Olga Figaszewska 25 października 2016 11:32
Nie milkną komentarze po wywiadzie którego Natalia Przybysz udzieliła „Wysokim Obcasom”. Artystka przyznała, że rok temu dokonała aborcji w jednej z klinik na Słowacji.
1/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
1/8

Jak Natalia Przybysz uzasadniała przerwanie ciąży?

 

To historia o aborcji. I o uczuciach. O wpadce. Trafiła się ludziom dorosłym, rodzicom dwójki dzieci(...). Nie chcą teraz niczego zmieniać, zaczynać od początku. (...) Nie chcą szukać większego mieszkania teraz. 60 metrów kwadratowych ze wszystkimi książkami i zabawkami dzieci jest trochę ciasne, ale jest OK. - wyznała „Wysokim Obcasom”.

 

Jednak jeszcze 4 lata temu o macierzyństwie mówiła inaczej. W 2012 r. Siostry Natalia i Paulina Przybysz, które wówczas były w ciąży udzieliły wywiadu VIVIE! Przypominamy słowa Natalii o dzieciach, miłości, rodzicielstwie.

 

Jak niektóre koleżanki zaczynają wyolbrzymiać głupstwa i bajdurzyć, życzę im dziecka jako szczepionki na egoizm. Żeby się troszeczkę ukorzeniły. - odpowiedziała zapytana o to, czy macierzyństwo uskrzydla.

 

Zobacz także: Pierwsze tak odważne wyznanie polskiej gwiazdy. Natalia Przybysz przyznała się do aborcji

 

 

 

2/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
2/8

Siostry Przybysz ewidentnie miały inne zdanie na temat przerywania ciąży niż to wyartykułowane przez Natalię „Wysokim Obcasom”.

 

Natalia: Mama zawsze nam mówiła, że jak się zdarzy dziecko, mamy się nie martwić, tylko urodzić. Bo chce być młodą babcią!

Paulina: My, młode mamy, będziemy się uczyły, a ona je wychowa. Parę lat później cieszyła się z każdej naszej ciąży. Mamy tylko jeden obowiązek – być szczęśliwe. Ma w sobie dużo zachwytu dla każdego maleństwa. Tata też pomaga.

 

Co mówi teraz, w 2016 roku? W wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”, wyznała: (...) I nagle przychodzi taki wielki oddech. (...) Czuję wielką ulgę. Nagle cieszysz się wszystkim w swoim życiu, tym, co masz. Robisz postanowienia, jakby był Nowy Rok – że teraz zrobisz to i tamto. To najbardziej uskrzydlające przebudzenie. Pięć minut – i masz z powrotem swoje życie. Największy wydech świata.  (...) Po co przyprowadzać na ten świat niechciane dzieci?

Nie chcę się z tego tłumaczyć, ale chcę o tym opowiedzieć, bo nikt o tym nie mówi.

 

Polecamy też: Krystyna Janda: "Byłam w ciąży, która zagrażała życiu. Gdyby mi nie pomogli lekarze, tobym nie żyła"

 

3/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
3/8

Są podobne i różne. Mają identyczne zdanie na ważne tematy: od weganizmu po wolne związku. Nawet w ciążę Natalia i Paulina zaszły w tym samym czasie.

 

Termin porodu drugiej ciąży miały wyznaczony na ten sam miesiąc:

Paulina:  Moje pierwsze dziecko, Matylda, jest półtora roku starsza niż Aniela Natalii.

Natalia: Ale już w dzieciństwie planowałyśmy, żeby nasze dzieci chowały się razem. I zdarzył się… przypadek.

 

Czym się różnią? Paulina w wywiadzie podkreślała jedną z cech Natalii - rodzinność:

Natalia jest bardziej stabilna, rodzinna, świetnie gotuje pyszne zupy. Chłopak wraca do domu, a tam pachnie, rośnie, kipi. Ja raz na jakiś czas nagotuję, zastanawiając się w ostatniej chwili, co mam w lodówce. Ona wypełnia półki, „żeby było na zapas”.

 

Zobacz też: Pierwsze tak odważne wyznanie polskiej gwiazdy. Natalia Przybysz przyznała się do aborcji

4/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
4/8

Partner Natalii zajmuje się biznesem kosmetycznym. Gdzie siostry poznały mężczyzn swojego życia?

 

Paulina: Mojego ukochanego, realizatora dźwięku z zawodu – w busie Sistarsowym tuż przed maturą. Nasza historia jest naprawdę piękna, skomplikowana i długa.

