żeromscy jamnik
Fot. Oktawia Radziwiłłowicz i Stefan Żerormski na rok przed ślubem, 1891 rok. Fot. ONKPRESS/East News
NIEZWYKŁE HISTORIE

Stefan Żeromski chciał odejść na dobre od żony, ale nie dostał rozwodu

Oktawia Żeromska nigdy nie pogodziła się ze zdradą męża... Zostawił ją dla pięknej malarki Anny Zawadzkiej

Agnieszka Dajbor 13 października 2021 18:44
żeromscy jamnik
Fot. Oktawia Radziwiłłowicz i Stefan Żerormski na rok przed ślubem, 1891 rok. Fot. ONKPRESS/East News

Ta druga była ładniejsza, młodsza, zdolniejsza. Kiedy się poznali, Stefan Żeromski miał 44 lata, Anna Zawadzka – 20. Wystawiała swoje rysunki w Paryżu. Ilustrowała dwie książki Żeromskiego „Wierną rzekę” i „Urodę życia”. Nikt wtedy nie przewidywał, że za parę lat znajomi pisarza będą nazywali Oktawię, jego pierwszą żonę – „Wierną rzeką”, a młodszą partnerkę – „Urodą życia”. Oktawia Żeromska musiała naprawdę poczuć się strasznie, gdy okazało się, że jej mąż związał się z inną kobietą.

Byli już wtedy małżeństwem kilkanaście lat. To Oktawia pomagała Stefanowi Żeromskiemu, gdy był nikomu nieznanym, biedującym nauczycielem, ona wierzyła w jego talent, pomogła mu zdobyć literacką sławę. Był jej mężem, gdy napisał swoje kanoniczne powieści: „Ludzi bezdomnych”, „Syzyfowe prace”, „Popioły”. Nigdy nie zgodziła się na rozwód. Ponieważ Stefan Żeromski mówił o nowej miłości tak, jakby była jego żoną, przez pewien czas podejrzewano go nawet o bigamię, czy „dwużeństwo”. Ale nie była to prawda. Kim była pierwsza żona wielkiego pisarza, dlaczego ją porzucił?

Stefan i Oktawia Żeromscy: historia miłości

Oktawia Wiktoria Cecylia Żeromska urodziła się w 1862 roku. Jej ojciec – Ignacy Radziwiłowicz – był lekarzem i społecznikiem. Ojczym dyrektorem cenionego już wtedy uzdrowiska w Nałęczowie. Jako młoda dziewczyna wyszła za mąż i... została wdową. Miała córeczkę Henrykę. Ze Stefanem Żeromskim poznali się ok. 1890 roku podczas jego pobytu w Nałęczowie. Oktawia pełniła wówczas funkcję administratorki tamtejszego Zakładu Leczniczego.

Stefan Żeromski był młodszy od niej o dwa lata, urodził się 14 października 1864 roku, pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Gdy poznał Oktawię, pracował jako nauczyciel, czy jak się wtedy mówiło: „guwerner szlacheckich dzieci”. Oktawia nie była jego pierwszą miłością, a w każdym razie nie była pierwszą kobietą. Kilka lat wcześniej, jeszcze jako uczeń, przeżył płomienny romans z Heleną Radziszewską, żoną naczelnika stacji kolejowej w Miłosnej k. Warszawy. Ona mówiła do niego „Stefuchna”. On w „Dzienniku” analizował miłosne doznania i opisywał „piorunowo namiętne, cudowne ciało kobiety”. Spędzili razem naprawdę gorące chwile.

Zobacz też: Tadeusza Łomnickiego nazywano "geniuszem tyranem". Wielki aktor umarł na scenie

Jakim partnerem był Stefan Żeromski

Miłość do Oktawii była pełniejsza, dojrzalsza. Przyszła żona okazała się dla Żeromskiego nie tylko oparciem, ale też partnerką intelektualną. W 1892 roku para wzięła kościelny ślub. Uroczystość zbojkotowali mama i ojczym Oktawii uznając, że córce należy się ktoś lepszy niż biedny guwerner. Za to świadkiem na ślubie był Bolesław Prus, z którym Oktawia była zaprzyjaźniona i który kibicował ich miłości. Zresztą wszyscy znali się z Nałęczowa.

