TYLKO U NAS!

Mariola Bojarska-Ferenc została YouTuberką. Rusza też z tygodniami metamorfoz!

„Nie chcę siedzieć w domu, jak w więzieniu”

Monika Katarzyna Krupska 30 października 2018 12:58

Przez lata walczyła o zdrowie Polaków w telewizji publicznej. Wręczono jej wypowiedzenie, jednak nie zaprzestała ćwiczeń i motywowania innych. Za niespełna trzy miesiące Mariola Bojarska-Ferenc będzie miała 58 lat. Trenerka nie myśli, jednak o emeryturze, a właśnie ruszyła na podbój YouTuba! Świat internatu dla byłej gimnastyczki artystycznej nie jest jednak wyzwaniem. Bo już za kilka tygodni Bojarska-Ferenc rusza z... weekendami i tygodniami metamorfoz! To czego, możemy się tam spodziewać dziennikarka zdradziła w rozmowie z Moniką Katarzyną Krupską. 

Mariola Bojarska-Ferenc o planach na przyszłość

Przez kilkanaście lat gościłaś na ekranach naszych telewizorów, ostatnio nie możemy cię zobaczyć. Co się stało? 

Musiałam pożegnać moich kochanych widzów, bo usunięto mój autorski program z telewizji polskiej. Rozpatruje to w kategorii zaszczyt, a nie wstyd. Wyrzucono najlepszych  kolegów z różnych dziedzin, a więc odeszłam w dobrym gronie. Długo nie mogłam zrozumieć decyzji, bo przecież w TVP walczyłam o zdrowie Polaków przez całe swoje życie. Jest to moja życiowa misja. Przez pięć lat telewizja dostawała program ode mnie za darmo, bo przynosiłam za sobą sponsorów. Nigdy nie byłam osobą tzw. polityczną. Ja wielu zachowań, decyzji w tym kraju nie rozumiem i czekam na lepsze czasy... Dzisiaj mam wrażenie, że nie jest  czas dla profesjonalistów i aż przykro to stwierdzić. W wielu dziedzinach nie liczą się wiedza, doświadczenie, tylko lajki na Facebooku. Nie mam zamiaru walczyć o to. Konsekwentnie doskonalę swoją wiedzę  jeżdżąc po świecie na szkolenia, kongresy  i zawsze będzie to dla mnie priorytetem. Czy widziałaś profesora medycyny z lajkami na Facebooku? On nie ma czasu. Bo pracuje albo się uczy! Wcześniej nie wyobrażałam sobie życia bez telewizji, ale teraz tak dużo innych rzeczy robię, że czas mam wypełniony po brzegi. Nie zdążyłam zauważyć braku programu. Ten dystans, przerwa bardzo mi się przydały. Przez ten czas napisałam cztery książki. Polityka tej firmy na dzisiaj jest mi daleka. Wolę zachować w pamięci dobre wspomnienia, a z tą telewizją mam ich mnóstwo i to pielęgnuję. Charakterologicznie nie jestem osobą, która mogłaby być podległa komukolwiek, mam mocny moralny kręgosłup. Zrobiono mi kiedyś badania, z których wynikało, że mogę być tylko szefem, więc jestem od 25 lat, ale we własnej firmie.

Ciężko było się rozstać z TVP? 

Tak, to było bardzo trudne, bo telewizja była moim drugim domem. To były magiczne chwile. Wyprodukowałam ponad 2 tysiące programów, mam ciągle mnóstwo pomysłów, rozsadza mnie. Jestem duszą kreatywną i nie potrafię być bezczynna. A ta praca była jak mój tlen. Jestem uzależniona od mikrofonu, kocham to co robię, ale nie wyobrażam sobie robić czegoś  wbrew sobie. Zawsze mówię, co myślę i na koniec swojego życia chciałabym się do siebie uśmiechnąć, a nie... Wiem, że jedni mnie za to kochają, inni nienawidzą. Bycie prawdziwą to mój atut! Dlatego w telewizji publicznej już nie występuję. Może kiedyś do niej wrócę, w innych czasach i na innych zasadach. Mam pewne plany, marzenia aby zrealizować program dla stacji prywatnej. Zobaczymy jak to się ułoży.

