Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016
Fot. Marlena Bielinska/Move
O TYM SIĘ MÓWI

Politycy zabronią in vitro? Hanna Lis ostro: „Po co się ograniczać? Zakażmy chemioterapii”

„Chyba czas znów wyjąć parasolki”

Monika Katarzyna Krupska 7 listopada 2018 15:12
Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016
Fot. Marlena Bielinska/Move

Do Sejmu właśnie trafił projekt ograniczający wykonywanie in vitro. Politycy chcą, aby z tej metody zajścia w ciążę korzystały wyłącznie małżeństwa. Projekt uderza zatem w pary nie będące po ślubie, na co nie godzi się Hanna Lis. Dziennikarka ostro skrytykowała projekt, którego wnioskodawcami byli: Kukiz'15, Wolni i Solidarni, Prawo i Sprawiedliwość i niezrzeszeni politycy. Co napisała?

Hanna Lis o in vitro 

Hanna Lis jest matką dwóch córek: 19-letniej Julii i 17-letniej Anny. Dziennikarka urodziła dzieci w wieku 29 i 31. Nie korzystała z metody in vitro, jednak obie ciąże były wywalczone. 

„Zawsze bardzo chciałam być matką, więc nie ma mowy o przypadku. Jeśli pytasz o to, czy ciąże były zaplanowane – nie były, ale były euforycznie powitane, a potem cholernie ciężko wywalczone. Julkę prawie straciłam w trzecim miesiącu, Anię w piątym. To, że dotarłam do końca jednej i drugiej podróży, to cud. Cud medycyny i natury, wymodlony i wystarany, wykarmiony największą miłością”, powiedziała w 2017 roku VIVIE!

W rozmowie z Katarzyną Przybyszewską dodała, że usłyszała od lekarzy, że drugi raz nie zajdzie w ciążę. „Po urodzeniu Julki usłyszałam, że zdiagnozowano u mnie ciężką postać endometriozy – nie wstydźmy się tego słowa, proszę, leczmy ją – i że nigdy już nie zajdę w ciążę. A ja bardzo chciałam mieć drugie dziecko. Sama jestem jedynaczką, zawsze brakowało mi rodzeństwa. Rodzice pracowali do późna, a ja z kluczem na szyi wracałam do pustego domu. Zazdrościłam innym dzieciakom braci i sióstr”, zwierzyła się Hanna Lis.

Dziś do Sejmu wpłynął projekt drastycznego ograniczenia metody in vitro. W obszernym wpisie na Instagramie odniosła się do niego Hanna Lis. Napisała, że politycy PiS i Kukiz'15, którzy byli wnioskodawcami pokazują „środkowy palec” tym, którzy nie mogą mieć potomstwa. 

„Matka i dziecko. To takie naturalne, czyż nie? Część z nas staje się rodzicami świadomie, bo sobie to starannie zaplanowali, inni przez przypadek, tak też bywa. Są jednak tacy, którzy o bycie rodzicami muszą stoczyć walkę, bo problem niepłodności dotyczy juz ponad 1,5 miliona polskich par. Ta walka nazywa się „in vitro”. Dla wielu są to lata starań, poświęceń, niekiedy gorzkich łez i rozczarowań, zanim uda im się skosztować, tego co większości z nas przychodzi naturalnie”, napisała Lis.

I dodała: „dziś PiS i Kukiz'15 pokazują środkowy palec tym, którzy nie mieli tyle szczęścia, co ja. Do Sejmu wpłynął projekt (autorstwa tych partii) drastycznego ograniczenia metody in vitro. A mówiąc wprost: projekt de facto unicestwiający in vitro. Tylko tyle? Dlaczego się ograniczać? Niech zakażą chemioterapii, wszak ona też niezgodna z prawem naturalnym.Niech ludzie umierają na raka, noworodki na odrę, a Polska na zamordyzm. Chyba czas znów wyjąc parasolki z szaf, co Kobiety?”, zakończyła. 

Pod postem Hanny rozpętała się burza. Część internautek napisało, że jest gotowa walczyć o prawa kobiet, prawa do posiadania potomstwa dzięki metodzie in vitro, a inni mocno skrytykowali zarówno zabranie głosu w tej sprawie, jak i porównanie in vitro do chemioterapii. 

Czy Hanna Lis przesadziła ze swoim wpisem, a może dobrze zrobiła nagłaśniając sprawę?  

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Matka i dziecko. To takie naturalne, czyż nie? Część z nas staje się rodzicami świadomie, bo sobie to starannie zaplanowali, inni przez przypadek, tak też bywa. Są jednak tacy, którzy o bycie rodzicami muszą stoczyć WALKĘ, bo problem nieplodności dotyczy juz ponad 1,5 miliona polskich par. Ta walka nazywa się „in vitro”. Dla wielu są to lata starań, poświęceń, niekiedy gorzkich łez i rozczarowań, zanim uda im się skosztować, tego co większości z nas przychodzi naturalnie. Dziś PiS i Kukiz15 pokazują środkowy palec tym, którzy nie mieli tyle szczęścia, co ja. Do Sejmu wpłynął projekt(autorstwa tych partii) drastycznego ograniczenia metody in vitro. A mówiąc wprost: projekt de facto unicestwiający in vitro. Tylko tyle? Dlaczego się ograniczać? Niech zakażą chemioterapii, wszak ona też niezgodna z prawem naturalnym.Niech ludzie umierają na raka, noworodki na odrę, a Polska na zamordyzm. Chyba czas znów wyjąc parasolki z szaf, co Kobiety? 🌂💪🏼🇵🇱

Post udostępniony przez Hanna Lis (@hanna_lis)

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Tylko w VIVIE! inspirująca rozmowa z KATARZYNĄ SKRZYNECKĄ o tym, dlaczego postanowiła wrócić do figury 30-latki. „Prezes” ROBERT GÓRSKI i MONIKA SOBIEŃ-GÓRSKA o tym, czy ich życie przypomina… kabaret. ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI o tym, co robi, kiedy cały dom zaśnie.