Jak wyglądał Stefan Żeromski jako ówczesny partner na życie? Na pewno był fascynujący, uchodził za pięknego. Miał „smoliste oczy pod ciężkimi powiekami”. Poza tym klepał biedę, doświadczył nawet „gorączki głodowej”. Miał słabe zdrowie, często chorował na górne drogi oddechowe. Obciążony gruźlicą po matce, całe życie bał się suchot, choć palił papierosy. Z powodu chorób nie zdawał matury. Poszedł do Szkoły Weterynaryjnej, ale nudziło go to. Chciał pisać, co nie zapowiadało raczej finansowej stabilizacji.

Czytaj także: Związek Elżbiety Starosteckiej i Włodzimierza Korcza przetrwał już pół wieku. Oto historia ich miłości

żeromscy ślub
Fot. Stefan Żeromski z żoną Oktawią, jej córką Henryką i znajomym Zygmuntem Chmielewskim, Rapperswil, 1893 rok. Fot: MONKPRESS/East News

Kochająca żona Okcia

Oktawia okazała się żoną-opoką. Dzięki jej znajomościom Żeromski dostał pracę w Bibliotece w Rapperswil, a to oznaczało trzyletni pobyt w Szwajcarii. Ona brała na swoje barki całe gospodarstwo domowe, była bardzo zaradna i nastawiona na niesienie pomocy innym. Mężowi pomagała także w pracy, robiła np. notatki i zbierała w bibliotece informacje przydatne do powieści „Popioły”. Gdy carska cenzura skonfiskowała rękopis, uruchomiła swoje znajomości, by go odzyskać.

Bolesław Prus, który odwiedził Żeromskich w Szwajcarii, pisał: „poczciwa Okcia przyjęła mnie tu jak brata: uporządkowała pokój, wynajęła go, a teraz stołuje nas obu. Myślałem, że stanę na głowie, kiedym (pierwszy raz!) zjadł rosołu z kartoflami i pierogów z czernicami”. Pisał też: „pani Oktawia czuwa nade mną jak bóstwo i gotuje wyborne barszcze. Zajęta od rana do nocy jako pokojówka, kucharka, szwaczka” (cytuję za dziennikipolski.pl). W 1899 roku urodził się ich synek Adam. W siódmej klasie zdiagnozowano u niego gruźlicę. W wieku 19 lat zmarł, co dla obojga rodziców było nieopisaną tragedią.

Zobacz też: Bogumiła Wander i Krzysztof Baranowski: „Oboje czuliśmy, że jesteśmy sobie bardzo bliscy

Trudne cechy kobiety-anioła

Stefan Żeromski po wydaniu powieści „Popioły” w 1904 roku stał się znanym pisarzem. Zajmował się zresztą nie tylko literaturą, był też publicystą. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości angażował się politycznie, popularyzował ideę spółdzielczości (to on wymyślił nazwę Społem). Szybko stał się znaną i bardzo cenioną postacią. Ale wtedy był już niemal klasykiem i innym człowiekiem.

W początku wieku w jego małżeństwie z Oktawią nie układało się najlepiej. Kiedy wyjeżdżali razem do Paryża w 1907 roku, pisarz zaczął już marzyć o uwolnieniu się od żony. Oktawia mimo wielu wspaniałych cech – kobiety anioła, była też trudna. Miała głębokie nerwowe załamania, kilka razy trafiała po nich do szpitala (być może była to choroba psychiczna). Z jednej strony wydawała się niemal idealną żoną i matką, podjęła wiele wspaniałym przedsięwzięć, stworzyła w Nałęczowie szkołę i ochronkę, z drugiej jej trudna psychika  oddalała od siebie małżonków. Żeromski zaczął odczuwać małżeństwo jako ciężar...

Czytaj także: Zofia Nasierowska i Janusz Majewski byli razem 50 lat. Ich miłość rozdzieliła śmierć

żeromscy w zakopanem
Fot. Stafan Zeromski ( w środku w czapce) z żoną Oktawią ( z prawej koło niego), Zakopane .Fot: polona.pl

Pani Anna, też Żeromska?!