Zniknęłaś z telewizji, ale pojawiłaś się na… YouTubie! 

Trzeba żyć z duchem czasu. To fantastyczna zabawa. Od miesiąca prowadzę kanał Lifebymariolabf. Nawiązałam współpracę z pewnymi młodymi ludźmi z agencji, którzy zgłosili się do mnie i pracujemy non-profit. Nie chciałam tracić kontaktu z mikrofonem, a pomysł prowadzenia kanału spodobał mi się. Kiedyś na pewno to zaowocuje. Teraz to fajna zabawa.

Co znajdziemy na twoim kanale?

Wszystko co pomoże kobiecie w życiu by zadbała o siebie i zdrowie. Tematy które wiążą się szeroko pojętym wellnessem,  co jest bardzo ważne aby odnieść sukces na płaszczyźnie zawodowej i prywatnej. To są doświadczenia, które zbierałam całe życie. Jestem uczestniczką 40 kongresów światowych wellness i fitness i dalej jeżdże nie marnuję czasu. Bo jak mawiała Oriana Fallaci życie jest po to, by każdą chwilę mądrze wypełnić. A więc jest  tu przede wszystkim dużo porad. Głównie z zakresu dietetyki czy fitnessu, bo z tego słynę i bez tego nie ma mowy o zdrowiu... Są też rozmowy o seksie z seksuologami np. prof Zbigniewem Izdebskim. W Polsce seks wciąż jest tematem tabu i cały czas walczymy o to, aby mówić o nim normalnie i otwarcie. Seks jest ważny nie tylko dla osób młodych, ale i dojrzałych. Kobieta pożądana czuje się wiecznie młoda. Z prof. Izdebskim rozmawiam o tym, jak podtrzymać związek, czym jest zdrada i czy można z nią żyć? Po prostu o  życiu! To tylko kilka z tematów, jakie poruszam. Są też tematy na luzie, bardzo kobiece dotyczące mody, urody czy lekcja gracji, ładnego poruszania się - bycia damą być. Będą też wywiady z gwiazdami prosto z mojego domu. Chcę o kobietę zadbać całościowo od A do Z. To moja misja. Lubię tworzyć dla kobiet. Zawsze sobie wyobrażam czego ja bym chciała się dowiedzieć. Teraz mam prywatna telewizję i jestem szefem.

Jak wygląda praca na planie? 

Wszystko robimy tanim kosztem stawiamy kamerę i lecimy! To jak program na żywo. Najważniejsza jest treść. Zawsze przychodzę dobrze przygotowania, wszystko mam w głowie. Wchodzę na plan, mówię co mam powiedzieć, po czym kończymy nagrywanie. Produkcja z początku się dziwiła, że to tak szybko, ale mam doświadczenie przecież z pracą przed kamerą już 30 lat, więc idzie bardzo sprawnie. Przeprowadziłam tysiące wywiadów z lekarzami, aktorami, telewidzami i kocham to. Uwielbiam mieć kontakt z ludźmi, rozmawiać. Jestem dociekliwa, nie lubię bylejakości w pracy. Przygotowanie do wywiadu to szacunek do rozmówcy. Szału dostaję jak czytam o sobie bzdury na portalach aspirujących dziennikarzy typu „zapragnęła być pisarka”! Ktoś nie doczytał, że piszę 25 lat dla najlepszych magazynów (300 artykułów), 8 książek itp. Takie jest dzisiejsze dziennikarstwo niestety. Liczy się sensacja i nic więcej. Od tego uciekam.

Do kogo skierowany jest kanał?

