Sekrety Białego Domu
Fot. Getty Images
ZE ŚWIATA POLITYKI

Wyuzdany seks, przemoc i skrywane romanse. Biały Dom kryje tajemnice, które trudno będzie przebić nawet Trumpowi

Weronika Bruździak-Gębura 10 listopada 2016 19:30
Sekrety Białego Domu
Fot. Getty Images

Chcesz poznać tajemnice rodziny Kennedych, Reganów, Bushów? Sięgnij po książkę „Rezydencja. Sekretne życie Białego Domu” Kate Andersen Brower. Pierwsza na liście bestsellerów New York Timesa. Kryje pikantne szczegóły z życia mieszkańców pierwszego domu Ameryki.

 

Rodzina się zmienia, personel zostaje

Kate Anderson Brower, dziennikarka CBS News i Fox News, na temat Białego Domu wie dużo – spędziła w nim cztery lata jako akredytowana korespondentka. Tak jak Pierwsza Rodzina Ameryki zmienia się co cztery lata, tak personel pozostaje bez zmian. Bower wysłuchała relacji byłych pracowników, którzy ujawnili kulisy funkcjonowania najbardziej tajemniczego i najlepiej strzeżonego domu świata.

 

W książce poznamy relacje wieloletniego odźwiernego (pracował w latach 1979-2004), elektryka i opiekuna psów (1951-1973), florystki (1985-2007), mistrza cukiernictwa (1979-2006) , pokojówki ( 1985-2008) czy szefa kuchni z lat 1994-2005.

 

Teatr, gdzie tragedia łączy się komedią

Praca w Białym Domu nie jest usłana różami, co zgodnie potwierdzają byli pracownicy:

„Życie w Białym Domu przypomina teatr, w którym tragedia łączy się z komedią. Nam, personelowi, przypada rola drugoplanowa” - opowiada Lilian Rogers Parks, pokojówka i krawcowa, która pracowała w Białym Domu w latach 1929-1961.

 

Byli pracownicy opowiadają dziennikarce, jak omijali gabinet Johna F. Kennedy’ego, gdy ten akurat zdradzał żonę. Wspominają, jak wyglądała codzienność rodziny Bushów w Białym Domu po zamachach z 11 września. Albo komentują sytuację między małżeństwem Clintonów z czasu, gdy wybuchł skandal z Monicą Lewinsky: „Powiedział, że w środku nocy wpadł po ciemku na drzwi do łazienki. Ale byliśmy pewni, że uderzyła go książką” - komentowali moment, gdy ujrzeli Billa Clintona z zakrwawioną twarzą.

 

„Zmiana zachodząca w domu na zakończenie każdej administracji jest gwałtowna niczym śmierć. (..) wywołuje pewną nieokreśloną pustkę. Rankiem podajesz śniadanie rodzinie, dla której pracowałeś przez ostatnie lata; w południe ci ludzie znikają z twojego życia, a w ich miejsce pojawiają się nowe twarze, nowe zadania, zawiązują się nowe sympatie i antypatie” - opowiada Alonzo Fields, kamerdyner pracujący w Białym Domu w latach 1931-1953.

 

Porywczy Johnson

„Obsługiwanie pierwszej rodziny bije na głowę radzenie sobie z najbardziej męczącymi hotelowymi gośćmi na świecie” - pisze Kate Andersen Brower - „Jeśli bliscy prezydenta zażądają napoleonki z piekarni przy Watergate Hotel (jak miała w zwyczaju Tricia Nixon), dostają to, o co proszą.” - dodaje dziennikarka.

 

Jej rozmówcy wspominają między innymi temperament prezydenta Johnsona.

„Prezydent Lyndon Johnson był porywczy i nieco prosty w obyciu, rzadko też był usatysfakcjonowany. - Szybciej, rusz ten swój cholerny tyłek – wykrzykiwał niejednokrotnie podczas swojej prezydentury. - D••a ci się do stołka przykleiła czy co?

(…)

Porywczy charakter Johnsona, który terroryzował otoczenie, sprawiał, że większość członków personelu schodziła mu z drogi, aby uniknąć spotkania. - Najdobitniejszym dowodem na to, jak bardzo różnił się od pozostałych prezydentów, było to, że zazwyczaj w drodze z Gabinetu Owalnego do rezydencji, głowie państwa towarzyszy orszak złożony z pół tuzina osób, z personelu czy innych pochlebców – zauważył mistrz ceremonii Rex Scouten. - Za prezydentem Johnsonem w drodze do domu szli tylko agenci Secret Service.”

 

Krwawa kłótnia Clintonów

Tak z kolei Brower opisała pamiętną noc w Białym Domu za kadencji Hillary i Billa Clintonów:

„Całe łóżko prezydenta i pierwszej damy było poplamione krwią. Pracownik personelu odebrał telefon od przerażonej pokojówki, która to zobaczyła jako pierwsza. Trzeba było, aby ktoś szybko poszedł sprawdzić, co się stało. To była krew Billa Clintona. Prezydentowi założono kilka szwów. Jak sam twierdził, uderzył się, wpadając po ciemku w nocy na drzwi od łazienki. Jednak jego wyjaśnienia nie przekonały wszystkich – byliśmy niemal pewni, że uderzyła go książką – powiedział jeden z pracowników”.

 

Tę tajemnicę, jak i wiele innych, poznacie w książce „Rezydencja. Sekretne życie Białego Domu” Kate Andersen Brower.

 

Polecamy też: O gustach się nie dyskutuje.Trump sprzedaje swój Biały Dom. Czyżby był pewien wyborczego zwycięstwa?​

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.