Natalia: A ja najpierw poznałam jego brata bliźniaka w Puławach, gdzie mieliśmy nieudany dziecięcy romans. Ale od początku wiedziałam, że są bliźniakami jednojajowymi. Identycznymi, i po paru latach poznałam tego drugiego. Dziś brat bliźniak gra w naszym zespole, a mój ukochany Wojtek zajmuje się biznesem kosmetycznym.

 

Zobacz też: Pierwsze tak odważne wyznanie polskiej gwiazdy. Natalia Przybysz przyznała się do aborcji

5/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
5/8

Siostry wychodziły z założenia, że do pełni szczęścia ślub nie jest aż tak istotną kwestią. Bez ślubu da się żyć, ale bez miłości jest ciężko... Poczucie stabilności i bezpieczeństwa dodaje im energii i pozwala funkcjonować. Miłości nie powinno się odkładać na potem ze względu na karierę.

 

Paulina: Nie! Trzeba mieć grunt pod nogami, podparcie. Stoję na konferencji, w świetle fleszy, ale marzę, by po powrocie do domu zrobić pomidorówkę. Cieszę się, że mam dom, a w nim kochające dziecko, kochającego chłopaka, i ja ich kocham. To sprawia, że oprócz tego, co mam zrobić profesjonalnie, nagrać i wymyślić, mam ładunek energii i miłości, który jest mi niezbędny do funkcjonowania. Inaczej sobie nie wyobrażam! Pomyśleć, że są ludzie, którzy odkładają związek, by najpierw zrobić karierę! Dobry przykład im dała Adele, która zgarnęła sześć nagród Grammy i poszła – jak to powiedziała – „Pochodzić ze swoim chłopakiem, bo dotąd tylko śpiewała piosenki o rozstaniu”. Whitney czy Amy, bez człowieka, który by je wspierał, a nie ciągnął w dół, przegrały. Bo co z tego, że występujesz w Carnegie Hall, obsypują cię wszystkim, a i tak cię nogi bolą, a potem odwiozą do hotelu i będziesz tam sama. Wystarczy posłuchać gorzkich tekstów Amy. Trauma, bezdomność…

 

Natalia: …ktoś cię zawodzi, a potem znajdują cię w wannie. Na „Rehabach” Amy (od: rehabilitacja odwykowa) ktoś zrobił wielkie pieniądze, to było czyste ssanie energii z dziewczyny. To samo było pół wieku wcześniej z Billie Holiday.

 

Paulina: Nie powiem, żebym w życiu nie była pijana. Byłam. Co więcej, jak Palikot parę razy paliłam trawę. Natomiast nic więcej. Nie wyobrażam sobie wzięcia piguły albo kokainy i używania czegoś regularnie. Raczej robię sobie odwyki od kawy.

 

Natalia: Nigdy nie korciło nas, by być „pod wpływem” na scenie, bo to za przyjemne uczucie, by je czymś zakłócać i pomniejszać.

 

Zobacz także: Pierwsze tak odważne wyznanie polskiej gwiazdy. Natalia Przybysz przyznała się do aborcji

6/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
6/8

Jak mimo koncertowania i obracaniu się w specyficznej branży show-biznesu udało im się ustrzec przed używkami i narkotykami?

 

Natalia: Pamiętam chłopaka, miał 22 lata, a wyglądał na 16. Miły, fajny, ale ze zdewastowanym mózgiem i ciałem od wąchania kleju. I mnóstwo innych, którzy mówili o sobie. Niesamowity hip-hop. Dlatego imponuje nam Stevie Wonder. Potrafił zadbać o siebie i dlatego to on głównie śpiewa na pogrzebach geniuszom z muzycznej branży.

 

(...)

 

Michaela Jacksona wciąż brak. Używki kuszą, bo stres, ciśnienie, odpowiedzialność bywają potworne. Pamiętam z naszego małego podwóreczka, jak wielkimi emocjami okupiony był nasz występ na Orange Warsaw Festival. Po dłuższej przerwie. Pytanie, czy podołamy, czy będziemy tak dobrzy jak kiedyś, wisiało w powietrzu. I co? Niemal mi odbiło, miałam zaburzenia łączności z ziemią. Na próbach wydzielała się taka energia kosmiczna.

 

Polecamy też: Krystyna Janda: "Byłam w ciąży, która zagrażała życiu. Gdyby mi nie pomogli lekarze, tobym nie żyła"

8/8
Natalia i Paulina Przybysz
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
8/8

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.