Nie ukrywam, że z tym mam problem. Bo kiedy założyłam konto na Facebooku i powiedziałam, że będzie dla kobiet 50+, to młode dziewczyny zaczęły pisać do mnie, abym tego nie robiła. Mówiły, że jestem dla nich inspiracją i chcą wiedzieć, co należy robić, aby tak wyglądać w tym wieku lub mieć taką sprawność, energię. Tworzyłam kanał z myślą o osobach w wieku 40-50 lat i więcej, ale mam wrażenie, że różne osoby wchodzą na moje filmiki z czego jestem zadowolona. Kanał skierowany jest dla osób inteligentnych , świadomych, tych którzy o swoim życiu myślą poważnie. Nie będę serwować bajek tylko prawdę opartą o badania naukowe. Wiem, żee ludzie kochają pierdoły i w nie wierzą, ale naciąganie ich na bzdety, aby tylko mieć klikalność mnie nie interesuje. Jakość przedkładam na ilość.

Ty dodajesz widea, czy robi to ktoś za ciebie? 

Technicznie nie jestem najlepsza. Ale na przykład wideo Dieta dla płodności dodałam ja! Młodzież, z którą pracuje pokazała mi, jak to robić, więc dodaję. Koledzy montują, bo ja nie mam cierpliwości do tego i nie chcę spędzać za dużo czasu przy komputerze. Choć w tych moich filmach właściwie nie ma montażu dodajemy tylko czołówkę i tyłówkę,  wszystko jest kręcone „na żywo”.

Mówisz wellness, moda, zdrowie, seks… znalazłam też w twoich mediach społecznościowych informacje, że włączyłaś się w walkę o zdrowie kobiet chorych na nowotwory. 

Tak, od wielu  lat październik jest różowy. To miesiąc świadomości raka piersi i dla mnie to ważne, bo moi rodzice umarli na raka. W każdej mojej książce staram się poruszyć temat diety jako prewencja nowotworów i mówię, co należy jeść, aby zminimalizować ryzyko zachorowania na raka. Teraz to samo będę robiła na YouTubie, bo od tego roku jestem również ambasadorką Stowarzyszenia Kobiet Onkologii Polskiej - Rakmisja. Zostałam poproszona o przygotowanie aktywności fizycznej dla kobiet po radioterapii, chemioterapii i hormonoterapii. Jest to nowy temat i ciężki w Polsce, ale chcę pomagać kobietom chorym by jak najszybciej wróciły do formy i cieszyły się życiem. Wykładam wraz ze Stowarzyszeniem Rakmisja na kongresach onkologicznych dla pacjentek, pielęgniarek i lekarzy.

Z doświadczenia bliskiej mi osoby wiem, że aktywność fizyczna podczas choroby nie należy do najłatwiejszych. 

Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak waży jest ruch podczas choroby. Oczywiście wszystko pod kontrolą lekarza, bo każda z nas inaczej przechodzi przez chorobę. Kobiety np. po mastektomii powinny robić delikatne ćwiczenia już praktycznie następnego dnia, aby nie dostać zakrzepicy. Najpierw  lekkie ćwiczenia, później coraz trudniejsze. To ważne, aby kobiety wiedziały, że kiedy zachorują na nowotwór to podczas leczenia nie powinny przytyć ani grama. Według badań opublikowanych przez Canadian Medical Association Journal: „Ze wszystkich czynników związanych ze stylem życia, aktywność fizyczna ma największy wpływ na wyniki leczenia raka piersi”, pisze dr.Ellen Warner. Głównie po to, aby utrzymać wagę w ryzach. Przytycie  o 10 procent, może skończyć się przerzutami i szybszą śmiercią. Edukacja kobiet chorych jest niezwykle ważna i o tym wszystkim będę opowiadała na moim YouTubie, Facebooku i Instagramie.

Jak zachęcić chorą osobę do ćwiczeń? 

Jak już mówiłam regularnie jeżdżę po wiedzę do USA i tam nauczyłam się, jak należy radzić sobie z pacjentami z różnymi dolegliwościami również onkologicznymi. To wiedza obowiązkowa każdego personalnego trenera! Przede wszystkim chodzi o edukacje osoby chorej. Już na samym początku lekarz lub rehabilitant powinien nakazać wykonywanie małych ruchów np. unoszenie rąk, krążenie ramionami czy sam spacer po to, aby rozruszać swój organizm. Oczywiście jest potrzebna druga osoba: mąż, syn czy córka. Ich zadaniem jest zachęcanie, motywowanie. Jak się wstanie z łóżka, to już każdego następnego dnia będzie lepiej. Nie wolno odpuszczać.

