Tomasz Sekielski, Anna Sekielska, Ann i Tomasz Sekielscy, Viva! 2/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM
TYLKO W VIVIE!

„Ania siedziała na miejscu z dzieciakami, budowała dom, a ja „gwiazdowałem” w Warszawie”

Anna i Tomasz Sekielscy zdradzili nam małżeńskie sekrety!

KRYSTYNA PYTLAKOWSKA 23 stycznia 2020 07:45
Tomasz Sekielski, Anna Sekielska, Ann i Tomasz Sekielscy, Viva! 2/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Anna i Tomasz Sekielscy poznali się ponad dwadzieścia lat temu w pracy. Od tamtej pory są ze sobą dobrych i złych chwilach. Tworzą szczęśliwą rodzinę. Każdym przeciwnościom losu potrafią stawić czoła. Anna i Tomasz Sekielscy opowiedzieli Krystynie Pytlakowskiej, jak dziś wygląda ich życie. Jakim są małżeństwem? 

Ale i tak ciągle Cię nie było w domu.

Anna: Postanowiliśmy jednak żyć normalnie, a nie jak rodzina celebrytów.
Tomasz: Nigdy nie byliśmy celebrytami.
Anna: Kiedy nasze dzieci były małe, myślały, że każdy tatuś pracuje w telewizji i że to zupełnie normalne. Chyba właśnie dlatego wyprowadziliśmy się na wieś, bo chcieliśmy spokojnie żyć.
Tomasz: To moja cudowna, najukochańsza Aneczka wybudowała ten dom. Jak zaczęliśmy jeździć na Podlasie i kupiliśmy stare drewniane siedlisko, nagle dostrzegliśmy, że spędzamy coraz więcej czasu tam i takie kursowanie jest męczące, a z kolei to siedlisko nie nadawało się do rozbudowy. Zaczęliśmy rozmawiać, że może jakbyśmy znaleźli działkę jakąś w okolicy, to moglibyśmy się przeprowadzić. I znaleźliśmy. I postanowiliśmy wybudować sobie drewniany dom z bali. Zresztą ekipę polecał Wojtek Jagielski. Decyzję podejmowaliśmy razem, ale to Ania siedziała na miejscu z dzieciakami, budowała dom, a ja „gwiazdowałem” w Warszawie.
Anna: Wiedziałam wszystko o krokwiach, sążniach.
Tomasz: Bardzo dobrze, kochanie, ja uważam, że może to ci się jeszcze przydać w życiu. I rybę potrafisz patroszyć. Jak złowię. A jaki dostałem opieprz, bo w sierpniu poszedłem z synem na ryby i złapaliśmy dużego karpia.
Anna: Karp trzy kilo albo i więcej. Bałam się, że ci wszystko popęka, byłeś świeżo po operacji. Wzięłam się więc za obrabianie go.
Tomasz: Ja umiem obrabiać ryby, ale to ja łowię, a żona sprawia. To jedyny przejaw patriarchatu w naszej rodzinie.

Tomek, czy dziennikarz powinien mieć dzieci? To była odważna decyzja?

Tomasz: Nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Ale od początku było dla nas jasne, że chcemy mieć dzieci. Gdy się już pojawiły, Ania podjęła decyzję, że zostaje z nimi w domu. Żeby było jasne, nigdy nie naciskałem w tej sprawie i nie mówiłem: „A teraz ty zostajesz z dziećmi, zajmiesz się domem, a ja będę pracował”.
Anna: To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Czas spędzony z dziećmi, choć momentami trudny, był dla nich i dla mnie czymś niezwykle ważnym i wyjątkowym. To procentuje do dziś.

I zostałaś w domu prasować Tomka koszule?

Anna: Nienawidziłam tego prasowania, ale gdy pracował w „Faktach”, codziennie musiał mieć uprasowaną koszulę. Zanim ze mną zamieszkał, prasował tylko kołnierzyk, mankiety i przód.
Tomasz: Nieprawda.
Anna: Owszem, prawda. A potem się dziwiłeś, że całą koszulę można uprasować.

Jesteś dobrą żoną, prawda?

Tomasz: Najlepszą! Chociaż nigdy nie miałem innej i nie mam skali porównawczej.
Anna: I nie będziesz miał. Lecz to nie tak, że ja się poświęciłam. To była nasza świadoma, wspólna decyzja. Najpierw Julka, a dwa i pół roku później Łukasz. Tomek pracował wtedy rano w Radiu Plus, potem w TVN, nieraz do późna w nocy siedział w Sejmie. Dzieci więc widywały go tylko w weekendy. Zostawał z nimi bez oporów, a ja wtedy wyfruwałam z domu.

