Tylko u nas

"Zastanawialiśmy się z Dawidem, czy nasze dzieci będą grały w tenisa". Agnieszka Radwańska o miłości i planach

Weronika Kostyra 12 stycznia 2016 12:44
Agnieszka Radwańska, "Viva!" styczeń 2016
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

Agnieszka Radwańska to najlepiej zarabiająca, a także najwyżej notowana tenisistka reprezentująca Polskę w historii rankingu WTA (Women's Tennis Association). Jako pierwsza Polka zarobiła na korcie ponad milion dolarów.

 

Amerykanie nazywają ją „Polska Ninja”, Włosi mówią o niej „Professore”, a jej team: „Szefowa”. Finezyjna na korcie i sexy na tenisowych afterparty. Kocha: czekoladę, firmowe torebki i... Dawida Celta. O trudnych wyborach – osobistych i zawodowych oraz skomplikowanych rodzinnych relacjach opowiada w najnowszej "Vivie!".

 

Polecamy także: 10 rzeczy, których nie wiecie o Agnieszce Radwańskiej. Słabości, tajemnice, miłości...

 

Agnieszka Radwańska spędza ze swoim chłopakiem Dawidem Celtem niemal 24 godziny na dobę – jest jej sparingpartnerem i drugim trenerem, a ona sama… jego szefową.

To w ogóle chyba Dawid wymyślił przezwisko „Szefowa” (śmiech). Jesteśmy w bardzo fajnym partnerskim związku i nikt nikomu nie szefuje. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, że nikt się nie wywyższa i traktujemy się zupełnie normalnie. Kiedyś myślałam, że jak się jest z kimś non stop, to może być za dużo. Dopóki nie poznałam Dawida. Mamy tak dobre relacje i tak się dobrze czujemy w swoim towarzystwie, że zupełnie nam nie przeszkadza, że tyle czasu spędzamy razem. Poza tym teraz, gdy skończył się sezon, a ja nie trenuję, zdarza się, że nie widzimy się przez cały dzień.

Para bardzo strzeże swojej prywatności. Pewnie dlatego co chwilę pojawiają się na ich temat rozmaite plotki, np. o …. ślubie.

Tylko że ja nic o tym nie wiem. Wczoraj się dowiedziałam. Ktoś mi wysłał gratulacje. Zdziwiłam się, bo pomyślałam, że finał mistrzostw świata był już jakiś czas temu. A potem zaczęłam dostawać ich coraz więcej. Nic nie wiem o ślubie!

Czy są zaręczeni?

Fajnie by było, ale nie (śmiech). Szkoda, że większość rzeczy, które się wypisuje na mój temat, jest wyssana z palca.

Agnieszka Radwańska,
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

 

Większość zawodniczek wychodzi za mąż po zakończeniu kariery. Czy Agnieszka Radwańska zaczeka ze ślubem do emerytury?

Nigdy o tym nie myślałam. Ale przecież jak już jestem z kimś, to nieważne, czy ślub jest po dwóch, czy po siedmiu latach. W karierze mi to przecież nie przeszkodzi. Gdybym chciała mieć teraz dzieci… Przecież w tenisa nie będę grała całe życie. Kariera trwa plus minus do 30. roku życia. W marcu kończę 27, więc czas leci (śmiech). Zastanawialiśmy się z Dawidem, czy nasze dzieci będą grały w tenisa. Doszliśmy do wniosku, że nie będą miały innej opcji. Chyba że ewidentnie nie będą się do tego nadawały. Ale opowiem ci o tym za parę lat.

Jeszcze niedawno była nierozłączna ze swoją siostrą Ulą, lecz spędzają razem już coraz mniej czasu. Czy ma na to wpływ obecność Dawida?