Ile taka osoba powinna ćwiczyć? 

Około 30 minut dziennie, ale oczywiście zdarzają się takie sytuacje, że po chemiach nie ma się ochoty ćwiczyć. Można zrobić jeden dzień przerwy, ale można też te 30 minut rozłożyć na serie pięcio- lub dziesięciominutowe. Należy pamiętać, że podczas choroby układ odpornościowy może być bardzo słaby, dochodzi anemia i wtedy nie powinniśmy chodzić do klubów fitness czy na basen, gdzie są zarazki. Łatwo nabawić się infekcji, trzeba zachowywać maksymalną higienę. Na kanale Lifebymariolabf mówię o tym. Trzeba pamiętać, aby na zajęcia chora nosiła telefon, w razie potrzeby kontakt jest niezbędny. Są też momenty kiedy trzeba powiedzieć stop: płytki  oddech, ból w klatce piersiowej, wymioty, zawroty głowy , ekstremalne wykończenie.

Wspomniałaś o jedzeniu, jako czynniku zapobiegającym chorobom. Jak ważne jest jedzenie i co należy jeść?

Ważne jest by pamiętać o swoim zdrowiu przez całe życie i nie wrzucać do żołądka, jak do śmietnika niepotrzebnych produktów. Po pierwsze nie dopuszczać do nadwagi i otyłość i ale też do skrajnej chudości, odtłuszczenia i odwodnienia organizmu. Nie tylko młodzież, ale i dorośli coraz częściej lekceważą to co jedzą. W Polsce ok. 70 procent Polaków ma problemy z wagą. To szok, że co trzecie dziecko ma nadwagę. Jeśli mamy za dużo tłuszczu w organizmie to daje skutek nagromadzenie większej ilości estrogenów, a to jest już pierwszym krokiem do chorób nowotworowych. A drugą rzeczą jest też nadmierne odchudzanie, które niestety jest lansowane w naszych mediach. Jestem zwolenniczką, abyśmy pokazywali zdrową sylwetkę, która nie jest na poziomie odtłuszczenia 8 procent. Taka sylwetka to czasami zbyt mała ilość estrogenów, co jest również krokiem do nowotworów ale też do zaburzeń hormonalnych, których skutkiem może być bezpłodność. O tym powinny wiedzieć młode dziewczyny pragnące zostać matką. Ślepe podążanie za idealną sylwetką może okazać się fatalne w skutkach. Tak twierdzą onkolodzy podczas kongresów, którzy są na bieżąco z badaniami. To co i jak powinniśmy jeść opisałam ostatnio w mojej książce Życie ma smak czy Sztuka życia. Nasza dieta powinna być oparta o gęstość energetyczną i odżywczą produktów. Czyli wybieramy produkty, które mają w sobie na 100gr jak najmniej tłuszczu, cukru i jak najwięcej na 100 gr witamin, błonnika i wody. Musimy czytać etykietki i unikać produktów z dużą ilością „E”. 

Czy możemy jeść mięso? 

Dieta musi być zrównoważona. Oczywiście, chociażby dla płodności raz na jakiś czas. Wegetarianizm jest bezpieczny tylko wtedy, gdy dieta jest prawidłowo zbilansowana. Jedzmy przede wszystkim warzywa, ryby, owoców mniej. Tak naprawdę wystarczy garść owoców dziennie: jedno jabłko czy szklanka malin. Zachęcam do spożywania jagodowych owoców, bo one nie są kaloryczne, mają dużo witamin i niski indeks glikemiczny. Postawmy na ryby. W Polsce je się około 3 kg ryb na osobę rocznie, w Japonii jest to 30 kg, to bardzo duża różnica! W Japonii nadwaga prawie nie istnieje. Jest to bardzo mały procent w przeciwieństwie do naszego kraju. Dieta powinna być dostosowana indywidualnie do każdego z nas, bo każdy ma inne potrzeby, pracę, dolegliwości itp.

