Stan Borys i Anna Maleady
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER
TYLKO U NAS!

Partnerka Stana Borysa: „Bałam się, że umrze. Nie chciałam go stracić”

Jaki jest stan zdrowia legendarnego artysty? Już dziś odbędzie się dla niego wyjątkowy koncert

Krystyna Pytlakowska 17 czerwca 2019 18:16
Stan Borys i Anna Maleady
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Od ponad 10 lat jest partnerką Stana Borysa. Ma z nim codzienny kontakt i tylko ona wie, jak naprawdę piosenkarz czuje się po udarze, który przeszedł niecałe pół roku temu.  - Stan przeżywa rożne etapy związane z chorobą, raz czuje się lepiej raz gorzej. Po paraliżu lewostronnym nadal utrzymują się deficyty, które wymagają systematycznej rehabilitacji. Teraz znajduje się w ośrodku rehabilitacyjnym gdzie,  jak mamy nadzieję , że jego zdrowie ulegnie dużej poprawie – mówi Krystynie Pytlakowskiej Anna Maleady. Już dzisiaj odbędzie się wyjątkowy koncert, połączony ze zbiórką środków na leczenie legendarnego artysty.

Krystyna Pytlakowska: Kiedy to się zdarzyło, była pani w Ameryce, a Stan Borys w Warszawie?

Anna Maleady: Tak, dotarła do mnie wiadomość od przyjaciela Stana,  że coś się dzieje nie tak. Grali w tenisa i Stan się bardzo źle poczuł. Zadzwoniłam do niego, pytając, co mu jest.

Mógł rozmawiać?

Mógł, ale nie potrafił określić, co się z nim właściwie dzieje. Przyjaciele, którzy byli na korcie, nie rozpoznali objawów i nie sądzili, że to mógłby być udar. A Stan miał zachwiania równowagi, plątały mu się nogi, trudno było zdiagnozować to, co się stało. Stan zresztą nie chciał wzywać pogotowia. Koledzy zawieźli go więc do domu. I dopiero tam  znajomy lekarz polecił, żeby koniecznie zadzwonić po karetkę.

Jak Stan zareagował?

To był dla niego szok, zawsze był przecież bardzo zdrowy. Był bardzo przestraszony i zagubiony, nie bardzo wiedział, co ma robić i co się z nim dzieje . 

Nie brał pod uwagę,  że po siedemdziesiątce może go dopaść choroba?

Stan zawsze chodził do lekarzy, regularnie się badał, dbał o swoje zdrowie.

A pani od razu wsiadła w samolot, żeby przy nim być w Warszawie?

Przyleciałam najszybciej, jak mogłam. Najpierw musiałam odwołać koncerty. Miałam zaplanowaną trasę koncertową dla Stana - trzynaście miast w całych Stanach Zjednoczonych. Dla Polonii mieliśmy prezentować poezję Norwida i najnowsze utwory Stana Borysa, a także jego stare przeboje. A Stan był pod opieką rodziny i przyjaciół, kiedy przebywał w szpitalu. 

Jest pani nie tylko jego kobietą, ale i wielbicielką jego piosenek. Dużo od niego młodszą. Zakochała się pani najpierw w jego głosie?

Nie. Poznaliśmy się na Florydzie przy okazji turnieju tenisowego Polonia Open. Ja wtedy Stana nie znałam jako artysty. Dopiero potem posłuchałam jego piosenek, przesłuchałam cały repertuar, a później Stan zaprosił mnie na koncert do Arizony, gdzie śpiewał dla Polonii. Potem zaczęliśmy razem podróżować. Zostałam jego menadżerką i organizatorką koncertów. Już wtedy traktowałam go jak kogoś bardzo bliskiego.  Dla mnie najważniejsze jest to, jakim ktoś jest człowiekiem i co mężczyzna sobą reprezentuje i jakie wyznaje wartości. A sztuka, piosenki, były dodatkiem do Stana.

Pięknym dodatkiem jak choćby „Jaskółka uwięziona?

Nie tylko „Jaskółka”... Stan ma dużo pięknych piosenek, mocny i dobry głos. 

Odwołała pani koncerty i...

Przyleciałam i zobaczyłam, że Stan jest  sparaliżowany. Miał sparaliżowaną lewą stronę ciała, włącznie z twarzą. Najpierw w ogóle nie chodził. Potem trzeba było mu pomagać w przejściu do łazienki i w codziennych czynnościach. Mało mówił i szybko się męczył. Najpierw był wożony na wózku inwalidzkim. A po jakimś czasie uczył się chodzić na nowo.

Bała się pani,  że umrze?

Tak, bardzo się bałam.

A on się bał śmierci? Powiedział to pani?

Nie powiedział, ale myślę, że też się bał. A ja nie chciałam go stracić, postanowiłam, że zrobię wszystko, żeby go uratować. Codziennie jeździłam do szpitala, gdzie przesiadywałam do późnych godzin wieczornych. Powiedział mi wtedy,  że jestem kochana i nie wie, co by zrobił beze mnie . Ale mimo wszystko cały czas istniało napięcie, że coś może się stać. Troska i niepewność towarzyszyła nam i właściwie towarzyszy do dziś, bo udary lubią się powtarzać. Cały czas trzeba pilnować, żeby chory miał odpowiednią dietę, leki, badania  i zawsze wodę pod ręką, no i żeby się nie przewrócił, idąc do łazienki lub przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów. Tych obaw przeróżnych jest bardzo dużo. Na przykład podczas jedzenia i picia trzeba bardzo uważać, aby się nie zakrztusić. 

Ale przecież już podobno nieźle chodzi.