A jednak po dwudziestu latach małżeństwa z Oktawią związał się z inną kobietą. W Paryżu poznał młodszą o 24 lata Annę Zawadzką i stracił dla niej głowę. Mówił: „jestem śmiertelnie zakochany”. W 1913 roku przyszła na świat ich córka Monika. Partnerka Żeromskiego ochrzciła dziecko w kościele we Florencji, jako dziecko ze związku sakramentalnego. Nie była to jednak prawda. Anna próbowała w pewien sposób wykreować rzeczywistość podług swoich marzeń.

Używała nazwiska Żeromska, choć formalnie nie miała do tego prawa.  Ale na nic to się zdało. Kiedy wyszło na jaw, że para nie ma ślubu kościelnego, zrobiło się zamieszanie i chrzest został odwołany. Potem go powtórzono, ale już inaczej, z inną metryką dziecka. Sam Żeromski na początku trochę się gubił. Był taki czas, że w Zakopanem w jednej wilii mieszkała żona Oktawia z synem Adasiem, w drugiej Anna z córką Moniką, a w trzeciej on.

Czytaj także: Związek Elżbiety Dmoch i Janusza Kruka od początku naznaczony był skazą...

anna i monika żeromskie
Fot. Anna Żeromska z córką Moniką, dziesięć lat po śmierci Stefana Żeromskiego, Konstancin, 1935 rok. Fot: polona.pl

Pisarz często chodził do byłej żony, a przede wszystkim do syna bardzo już wtedy chorego, właściwie umierającego na gruźlicę. Był zrozpaczony, że Adam umiera i cierpi, a on jest wobec tego bezradny. Dużo wtedy obaj rozmawiali, Adam nie akceptował nowej miłości ojca. Mimo wielkiej miłości i dumy z syna to nie były proste relacje. Żeromski nie wyobrażał już sobie powrotu do Oktawii. Jednocześnie próbował jakoś żyć na dwa domy.

Jego znajomi byli skonfundowani i zdezorientowani, zaczęto nawet plotkować, że pisarz jest bigamistą. Ale nie była to prawda. Przez wiele lat krążyła legenda, że Stefan Żeromski zmienił wyznanie i przeszedł na kalwinizm, by zerwać więzy z Oktawią i ożenić z Anną. Taką wersję popularyzowała też sama Anna Zawadzka i jej córka Monika Żeromska. Jakby dla umocnienia jej pisarz został pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie.

Zobacz też: Mieli być nierozerwalni, ale on zakochał się w innej. Historia Luciano Pavarottiego i Adui Veroni

adam żeromski
Fot. Syn pisarza, Adam Żeromski, na rok przed śmiercią w Tatrach, 1917 rok. Fot: polona.pl

Dopiero po latach prof. Zdzisław Adamczyk, badacz biografii i twórczości Żeromskiego odkrył, że nie była to prawda. Pisarz formalnie miał jedną żonę, nigdy się nie rozwiódł, co nie znaczy, że nie chciał. Choć może nie tak bardzo, jak mówiła o tym jego druga wybranka. Cała ta legenda-intryga była wymyślona przez Annę. „Wygląda na to, że Anna i jej rodzina już w 1913 roku stworzyły na użytek opinii publicznej legendę o rzekomym ślubie, którą Żeromski z czasem zaakceptował, a przynajmniej pogodził się z jej istnieniem", uważa prof. Zdzisław Adamczyk.

Tak skutecznie, że wszyscy uważali ją przez lata za drugą żonę pisarza, mówiono o niej i Monice „panie Żeromskie”. Oktawia odeszła w cień. Żeromski zapisał też Annie i Monice wszystkie prawa i swój dobytek w testamencie. Zmarł w 1925 roku. Oktawia przeżyła go o 3 lata.. 

Korzystałam z tekstów i książki prof. Zdzisława Adamczyka „Manipulacje i tajemnice. Zagadki późnej biografii Żeromskiego”, wyd. Czytelnik, 2017.

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.