W takim razie Polacy powinni zmienić swoje nawyki żywieniowe. Chyba podobnie sprawa ma się z badaniami profilaktycznymi.

Ja badam się dwa razy w roku. Robię to zawsze przed wakacjami, aby mieć spokojny urlop i przed Świętami Bożego Narodzenia, aby również mieć spokojną gwiazdkę. Robię taki prezent dla siebie i rodziny, bo jeśli wiemy, że jesteśmy zdrowi to od razu jest milej. W swoim życiu wykonałam już 100 badań, bo nie chce być zaskoczona chorobą. Mam dwóch synów i wnuki. Marzę, aby żyć jak najdłużej i oglądać, jak dzieci rosną, a nie chcę tego robić w chorobie i niedołężności i o to właśnie walczę!

Walczysz propagując zdrowy styl życia. 

Tak, bo chciałabym, aby kobiety po 50-tce zrozumiały, że kiedy wezmą się za siebie, to druga część życia może być bardzo piękna. Bo co to za życie, gdy jeździmy od lekarza do lekarza? Kiedy nie pracujemy i na nic nas nie stać, nic nie cieszy? Ja pracuję dużo, bo kocham niezależność, po to, abym mogła pozwolić sobie na przyjemności, takie małe jak: wymarzone buty czy wakacje, a w razie choroby na godne leczenie. Nie chcę nikogo o nic prosić. Nie chcę też siedzieć w domu, jak w więzieniu i mówić sobie, że nie mogę nigdzie pojechać, bo mnie na nic nie stać. W swoich książkach piszę, że 50-tka ma „power”, może pracować i się spełniać. Ale słyszę od różnych kobiet, że to wcale nie jest takie proste, że wiek dyskryminuje. Bo wiele osób, gdy przekroczy „ten magiczny wiek” jest zwalnianych z pracy. Z czego mają żyć w takim razie dojrzali ludzie? Niech pracują jak im energia i zdrowie pozwala do końca! Gdy jestem na amerykańskich kongresach obserwuję mnóstwo dojrzałych ludzi pracujących w różnych branżach np. w telewizji prowadzą programy do końca, bo ludzie kochają ich mądrość, doświadczenie. Natomiast w centrach handlowych, tam ekspedientkami są osoby po 50-tce, które mają cierpliwość i dbają o klienta. To fajne, że im się daje szanse i u nas też tak powinno być. Będę walczyła o to, aby kobiety dojrzałe mogły godnie żyć. Tym bardziej, że dzisiaj możemy żyć 100 lat i więcej i trzeba do tego się przygotować. Ja nie wyobrażam sobie życia bez pracy. Mam doświadczenie, wiedzę i chce się nimi dzielić. Nigdy nie powiem stop!

Co robisz dla kobiet, aby dać im siłę?

Piszę książki, kolejna już w przyszłym roku oparta o moje doświadczenia, życie. Obecnie przeprowadzam szkolenia dla różnych firm i uczę, jak osiągać sukces, jak się nie poddawać. To są fantastyczne spotkania. Pokazuję kobiecą stronę biznesu i zwracam uwagę, że nie tylko wykształcenie jest ważne, ale i inne rzeczy, takie jak rozwój, stosunki międzyludzkie, wizerunek. Przypominam, aby dbały o siebie na wszystkich płaszczyznach. Uczę o wizerunku, jak należy wyglądać, jak ukryć wady, a wyeksponować zalety strojem. Jak dbać o ciało, a także mózg. To ważne co się je w pracy, bo trzeba mieć siłę do działania, pamięć, koncentrację. Oprócz szkoleń właśnie rozpoczynam weekendy i wakacje odchudzające w Polsce.

Weekendy metamorfozy z Mariolą Bojarską-Ferenc?

