O NIM SIĘ MÓWI

Franciszek. Papież, który wyrzuca biskupów i nie chce, aby całować go w pierścień…

Czy Kościół to wytrzyma?

2 września 2020 15:45

„Nie całujcie mnie w pierścień”, poprosił papież Franciszek wiernych. I wywołał medialną burzę. Od sześciu lat wciąż zaskakuje. Praktykuje ubóstwo i gromi faraonów. Wyrzuca biskupów i przeprasza gejów. Z czego już zrezygnował papież? Czego na pewno nie odpuści? Czy Kościół wytrzyma takiego Ojca Świętego?

W sanktuarium we włoskim Lorento tłumy wiernych. W kolejce do papieża Franciszka setki osób. Każda według tradycji pochyla głowę, by ucałować Pierścień Rybaka na palcu Ojca Świętego. Ten pierścień to znak władzy biskupa Rzymu, przedstawia świętego Piotra zarzucającego sieć z łodzi, wokół wygrawerowano imię Franciszka. Każdy papież ma swój osobisty pierścień, który po jego śmierci zostaje rozbity srebrnym młotkiem na wiele kawałków – teoretycznie na tyle, ilu będzie kardynałów w konklawe wybierającym następcę. Papież Franciszek zażyczył sobie, żeby jego pierścień był ze srebra. Nie chciał złotego. Papież z Argentyny nie lubi przepychu. Ale tradycja to tradycja. Taki sygnet na dłoni papieży całowali od wieków królowie, bankierzy i prezydenci. A tu nagle Franciszek wyrywa dłoń. Pokazały to wszystkie telewizje świata. Wierni trzymają dłoń Ojca Świętego, pochylają głowy, a on… hyc i chowa rękę za siebie. I tak raz za razem. Z miną trochę skrępowaną, a trochę uśmiechniętą szelmowsko, jakby wyciął światu niezły numer.

Papież oszalał!

Tak zachowanie Franciszka skomentował jeden z polskich prawicowych portali. Konserwatywni katolicy nie tylko w Polsce mają kłopot z papieżem z Argentyny, naśladowcą pobożnego i ubogiego świętego Franciszka z Asyżu. Po „aferze” w Lorento amerykański ksiądz Kevin Cusick napisał na Twitterze: „Tu nie chodzi o papieża, ale o wiernych”. I tłumaczył z żalem, że Franciszek zabiera wiernym możliwość okazania szacunku dla urzędu papieża. Tradycja się wali. Smaczku całej historii dodaje miejsce, gdzie papież zdobył się na gest godzący w kanon. Według tradycji Święty Domek w sanktuarium w Lorento, gdzie papież odprawił mszę pierwszy raz od ponad stu pięćdziesięciu lat, zbudowano z kamieni, które pochodziły z domu, w którym urodziła się Maryja i wychował Jezus. Kamienie przewieziono z Nazaretu do Włoch w XIII wieku. Paradoks historii i teologii. Gest pokory wykonany w domu Maryi i w duchu jej Syna, wywołuje światowe oburzenie. Nic dziwnego, że rzecznik Watykanu, Alessandro Gisotti szybko wytłumaczył mediom: „Higiena. Papież nie chciał, aby ludzie całujący pierścień wzajemnie się od siebie zarażali!”.

Dobrego obiadu!

