Jacek Rozenek
Fot. Mateusz Jagielski/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Pierwsza żona Jacka Rozenka walczy z poważną chorobą... 

„Onkolog postawił bardzo niekorzystne rokowania, nie dając żadnej szansy na wyzdrowienie”

Olga Figaszewska 7 kwietnia 2019 11:00
Jacek Rozenek
Fot. Mateusz Jagielski/East News

Była żona Jacka Rozenka walczy z poważną chorobą. Lekarze zdiagnozowali u niej rozsiany przerzut raka do kości. Katarzyna Litwiniak zbiera pieniądze na leczenie.

Pierwsza żona Jacka Rozenka walczy o życie

Do pierwszego starcia z chorobą Katarzyna Litwiniak podeszła kilka lat temu. W 2016 roku wykryto u niej raka piersi. Kiedy wydawało się, że leczenie pomaga i kobieta wraca do zdrowia, „wróg” powrócił.

Dwa miesiące temu okazało się, że choroba postępuje. „Po operacji, radioterapii, hormonoterapii i wielu innych zabiegach czułam, że wracam do zdrowia, co dawało mi nadzieję na zdrową przyszłość, jednak wyniki badań wykazujące obecność aktywnych komórek rakowych w organizmie nigdy nie były w normie. Pojawiły się bardzo uciążliwe bóle kręgosłupa. W lutym 2019 r. postawiono mi nową diagnozę - rozsiany przerzut raka do kości. Lekarz onkolog postawił bardzo niekorzystne statystyczne rokowania, nie dając żadnej szansy na wyzdrowienie. Pomimo to nie poddaję się i wierzę, że znajdę rozwiązanie i powrócę do zdrowia ”, napisała na Facebooku.

Pojawiła się nadzieja w postaci leczenia protonoterapii, która pozwala na wyeliminowanie skupisk komórek rakowych i zabezpiecza kości przed złamaniem. Niestety leczenie jest bardzo kosztowne i pani Katarzyna nie jest w stanie pokryć go w całości. Potrzebuje 170 tysięcy złotych. Ta kwota pokryłaby terapię protonową w Monachium. Ale by ją zebrać, ma na to zaledwie kilka tygodni.

„Przez ostatnie dwa lata sama ponosiłam koszty leczenia, jednak w tej chwili przekracza to moje możliwości. Potrzebna jest zarówno natychmiastowa terapia ratująca mój kręgosłup przed destrukcją, jak i bardzo kosztowna terapia hormonalna i stałe podnoszenie odporności”, dodała.

Katarzyna Litwiniak nie traci wiary. „Najbliższe dwa lata przeznaczam na powrót do zdrowia. Na świecie są dowody na to, że można to zrobić. I tego się trzymajmy. Pomóżcie mi przejść przez chorobę i odzyskać nadzieję, liczę na Was!”, zakończyła.

W rozmowie z Super Expressem syn Katarzyny Litwiniak i Jacka Rozenka zaapelował o pomoc.

„Moje życie zmieniło się całkowicie kiedy usłyszałem diagnozę mojej mamusi. Jest to dla mnie najważniejsza osoba na świecie. Nauczyła mnie wszystkiego. Jest niesamowicie silną i ciepłą osobą. Świat by dużo stracił gdyby jej zabrakło. Mama od trzech lat sama dzielnie walczy z rakiem. Niestety w ostatnich dniach okazało się, że przeżuty są poważniejsze niż się spodziewaliśmy. Jedyne co może pomóc to bardzo droga metoda, leczenie protonowe, które jest dostępne tylko w Niemczech. Nie jesteśmy w stanie dozbierać z rodziną takich pieniędzy, dlatego prosimy wszystkich o pomoc ”, powiedział Adrian Rozenek.

Jeśli chcesz wesprzeć finansowo Katarzynę Litwiniak KLIKNIJ TUTAJ.

Małgorzata Rozenek-Majdan wspiera Katarzynę Litwiniak 

O pomoc dla Katarzyny Litwiniak zaapelowała także Małgorzata Roznek-Majadn. 

„Kilka dni temu dotarła do nas wiadomość o walce z rakiem Kasi, mamy Adriana, bardzo ważnej dla mnie osoby. (…) Zostało tylko kilka tygodni, aby zebrać 170 000 zł. Tutaj czas działa na naszą niekorzyść, a bez zebranej całkowitej kwoty lecznie się nie rozpocznie.

Mimo ogromnego wsparcia znajomych i rodziny (wszyscy robią, co mogą) nadal brakuje środków na leczenie Kaśki, dlatego bardzo proszę Was o pomoc. Wierzę, że na ten profil wchodzi wiele dobrych i wrażliwych na cierpienie drugiego człowieka ludzi”, napisała Małgorzata Rozenek-Majdan.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Uwaga ważne! Kilka dni temu, dotarła do nas wiadomość o walce z rakiem Kasi, mamy Adriana, bardzo ważnej dla mnie osoby 3 lata temu usłyszała diagnozę: rak piersi. Po operacji, radioterapii, hormonoterapii i wielu innych dodatkowo płatnych zabiegach czuła, że wraca do zdrowia, co dawało nadzieję na przyszłość, jednak wyniki badań wykazujące obecność aktywnych komórek rakowych w organizmie nigdy nie były w normie. W lutym 2019 roku postawiono nową diagnozę - rozsiany przerzut raka do kości. Lekarz onkolog postawił bardzo niekorzystne statystyczne rokowania, nie dając żadnej szansy. Szukając drogi do wyzdrowienia pojawiła się możliwość leczenia protonoterapią, która pozwala na wyeliminowanie największych skupisk komórek rakowych i zabezpieczenie kości przed złamaniem. Przez ostatnie dwa lata Kasia sama ponosiła koszty leczenia, jednak w tej chwili to już przekracza jej możliwości finansowe. Potrzebna jest zarówno natychmiastowa terapia ratująca kręgosłup przed destrukcją, jak i bardzo kosztowna terapia hormonalna i stałe podnoszenie odporności. Jest jednak nadzieja istnieje możliwość przeprowadzenia terapii protonowej w klinice w Monachium, która powoduje wyniszczenie komórek rakowych w dużych skupiskach. Kasia została zakwalifikowana,jedyną przeszkodą są pieniądze. Zostało tylko kilka tygodni, aby zebrać 170 000 zł. Tutaj czas działa na naszą niekorzyść, a bez zebranej całkowitej kwoty lecznie się nie rozpocznie. Mimo ogromnego wsparcia znajomych i rodziny (wszyscy robią co mogą) nadal brakuje środków na leczenie Kaśki, dlatego bardzo proszę Was o pomoc🙏Wierzę, że na ten profil wchodzi wiele dobrych i wrażliwych na cierpienie drugiego człowieka ludzi. Poniżej znajdziecie link do całego opisu choroby Kasi: https://znajdzpomoc.pl/marzenia/kasia-litwiniak/?fbclid=IwAR3HH0WsVc9KetPHpYBexRhDj87krEHY_OfkIWlBCBlDIgWYGtVsZjO9q4U Link do zbiórki znajdziecie także w moim bio. Po kliknięciu w niego zobaczycie zdjęcie Kasi a pod nim niebieski przycisk za pomocą, którego możecie wpłacać datki. Na stronie znajdują się także dane do tradycyjnego przelewu❤️

Post udostępniony przez Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek)

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.