Tak, w całej Polsce i nie tylko weekendy ale również tygodnie. Zgłasza się mnóstwo hoteli. Kobiety 40, 50+ chcą być w swojej grupie, nie ścigać się z młodzieżą.  FIT weekendy rozpoczynają się już w ostatni weekend listopada nad morzem. Kolejny - niespodzianka już w ostatni weekend lutego w górach. Szczegóły na moim Facebooku, zapraszam i kobiety i panów. Wiek nie ma znaczenia. Podczas takiego weekendu będziemy wzmacniać się psychicznie, uczyć pewności siebie, rozmawiać o: relacjach z partnerami, modzie, seksie, diecie i ćwiczeniach. 

Po co Polakom takie weekendy?

Trzeba uczyć się zdrowego egoizmu, bo żyje się tylko raz. Warto poprawić jakość życia, nauczyć się dbać o zdrowie, zrzucić zbędne kilogramy, nauczyć się relaksu, dodać sobie pewności siebie i doładować organizm. Podczas weekendów zaplanowałam mnóstwo wykładów, niespodzianek i fantastyczną dietę. Uczestnicy poznają najnowocześniejsze techniki ruchu: barre, pilates, jogę dla dwojga, tabatę, marsze medytacyjne, lekcje ładnego poruszania się itp. Będziemy kształtować ciało i duszę. Każdy wyjedzie z nową energią do życia i pracy.

Kto będzie prowadził zajęcia?

W większości chcę sama prowadzić zajęcia, aby spotkać się z ludźmi i mieć satysfakcję, że to moje! Takich wakacji mam mnóstwo za sobą. Kocham kontakt żywy z ludźmi. Chcę nauczyć Polaków odchudzania z głową i pokazać im, że niezależnie od wieku można schudnąć. Nie chodzi tylko o zrzucenie kilku kilogramów, gdy mamy wesele, urodziny czy poznaliśmy nowego chłopaka. Chcę, aby Polacy zrozumieli, że odchudzanie to proces, a nie magiczna tabletka, która ekspresowo zadziała. Należy też pamiętać, jak istotne jest aby utrzymać sylwetkę do końca swojego życia i cieszyć się zdrowiem, nie tylko przez tydzień czy miesiąc. Według badań nieumiejętne odchudzanie, trening może sprawić, że efekt jo-jo będzie szybko postępował, co widać w Polsce po niektórych celebrytach. Nie sztuką jest schudnąć, a sztuką jest wagę utrzymać na wieki. Osoby, które nazbierały sobie kilogramów muszą pamiętać, że zdrowe odżywanie i trening muszą im towarzyszyć do końca życia. To nie jest tak, że przez trzy lata zdrowo pożyjemy, schudniemy i nagle odpuszczamy. Tak nie wolno. Złe podejście, nieumiejętne odchudzania może prowadzić również do zgonu.

To tak na koniec, kim dzisiaj jesteś?

Spełnioną kobietą ,matką ,żoną, babcią. Kobietą misją… Zawodowo przede wszystkim kobietą biznesu od 25 lat prowadzę własną firmę a w ramach niej: prowadzę szkolenia dla firm, wakacje odchudzające , wyprodukowałam dwa tysiące programów telewizyjnych i od niedawna mam kanał Lifebymariolabf na Youtubie jeśli o to pytasz. Prowadzę konferencje, eventy. Do tego jestem dziennikarką, piszę artykuły, książki. Mam za sobą osiem i kolejne w trakcie. Cały czas promuję wellness’owe podejście do życia. Pracuję nad programem telewizyjnym. Jestem szczęśliwą kobietą i nauczyłam się pielęgnować szczęście, bo żyje się tylko raz.  

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Mama przy stole jest szczęśliwa”, mówią o MAGDZIE GESSLER jej dzieci – LARA GESSLER i TADEUSZ MULLER. „Ta tęsknota jest jeszcze gorsza niż na początku…”, wyznaje MAGDALENA ADAMOWICZ, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska PAWŁA ADAMOWICZA. OLGA TOKARCZUK, noblistka z dredami. RAFAŁ i GRZEGORZ ZAWIERUCHA. Aktor i uczestnik „MasterChef” – na czym polega siła braci? EWA PACUŁA i NICOLE SALETA - jak nieuleczalna choroba determinuje ich życie.