Franciszek zadziwia świat od początku swego pontyfikatu. Już w noc swego wyboru, 13 marca 2013 roku zaskoczył kardynałów w Pokoju Łez Kaplicy Sykstyńskiej. Odmówił założenia karmazynowego mucetu lamowanego sierścią gronostaja, czyli krótkiej peleryny, okrywającej ramiona do łokci i złotego pektorału – ozdobnego krzyża noszonego na piersi oraz czerwonych butów, szytych specjalnie dla nowego papieża. Jako wielbiciel prostoty zachował swój skromny srebrny krzyż i znoszone czarne buty. Tak zaczął swój pontyfikat, który prowadzi pod hasłem „nawrócenie papiestwa”. Nie znosi celebry, jest bezpośredni i żartobliwy. Pierwszą modlitwę Anioł Pański dla tysięcy pielgrzymów na Placu św. Piotra zakończył słynnym już: „Dobrej niedzieli i smacznego obiadu”. Na pierwszym spotkaniu z dziennikarzami rozmarzył się: "Tak bardzo pragnę Kościoła ubogiego i dla ubogich". Zaskoczył kardynałów, gdy po pierwszym publicznym przemówieniu do wiernych nie wsiadł do ekskluzywnej limuzyny, aby dać się zawieźć do papieskiej rezydencji, tylko skorzystał... z miejskiego autobusu! Papież w autobusie! Czy ktokolwiek kiedykolwiek widział coś takiego? Przecież jeszcze w XX wieku papieży noszono w lektykach! Ale Franciszek chce zmienić obraz papiestwa. I całego chrześcijaństwa. Dlatego powtarza: „Kto wierzy, nie może mówić o ubóstwie i jednocześnie żyć jak faraon”.

Ucieczka z pałacu

Jego wybór był dla wielu niespodzianką. Został papieżem dzięki walce wewnątrzkościelnych frakcji. Koalicja kardynałów z obu Ameryk i Afryki nie chciała dopuścić do wyboru kolejnego papieża z Europy. Zdecydowali się poprzeć nieprzewidywalnego jezuitę, prymasa Argentyny, kardynała Jorge Mario Bergoglio. Duchownego, który będąc arcybiskupem Buenos Aires mieszkał w małym pokoiku, sam gotował sobie posiłki i jeździł tramwajem. Zrezygnował z wielkiego auta po poprzedniku, a szoferowi znalazł nową pracę. Nazywano go w Argentynie „arcybiskupem slumsów”, gdyż wiele czasu spędzał w najbiedniejszych dzielnicach. Nic dziwnego, że Bergoglio jak papież wprowadził nowe porządki. „Ubodzy nie mieszkają w pałacu”, powiedział i porzucił apartamenty w Pałacu Apostolskim, z których korzystali papieże od XVII wieku. Wybrał skromne pokoje w Domu św. Marty – ma tam salon, mały gabinet i małą sypialnię. Wzbudził tym wielki szok u mieszkańców Watykanu przyzwyczajonych do przepychu i korzystania z dóbr doczesnych. Nie spędził ani jednej nocy w letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo, za to otworzył ją dla zwiedzających. Zrezygnował też z kuloodpornych limuzyn marki Mercedes-Benz i każe się wozić małolitrażowymi, ekonomicznymi volkswagenami i fiatami. Po Watykanie porusza się na piechotę i sam nosi swoją teczkę.

Wanna za 15 tysięcy euro

„Gdy po raz pierwszy objawił się światu na watykańskim balkonie, niemal oszalałem z radości. To imię tak rewolucyjne, ten Kościół ubogi, ta pokorna prośba o błogosławieństwo”, pisał entuzjastycznie Jan Turnau w „Gazecie Wyborczej” po wyborze papieża. Franciszek chce duchowej rewolucji. Przymusza hierarchię Kościoła do zmiany. W lipcu 2013 powiedział na spotkaniu z seminarzystami, że boli go widok księdza lub zakonnicy w najnowszym modelu samochodu. „Tak nie można, wybierajcie skromniejsze auta, myślcie o głodujących dzieciach”, pouczał przyszłych księży. Pisała o tym włoska agencja informacyjna Ansa. Według niej co najmniej dwudziestu watykańskich hierarchów przesiadło się do mniejszych samochodów. To kropla w oceanie potrzeb. Kościelni dostojnicy niechętnie rezygnują ze swoich przywilejów. Także w Polsce. Słynna jest wypowiedź ojca Rydzyka o limuzynach, które podarował mu bezdomny. Papież Franciszek tak czuły i ojcowski dla wiernych, podobno w wewnętrznych rozgrywkach na korytarzach Watykanu jest twardy, bezwzględny i sprawczy. Walczy z watykańską korupcją. Zwolnił wielu kardynałów zajmujących się administracją, na ich miejsce pojawili się świeccy specjaliści, którzy mają za zadanie uporządkować finanse i dostosować kościelną księgowość do międzynarodowych standardów. To wszystko wynika z jego rozumienia Ewangelii. Uczniowie Jezusa muszą wyzbyć się pożądania ziemskich dóbr. Ale skostniała struktura watykańska ma wielką moc, przeżyła niejednego papieża idealistę. Po pięciu latach wysiłków Franciszek musiał przyznać, że „Reformowanie Rzymu jest jak czyszczenie Sfinksa szczoteczką do zębów”.

