O TYM SIĘ MÓWI

Polski DJ spędzi 5 lat w więzieniu. Sąd skazał go za śmiertelny wypadek samochodowy...

Gwiazdor stracił też dożywotnio prawo jazdy!

Rafał Kowalski 6 września 2018 11:29
Dj - ilustracja ze Stocka
Fot. STOCK, licencja CC

Tragiczne zdarzenie, do którego doszło w grudniu zeszłego roku, obróciło życie polskiego DJa o 180 stopni. 25-letni Dorian T. występujący na scenie pod pseudonimem Tom Swoon, jechał autem z Goleniowa do Szczecina. W pewnym momencie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Muzyk wjechał w tył innego auta, którym małżeństwo podróżowało do pracy. Pasażer zginął na miejscu. W sprawie niedawno zapadł wyrok…

Jaka kara więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku?

Badania przeprowadzone na miejsce wypadku i długi proces wykazały, że DJ jechał z ogromną prędkością. Ponadto miał w organizmie aż 2 promile alkoholu. Żona ofiary w dramatycznych słowach opisywała całe zdarzenie. „Był przymrozek, jechaliśmy wolno i ostrożnie. (...) W pewnej chwili oślepiły mnie światła z tyłu, obróciło nas wiele razy. Spojrzałam na męża, a on leżał w tym samochodzie. Oczy miał otwarte. Sama zadzwoniłam na 112. Zaczęłam krzyczeć (...) podeszłam do radiowozu, w którym siedział sprawca i powiedziałam do niego: "Coś ty narobił". Zostałam z trójką dzieci, one bez przerwy płaczą”, opowiadała....

Obrońca Doriana T. prosił o łagodny wymiar kary twierdząc, że przed wypadkiem muzyk prowadził życie wzorowego obywatela. „To człowiek, który kocha literaturę od dziecka. To chłopak, który prowadzi warsztaty muzyczne, aukcje charytatywne. Muzyk niezwykły. Wzór do naśladowania dla młodzieży. 4 grudnia wrócił z trasy po Indiach. Był zmęczony”, tłumaczył adwokat. Sąd wziął to pod uwagę i nie zdecydował się na najwyższy możliwy wyrok.

Gwiazdor mimo wszystko i tak odsiedzi kilka lat w więzieniu – dokładnie cztery lata i osiem miesięcy. 25-latek musi też zapłacić bliskim ofiary 280 tysięcy. Muzykowi odebrano też do końca życia prawo jazdy. Wyrok nie jest prawomocny. Warto też dodać, że w trakcie rozprawy Dorian T. wyrażał skruchę i wydawał się bardzo poruszony. „Niewiele pamiętam z tego dnia. Nigdy sobie nie wybaczę. Świadomość, że zabiłem człowieka to najgorsza kara”, mówił.

To kolejny przykład wypadku, który mógłby się nie wydarzyć, gdyby prowadzący auto wykazał się większym rozsądkiem… Czy dla prowadzących pojazdy, którzy są pod wpływem alkoholu, powinny być przewidziane jeszcze wyższe kary?  

Tom Swoon (pierwszy mężczyzna od lewej) spędzi w więzieniu prawie 5 lat…

DJ Tom Swoon
Fot. East News

Wideo

Wiemy, jak dbać o skórę dojrzałą! 

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W wielkanocnym numerze Barbara Kurdej-Szatan z mamą i córką opowiadają o rodzinnych tajemnicach, a Joanna Mazur o tym, jak naprawdę wygląda życie niewidomej sportsmenki!