Ona zawsze będzie moją najlepszą przyjaciółką! Nasze sezony teraz się różnią. Mój kończy się dwa i pół tygodnia później. A to bardzo dużo. Przez ten czas Ula odpoczywa, a jak ja kończę swój, ona zaczyna trenować do nowego. Poza tym każda z nas ma teraz swoje życie. Zawsze będziemy ze sobą blisko, ale każda układa sobie życie i treningi niezależnie. To tylko i wyłącznie kwestia tego, że gramy inne turnieje i plany startowe się różnią. Przecież jeździłyśmy razem na wakacje, jak już byłam z Dawidem. Widzimy się, kiedy tylko się da, a na telefonie wisimy codziennie. Gdy ona odpoczywała w Afryce, ja jeszcze kończyłam sezon. A potem musiałam jechać do Zakopanego i dwa razy dziennie chodziłam na zabiegi do kriokomory, a Ula już zaczynała trenować.

Czy siostra nie zazdrości jej sukcesów?

Nie zazdrości. Jestem tego pewna! Wiem też, że chciałaby być tam, gdzie ja, ale nie z powodu zazdrości, tylko własnej ambicji.

Agnieszka Radwańska,
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

 

Jak układają się teraz jej relacje z ojcem? Po głośnym rozstaniu z tatą-trenerem kilka lat temu ich kontakty osłabły.

Układ zawodniczka-trener nie istnieje już dawno. Teraz mamy układ ojciec-córka. A raczej jak dorosły-dorosły. W sumie nigdy nie było inaczej. Nigdy nie było w naszych relacjach czułości. Nie przytulaliśmy się. Byłyśmy z Ulą raczej traktowane z góry. I wszystko było tak, jak ojciec chciał. A potem obie doszłyśmy do wniosku, że tego już za dużo. I nasze drogi się rozeszły. Ku mojemu niezadowoleniu, udziela wywiadów, wypowiada się jako ekspert o mojej karierze. A nasza współpraca już dawno się zakończyła.

Od wielu lat spotyka te same zawodniczki, z którymi rywalizuje o bycie najlepszą. Z kilkoma z ich się przyjaźni, ale ludzie nie wierzą, że przyjaźń pomiędzy rywalkami jest możliwa.

Mnóstwo zawodniczek się przyjaźni. Jeżeli ktoś ma dystans i potrafi rozdzielić życie zawodowe od prywatnego, to nie ma z tym żadnego problemu. To widać zwłaszcza po Włoszkach i po Hiszpankach, które się bardzo trzymają ze sobą. Na przykład z Karoliną Woźniacki znamy się i przyjaźnimy od wielu lat. Od małego gramy te same turnieje. I co? Raz jedna wygrywa, raz druga – normalna rzecz.

Gdy staje do walki z Karoliną, po drugiej stronie siatki widzi ją czy tylko piłkę?

Gra się z piłką. Jasna sprawa. Ludzie nie wierzą, że taka przyjaźń jest możliwa, dlatego że w telewizji mogą zobaczyć tylko mecz. Naszą walkę, pot, łzy i pragnienie wygranej. Nikt nie pokazuje tego, co się dzieje przed i po meczach – w szatni czy jak się idzie razem na kolację. To jest mecz i nieważne, kto jest po drugiej stronie siatki.

Przyjaciółki pomagają wybierać torebki, które kupuje sobie w nagrodę za wygraną?

Czasami tak. Zazwyczaj jednak, zanim wygram mecz, już wiem, jaką sobie kupię. Nie miałam jeszcze, niestety, czasu, żeby kupić tę w nagrodę po Singapurze. Po turnieju od razu przyleciałam do Polski, parę innych rzeczy miałam jeszcze na głowie. Ale zdążę. Mam już upatrzoną, ale czekam z zakupem do Australian Open.

Agnieszka Radwańska w złotych spodniach, Dawid Celt ubrany na czarno

Agnieszka Radwańska i Dawid Celt

 

Polecamy: Agnieszka Radwańska opowiada w VIVIE! o szale zwycięstwa, smakach porażki, życiu zakonnicy, codziennych wyrzeczeniach i relacjach z rodziną. Plus wyjątkowe zdjęcia - tylko u nas!

Wideo

Podjęliśmy wyzwanie #1TBChallenge!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Izabela Janachowska o cudzie macierzyństwa i synku Christopherze, Dominika Tajner w pierwszym wywiadzie po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim oraz Krystyna Demska-Olbrychska i Daniel Olbrychski o przepisie na udane małżeństwo.