Tylko nie mów nikomu, plakat
Fot. materiały prasowe
O TYM SIĘ MÓWI

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie księdza z filmu braci Sekielskich

Dlaczego?

Redakcja VIVA! 28 września 2020 11:01
Tylko nie mów nikomu, plakat
Fot. materiały prasowe

Bracia Sekielscy w 2019 roku pojęli się stworzenia dokumentu o pedofilii w polskim kościele. Film Tylko nie mów nikomu przedstawiał historię czynów dziewięciu księży w różnych diecezjach w Polsce. Wyznania ludzi, którzy stali się ofiarami pedofilii były wstrząsające, mocne i szczere… Teraz w mediach zrobiło się głośno w związku ze sprawą jednego z księży, który pojawił się w dokumencie. Ksiądz Jan A. potwierdził, że molestował siedmioletnią dziewczynkę. Sprawą zajęła się prokuratura. Gazeta Wyborcza poinformowała teraz o finale sprawy. Jak się zakończyła?

Finał sprawy księdza Jana z filmu braci Sekielskich

W dokumencie Tylko nie mów nikomu ksiądz Jan przyznał się do wykorzystywania seksualnego siedmioletniej wówczas dziewczynki. Dodał też, że dzieci było więcej. Pani Anna po latach odwiedziła go w Domu Księży Emerytów w Kielcach. 39-lata zmierzyła się z traumatycznymi doświadczeniami. To spotkanie wiele ją kosztowało… Chciała zapytać go, dlaczego ją skrzywdził. Dlaczego ją molestował.

,,U mnie to może z braku... To też, te sprawy męskie się odezwały w pewnym wieku. Nie wiem. Ale objaw takiej miłości ojcowskiej się ujawnił trochę, a potem to się przerodziło w ten... w pociąg taki... fizyczny jakiś", mówił na nagraniu ksiądz Jan.

„Dla mnie wstrząsające było, gdy ksiądz Jan z pierwszej historii przedstawionej w filmie "Tylko nie mów nikomu", który skrzywdził 7-letnią dziewczynkę, mówi, że tych dzieci było więcej. No, ale tylko dziewczynki, bo chłopcy mu się nigdy nie podobali.  Właściwie w każdej sprawie przedstawionej w filmie jest podobnie, że ofiara nie jest jedna, lecz więcej. I każda z nich nie była wykorzystywana raz, ale wielokrotnie. Więc - ja nie wiem, jaka może być skala zjawiska, ale to daje pewne wyobrażenie”, mówił w rozmowie z Tomaszem Ławnickim dla natemat.pl Tomasz Sekielski.

Sprawa księdza Jana została podjęta przez prokuraturę w Kielcach. Podano, że postępowanie zostało umorzone po śmierci księdza. Zmarł w marcu w wieku 85 lat.

„W zakresie, w którym mieliśmy ujawnioną pokrzywdzoną śledztwo zakończyło się umorzeniem z powodu przedawnienia. Co do czynów pozostałych, czyli podejrzenia, że były jeszcze inne ofiary, zostało umorzone z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie przestępstwa. Nie zdołaliśmy ujawnić żadnej osoby, która byłaby takimi czynami pokrzywdzona”, wyjaśnił Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

 Kielecka kuria nie wydawała żadnego komunikatu w związku z odejściem księdza Jana.

„Na pewno postać księdza stała się znana przez film z ubiegłego roku i być może to powodowało, że nie było informacji i rozgłosu na ten temat”, mówił rzecznik kieleckiej kurii ks. Mirosław Cisowski w komentarzu dla Gazety Wyborczej. 

źródło: Gazeta Wyborcza, Fakt

Ksiądz, duchowny, kościół
Fot. Adobe Stock

Tylko nie mów nikomu, plakat
Fot. materiały prasowe

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.