Zielony papież

Najwięcej wrogów zdobył sobie Franciszek pisząc „zieloną encyklikę”, „Laudato si”. Napisał w niej, że za globalne ocieplenie odpowiada człowiek i żeby uratować planetę, trzeba zmienić styl życia, a także model produkcji i konsumpcji. Napiętnował, że głównymi ofiarami kryzysu klimatycznego są mieszkańcy najbiedniejszych regionów świata i prawa ludów tubylczych. Za sprawców zła uznał sojusz świata finansów z technologią. Przestrzegał też przed oddaniem władzy nad żywnością GMO korporacjom. Globalny kapitalizm poczuł się wywołany do tablicy. I ukąsił. Konserwatywna prasa ochrzciła papieża lewakiem i komunistą. Amerykański The Spectator dostrzegł w jego wyniesieniu na tron papieski... szatański plan! A kanadyjski publicysta porównał Laudato si do manifestu Unabombera - amerykańskiego terrorysty Teda Kaczyńskiego, leśnego pustelnika i krytyka technologii, od którego bomb w latach 90. zginęły trzy osoby.

Przeprośmy gejów

W Polsce alterglobalistyczne poglądy papieża są mniej znane od jego obyczajowych rewelacji. „Kościół powinien przeprosić homoseksualistów za to, jak ich traktował” - powiedział papież na pokładzie samolotu podczas pielgrzymki do Armenii w 2016 roku. „Kościół czyli chrześcijanie powinni błagać o wybaczenie nie tylko gejów, ale także zgwałcone kobiety i wykorzystywane do pracy dzieci. I przeprosić, że nie było nas, kiedy tego potrzebowali”. To nie jedyna prośba Ojca Świętego o sprawiedliwe traktowanie osób, które na co dzień zmagają się z przejawami dyskryminacji i agresji. W sierpniu tego roku na oficjalnych profilach papieża na Twitterze opublikowano w wielu językach apel o zaprzestanie wykorzystywania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy czy ekstremizmu. Takie słowa przez jednych witane z radością i nadzieją, u innych wywołują paroksyzmu gniewu. Nie mogą pojąć, dlaczego głowa Kościoła ujmuje się za wykluczonymi. Księdza Edwarda Stanieka, byłego rektora Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, rozeźlił apel papieża o przyjmowaniu uchodźców wojennych z krajów muzułmańskich. „Modlę się o mądrość dla papieża, o jego serce otwarte na działanie Ducha Świętego, a jeśli tego nie uczyni – modlę się o szybkie jego odejście do Domu Ojca. O szczęśliwą śmierć dla niego mogę zawsze prosić Boga, bo szczęśliwa śmierć to wielka łaska”, powiedział z prostotą Staniek. Pod polskojęzyczną wersją głośnego tweeta również nie zabrakło głosów oburzenia. Wielu internautów przywoływało słowa Jana Pawła II. "Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym" - powiedział polski papież podczas jednej ze swoich homilii. Cytat odnosi się oczywiście do rzekomego "zbezczeszczenia" pomnika Jezusa Chrystusa przez wywieszenie na nim tęczowej flagi. 

