Tomasz Lis, VIVA! 2007
Fot. Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek/Photoshop.pl
O NIM JEST GŁOŚNO

Tomasz Lis wspomina początki pracy w telewizji: „Co kilka minut brałem małe łyki jakiegoś nerwosolu”

Przeczytaj fragmenty książki „Historia prywatna”

Redakcja VIVA! 1 listopada 2018 07:28
Tomasz Lis, VIVA! 2007
Fot. Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek/Photoshop.pl

Tomasz Lis napisał autobiografię, w której opisuje swoją karierę i jej najważniejsze momenty. Zaczynał w 1990 roku i był świadkiem wielkich przemian na polskiej scenie politycznej. Bohaterami jego wspomnień i anegdot są osoby w pierwszych stron gazet. Jak wyglądały początki pracy w telewizji?

Fragmenty książki „Historia prywatna” Tomasza Lisa

Niemal tuż po studiach Tomasz Lis został prezenterem Wiadomości… „– Zapraszamy kandydatów, którzy chcieliby wziąć udział w konkursie na prezenterów „Wiadomości” – ogłosił na zakończenie programu gdzieś w drugiej połowie stycznia 1990 roku prowadzący Wojciech Reszczyński. Nie chciałem być żadnym prezenterem. Chciałem być dziennikarzem. Ale to wtedy nie miało znaczenia. Jakoś trzeba było do tych „Wiadomości” wejść. Konkurs był w lutym. Udało się, co uważam za wielki sukces, biorąc pod uwagę mój chroniczny szczękościsk, z którym nie byłem sobie w stanie poradzić. (…) Potem wielotygodniowy kurs i szkolenia na Woronicza. Wreszcie zapowiedź naszego debiutu. Mój miał wypaść 3 maja 1990 roku. Data łatwa do zapamiętania. Miałem prowadzić świąteczne późnowieczorne wydanie „Wiadomości”, pewnie o 23.30”, wspomina.

Pierwszemu wejściu na wizji towarzyszył ogromny stres… „Jak ja się denerwowałem. Przed występem kilka godzin „rozgrzewałem szczękę” i wykonywałem serię rozluźniających ćwiczeń z dykcji: a-o-u-e-i-o. Wadę wymowy trzeba było ukryć. Co kilka minut brałem małe łyki jakiegoś nerwosolu. Nie wiem, czy pomagało, bo wciąż byłem przerażony. Na szczęście rozmowę z Danielem Olbrychskim, której bałem się najbardziej, nagrywaliśmy wcześniej”, czytamy w książce „Historia prywatna”.

Na szczęście wybitny aktor okazał początkującemu dziennikarzowi dużo wsparcia: „Pana Daniela zobaczyłem na trzecim piętrze budynku na placu Powstańców. – To dzisiaj pan debiutuje? – Tak, odpowiedziałem. – Wie pan co, tak się rozglądam – powiedział – bo właśnie mi się przypomniało, że debiutowałem dokładnie w tym budynku, na tym piętrze, ze 35 lat temu w teatrze radiowym dla dzieci. I widzi pan, jakoś mi w życiu poszło. Więc niech pan będzie spokojny, panu też pójdzie. Poczułem ulgę, Olbrychski był życzliwy i nic nie wskazywało na to, że chce mnie zjeść. Ale chyba nie bardzo wierzyłem w skuteczność tych życzeń, tym bardziej że otoczenie, delikatnie mówiąc, nadmiernie życzliwe nie było”, wspomina Tomasz Lis.

Jak ostatecznie wypadł podczas swojego telewizyjnego debiutu? „Na razie trzeba było jednak przebrnąć przez te wieczorne „Wiadomości”. Nawet nie błysnąć talentem. Tak daleko moja ambicja nie sięgała. Chciałem po prostu przeżyć, nie umrzeć ze zdenerwowania, nie uciec ze studia. I udało się. Gdy około północy wyszedłem na ulicę Jasną, obok siedziby „Wiadomości”, wydarłem się z radości. Guzik mnie obchodziło, ile razy w ciągu kwadransa się potknąłem, ile słów przeczytałem średnio wyraźnie albo niewyraźnie. Przeżyłem!”, opisuje dziennikarz. 

Z Moniką Olejnik podczas parady z okazji 200. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, Warszawa, maj 1991

Tomasz Lis i Monika Olejnik, maj 1991
Fot. Archiwum prywatne

Tomasz Lis, książka Historia prywatna
Fot. Materiały prasowe

Wywiad z Billem Clintonem, Gabinet Owalny, Biały Dom, czerwiec 1994 rok

Tomasz Lis i Bill Clinton, czerwiec 1994
Fot. Archiwum prywatne

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Napisałam tę książkę po to, żeby oczyścić siebie dla dzieci. Żeby nie mieć już bagażu”, mówi w poruszającym wywiadzie wybitna pływaczka, OTYLIA JĘDRZEJCZAK. Były mąż Anji Rubik, SASHA KNEZEVIC, rozpoczął nowe życie – jako tata i jako… artysta. DEMI MOORE odkrywa mroczne strony swojego życia. Ile zostało z buntowniczki w MAŁGORZACIE OSTROWSKIEJ?