Adam C. z konina, znicze
Fot. PAP
O TYM SIĘ MÓWI

Minął miesiąc od tragedii w Koninie. W sprawie pojawił się nowy, tajemniczy wątek...

Chodzi o miejscowych policjantów

Rafał Kowalski 17 grudnia 2019 14:59
Adam C. z konina, znicze
Fot. PAP

Czternasty dzień listopada tego roku zostanie zapamiętany przez wszystkich mieszkańców Konina. To wtedy przy jednym z miejscowych osiedli śmiertelnie postrzelony został 21-letni Adam C. Na spust pistoletu nacisnął policjant, który chciał wylegitymować chłopaka i dwójkę towarzyszących mu 15-latków. Z nieznanych powodów najstarszy z mężczyzn, który młodszym pomagał wymienić wkład do elektronicznego papierosa, zaczął uciekać. Po tragedii część obserwatorów sprawy obwinia funkcjonariusza o szereg zaniedbań przy interwencji. Nawet część kolegów policjanta z pracy ma wątpliwości, czy strzał został oddany według przepisów…

Zagadkowa sprawa śmierci Adama C. w Koninie

Najwięcej wątpliwości wzbudza aktualnie zachowanie policjantów, którzy zostali wezwani na miejsce zdarzenie, by ustalić co się stało. Według relacji opisanej przez Fakt.pl część odmówiła przyjazdu – zarówno w oznakowanych jak i w nieoznakowanych pojazdach. Skąd ich decyzja? Mówi się, że policjanci nie chcieli, by ktoś posądził ich o wybielanie swojego kolegi i o jakąkolwiek aktywność po zdarzeniu. Każdy ruch, zapis, uwaga w sporządzonym raporcie mogą przecież wpłynąć na śledztwo. Druga wersja mówi także o tym, że funkcjonariusze chcieli zachować solidarność z kolegą, który oddał strzał, stąd, by go nie pogrążyć również nie przyjechali na ulicę Wyszyńskiego. Do opisanej przez media sytuacji odniósł się rzecznik wielkopolskiej policji, który oficjalnie nie słyszał o wspomnianych wydarzeniach. „Na miejscu było około 30 policjantów z prewencji i kryminalnych. Nic mi nie wiadomo na ten temat, żeby ktokolwiek odmówił przyjazdu na miejsce zdarzenia”, mówił dziennikarzom Andrzej Borowiak.

Ostatnie tygodnie 27-letni policjant, który śmiertelnie postrzelił Adama C. spędził w szpitalu psychiatryczny jego stan był bardzo zły. Teraz wyszedł z ośrodka i niedługo pierwszy raz złoży zeznania. Policja postarała się, by miał aż podwójną obronę w sądzie. „Wynajęliśmy dwóch adwokatów, którzy będą go reprezentować w prowadzonym postępowaniu. Musi mieć poczucie, że firma za nim stoi i nie zostawi go. Mamy z nim kontakt na bieżąco, jeżeli coś potrzebowałby, to na pewno udzielimy mu pomocy”, mówił Onetowi podinspektor Andrzej Szary.

Rodzina 27-letniego funkcjonariusza miała otrzymywać pogróżki, dlatego zmieniła miejsce zamieszkania. Sprawa wciąż jest bardzo dynamiczna. 

Policja
Fot. ADAM GUZ/REPORTER

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER Uśmiechał się, żartował, prowadził program, pomagał potrzebującym. Tak było na zewnątrz. Co naprawdę się z nim wtedy działo? Popularna blogerka i podróżniczka ANNA SKURA zaczęła nowe życie na Bali. ANNA LEWANDOWSKA, CÉLIA KRYCHOWIAK, MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA... Kto tak naprawdę stoi za sukcesem żon sławnych piłkarzy? RYSZARD HOROWITZ I ROMAN POLAŃSKI. Chłopaki z Krakowa, ocaleni z Zagłady, w poruszającej podróży do przeszłości. Uwaga! Talent: KASIA I JACEK SIENKIEWICZ z zespołu KWIAT JABŁONI. W cyklu PODRÓŻE Meksyk i jego tajemnice.