Walka z patriarchatem 

Ojciec Święty dał się również poznać jako obrońca praw kobiet. W ramach Światowego Dnia Pokoju obchodzonego 1 stycznia przez Kościół katolicki papież Franciszek odprawił mszę, podczas której potępił przemoc i dyskryminację wobec kobiet. "Każda przemoc, zadana kobiecie, jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Z ciała kobiety przyszło dla ludzkości zbawienie. Po tym, jak traktujemy ciało kobiety, rozpoznajemy nasz poziom człowieczeństwa" - powiedział papież. Zwrócił również uwagę na uprzedmiotowienie ciała kobiety, którego źródła dopatruje się w niezwalniającym konsumpcjonizmie. "To kobieta ukazuje, że sens życia nie polega na tym, aby stale wytwarzać rzeczy. Tylko ten, kto patrzy sercem, widzi wnętrze: osobę ponad jej błędami, brata poza jego słabościami, nadzieję w trudnościach, Boga we wszystkim" - tłumaczył. Ponownie wstawił się też za uchodźcami. Przypomniał, że wiele matek ryzykuje życiem, aby zapewnić swoim dzieciom lepszy byt, podczas gdy bogatsze społeczeństwo często odmawia im pomocy. Natomiast niespełna miesiąc temu Ojciec Święty postanowił pójść o krok dalej w swych działaniach i przebić szklany sufit w Watykanie. Papież Franciszek powołał do Rady ds. Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej sześć świeckich kobiet! Podczas gdy w skład Kurii Rzymskiej wchodzą przede wszystkim dostojnicy kościelni, a co za tym idzie mężczyźni, decyzja ta jest ewenementem. 

Bomba papieża

Papież Franciszek poruszył cały świat swoją walką z pedofilią. Próbuje wypalić nowotwór, który od lat toczy kler. W zeszłym roku Franciszek wezwał na dywanik do Watykanu wszystkich biskupów z Chile po tamtejszych aferach z ukrywaniem „seryjnego pedofila”. Po rozmowie, którą odbyli na osobności, wszyscy chilijscy hierarchowie podali się do dymisji. W lutym tego roku papież dokonał spektakularnego gestu podczas watykańskiego szczytu na temat walki z pedofilią: „O ochronie małoletnich w Kościele”. Pocałował w rękę Marka Lisińskiego, prezesa Fundacji „Nie lękajcie się’ i ofiarę księdza pedofila. Świat westchnął z nadzieją. Czy wreszcie dojdzie do przełomu? Kościół skończy z bezkarnością kleru? W Polsce zawrzało po słowach papieża o Janie Pawle II. Nie wymieniając go z imienia, Franciszek zdradził, że nasz „wielki”, polski papież tuszował afery pedofilskie. „Ojciec święty wrzucił Watykanowi bombę”, napisał prawicowy publicysta. Do czego to doprowadzi? Czy Kościół stać na głęboki rachunek sumienia? Franciszek piętnuje pedofilię, ale metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski uważa, że skazanie australijskiego kardynała George'a Pella za czyny pedofilskie jest dowodem na prześladowanie chrześcijan. Co prawda Franciszek chodzi w starych butach, ale polscy biskupi nadal jeżdżą samochodami za 150 tysięcy i nie uważają tego za rozrzutność. Czy okaże się, że cała rewolucja Franciszka skończy się na pięknych gestach i symbolach? W neapolitańskim więzieniu Franciszek zjadł posiłek z więźniami LGBT chorymi na AIDS, ale homoseksualizm dla Kościoła to nadal grzech. Nie ma też szans, aby Watykan uznał małżeństwa jednopłciowe lub kapłaństwo kobiet. Papież z Argentyny rozbudził wielkie nadzieje, ale czy jest w stanie zadowolić oczekiwania wszystkich? Na razie, jak biblijny prorok samotnie głosi konieczność poprawy. Miejmy nadzieję, że gdzieś za jego plecami czai się Anioł z mieczem ognistym. I razem zaprowadzą porządek!  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Córka ANNY PRZYBYLSKIEJ, OLIWIA BIENIUK, w jedynym takim wywiadzie: „Kiedy mama umarła, wchodziłam w najtrudniejszy okres dojrzewania i ono się trochę zatrzymało”. PIOTR BECZAŁA i KATARZYNA BĄK-BECZAŁA. Światowej sławy muzyk i utalentowana mezzosopranistka, która zamieniła karierę na rolę żony. Czy żałuje? KEANU REEVES, aktor, który chodzi własnymi ścieżkami. IZABELA TROJANOWSKA w czasach PRL-u szokowała ostrym, rockowym wizerunkiem. Ile dziś zostało z tamtej niepokornej dziewczyny? W CYKLU EXTRA Świat mody z powodu koronawirusa znalazł się na krawędzi.