: Jacek szanuje Radosława, bo widzi, jak duży wysiłek Radosław wkłada w normalne życie, relację z chłopcami. My naprawdę jesteśmy wszyscy rozsądnymi, dorosłymi ludźmi.

 

Co jeszcze państwo Majdanowie powiedzieli o swoim życiu w VIVIE!? Cała rozmowa w najnowszym wydaniu magazynu. Od 12 września w kioskach.

 

Polecamy też: "Na pytanie czy zostanie moją żoną nie odpowiedziała mi". Jak wyglądały zaręczyny państwa Majdanów?

 


 

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANNA I TOMASZ SEKIELSCY – znany dziennikarz mówi o żonie, że jest jak… „żona mafiozo”. Dlaczego? BERENICE MARLOHE – kim by została, gdyby nie rola dziewczyny Bonda? MEGHAN i HARRY w osobistej krucjacie przeciwko brytyjskiej monarchii. REMIGIUSZ MRÓZ o tym, jak zarobił pierwszy milion, gdzie szuka natchnienia i o końcu miłości.