A dokąd, kochana?

Anna: Do koleżanek, na zakupy. Ale wieczory spędzaliśmy razem.
Tomasz: Uwielbiam zresztą być ojcem. Gdy człowiek tak spokojnie usiądzie i wszystko odłoży na bok, okazuje się, że jestem szczęśliwy, bo mam takie fajne dzieciaki. I że to dzięki Ani oboje są tak wspaniali.
Anna: Dzięki nam obojgu.
Tomasz: Ty jednak w ich wychowanie włożyłaś dużo więcej.
Anna: Teraz jest już trochę inaczej. Łukasz ma ponad 15 lat, Julka prawie 18. A jednak chcą z nami wyjeżdżać i spędzać wspólnie czas. Na te święta pojechaliśmy za granicę, a dzieci powiedziały, że się jeszcze nami nie nacieszyły. To mnie wzrusza, bo ja w ich wieku już chciałam jeździć sama, bez rodziców. A oni lubią, gdy razem oglądamy filmy, czy gramy w pokera.

W pokera???

Anna: No tak, nauczyliśmy ich grać.
Tomasz: To Łukasz chciał się bardzo nauczyć, bo obejrzał film, gdzie aktorzy grali w pokera, i sam chciał spróbować.
Anna: Mieliśmy zabawę.

Ale do PlayStation Tomek nikogo nie dopuszcza. Podobno przychodzi z pracy, zamyka się i gra do upadłego?

Anna: Wiem, że czasami musi odreagować, zresetować się. Najbardziej mnie to wkurzało, gdy byłam w pierwszej ciąży – wielki brzuch, ja cierpiąca, a on strzela na monitorze. Potem jednak mi przeszło, choć robiłam jeszcze czasem awantury. Dzieci jednak uwielbiały, kiedy Tomek grał, bo wydawało im się, że mu pomagają. A on odłączał im kabelki.

Tomasz Sekielski, Anna Sekielska, Ann i Tomasz Sekielscy, Viva! 2/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Wcale się nie dziwię, że byłaś zirytowana. Wszystkim musiałaś się sama zajmować. Nie tylko dziećmi, ale i zwierzętami.

Anna: Mamy pięć psów i cztery koty. Do dziś opłakujemy jamniczkę Franię, która odeszła z powodu paraliżu. Zrobiliśmy jej prawdziwą stypę.
Tomasz: Frania była najlepszą opiekunką do dzieci. Kładła się przy nich na kanapie i pilnowała, aby nie spadły. Nikt jej tego nie uczył. Bez zwierząt byłoby dziwnie.
Anna: Zajmowałam się nimi, gdy Tomka nie było. Ale teraz jesteś w domu dużo więcej.

I tak jest lepiej?

Tomasz: Inaczej.
Anna: My się zmieniliśmy. Jesteśmy dojrzalsi, spokojniejsi. Mamy większy luz. No i dzieci są już prawie dorosłe. Potrafią wszystko zrobić, jeżeli chcą, oczywiście.
Tomasz: Ale ty nie lubisz dopuszczać nikogo do swoich domowych decyzji.
Anna: Właśnie dlatego, że jestem niezależna, a ojciec nauczył mnie bardzo wielu rzeczy: malować, wiercić dziury, wbijać gwoździe, prowadzić samochód. Dzięki temu, gdy ciebie nie było, nie stresowałam się, że sobie z czymś nie poradzę. A nieraz wpadały mi do głowy szalone pomysły. Na przykład, że podczas twojego wyjazdu zrobię remont. I ogródek zrobiłam, jak wyjechałeś.

Cały wywiad w nowej VIVIE! od 23 stycznia w kioskach!  

Tomasz Sekielski, Anna Sekielska, Ann i Tomasz Sekielscy, Viva! 2/2020
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Wideo

Poznaj wyjątkowe nowości Avon na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ADAMOWICZ, EGURROLA, FIGURA, GOLCOWIE, KUSZYŃSKA, SOYKA, NIEDENTHAL… w osobistych wspomnieniach o bliskich ich sercu miejscach. Według DOMINIKI KULCZYK świat zmieni tylko „czuła rewolucja”? Ważny głos w sprawie wykluczenia kobiet. „Wciąż mnie zaskakuje” – profesor JERZY BRALCZYK o języku polskim. W sentymentalną PODRÓŻ do nadbałtyckich kurortów zabierają nas m.in. CIERNIAK-MORGENSTERN, RODOWICZ, IWASZKIEWICZ.