Ciągle jeszcze uczy się chodzić prawidłowo. Próbuje, ale chód ma jeszcze bardzo niepewny, niestabilny. Często podpiera się laską. Widzę jednak, że bardzo się stara. Jest zdeterminowany, żeby dojść do zdrowia. I wierzy, że będzie lepiej.

Przyjaciele organizacją koncert na rzecz Stana Borysa.

Polskie Radio razem z fundacją Lex Nostra przygotowało koncert z Artystami, którzy wystąpią charytatywnie. Swoją pomoc również zaoferowali przyjaciele Artyści plastycy, przekazując na aukcję swoje dzieła  sztuki. Stan Borys nigdy sam o nic nie prosił. To ludzie, gdy dowiedzieli się o udarze Stana, dzwonili do nas, oferując tę pomoc. A on z wdzięcznością ją przyjął. Dziękujemy bardzo fundacji Lex Nostra, która nam pomagała w najtrudniejszej chwili. Stan nie jest bogaty, dotychczas utrzymywał się z koncertów, a choroba wyłączyła go całkowicie z pracy. Poza tym rehabilitacja jest bardzo kosztowna, a udar - nieprzewidywalny.

Był taki moment, kiedy się poczuł bardzo źle?

Tak, kiedy w międzyczasie zachorował na grypę żołądkowa, która go bardzo osłabiła i odwodnił się. Bałam się,  że może tego nie przeżyć. Widziałam, że też był załamany w chorobie.

A teraz w jakim jest stanie psychicznym?

Stan potrzebuje dużo spokoju i wyciszenia. Oczywiście bardzo przeżywa swoją niesprawność, ale dzielnie sobie radzi w żmudnej rehabilitacji. Bardzo go wspieram i motywuję, aby się nie poddawał. Zdarzają się chwile zwątpienia i niemocy.

Naprawdę jest więc pani jego aniołem stróżem, ratującym mu życie. Ma pani w sobie tyle siły?

Mam siłę dzięki mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy nam pomagają. Wiem, że nie jestem sama i że Stan ma wspaniałych przyjaciół i fanów, którzy również go bardzo wspierają .

Może wyjedziecie gdzieś na wakacje?

Nie, nawet o tym nie myślimy. Na razie Stan musi być poddawany systematycznej rehabilitacji. Codziennie ma ćwiczenia, masaże i spotkania z psychoneurologiem oraz innymi specjalistami.

Ma problemy z mówieniem?

One nawet dość szybko ustąpiły, choć zdarza się i teraz, że czasem mówi jeszcze niewyraźnie, zwłaszcza jak jest zmęczony. Niestety szybko traci siły. Musi dużo odpoczywać i nie może długo rozmawiać. I na razie nie próbuje śpiewać, nawet nie nuci. 

Spokojnie, dojdzie jeszcze do tego.

Stan wierzy, że będzie śpiewać, bardzo tego chce. A ja razem z nim.

Poniżej wszystkie dane na temat koncertu dla Stana Borysa

17 czerwca o godzinie 19:00 w Studio Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w specjalnym koncercie dla Stana Borysa zaśpiewają charytatywnie GWIAZDY Polskiej Estrady:        

Kayah, Marek Piekarczyk, Alicja Majewska, Włodzimierz Korcz, Halina Frąckowiak, Krzysztof Cugowski, Izabela Ludwika Trojanowska, Skaldowie - legenda polskiego rocka, Jerzy Grunwald, Olga Bończyk, Agata Dąbrowska i Grzegorz Wilk

Prowadzący: Maria Szabłowska, Paweł Sztompke, Anna Popek

Kierownictwo muzyczne : Ryszard Szwec i Mariusz Dubrawski

Przy promocji koncertu odbędzie się aukcja dzieł sztuki artystów plastyków. 

Artyści i darczyńcy, którzy przeznaczyli już swoje dzieła na rzecz leczenia i rehabilitacji Stana Borysa, będą licytowane na portalu Artinfo.pl http://www.artinfo.pl/pl/katalog-aukcji/katalog/aukcje-internetowe/nie-jestes-sam-aukcja-dla-stana-borysa/ w celu uzbierania środków na wsparcie i leczenie Stana Borysa 

Wśród artystów plastyków są przyjaciele Stana Borysa, tacy jak: Rafał Olbiński, Dobiesław Gala, Krzysztof Oraczewski, Tomasz Sętowski, praca nieżyjącego Marka Grechuty i Kazimierza Szemiotha, który napisał tekst do Jaskółki uwięzionej, Monika Osiecka Kozińska, Zofia Kubisiak, Kurzewski Filip, Robert Gauer, Anna Kubisz, Jolanta Pachowska.

Dochód z koncertu przekazany bedzie na wsparcie leczenia i rehabilitacje Stana Borysa po udarze niedokrwiennym . 

Za namową fanów i przyjaciół, fundacja Lex Nostra otworzyła konto, na które można wpłacać pieniądze . 

rachunek bankowy o numerze 16 1090 1030 0000 0001 1855 1374 (Santander Bank Polska).

Całość środków zostanie przekazane na rehabilitacje  

Stan Borys i Anna Maleady:

Stan Borys i Anna Maleady
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Stan Borys niemal pół roku temu doznał udaru:

Stan Borys trafił do szpitala. Stan zdrowia artysty
Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Napisałam tę książkę po to, żeby oczyścić siebie dla dzieci. Żeby nie mieć już bagażu”, mówi w poruszającym wywiadzie wybitna pływaczka, OTYLIA JĘDRZEJCZAK. Były mąż Anji Rubik, SASHA KNEZEVIC, rozpoczął nowe życie – jako tata i jako… artysta. DEMI MOORE odkrywa mroczne strony swojego życia. Ile zostało z buntowniczki w MAŁGORZACIE OSTROWSKIEJ?