WSPOMNIENIE

„Tęsknię jak cholera...”. Piotr Gąsowski wspomina Zbigniewa Wodeckiego

Aktor ujawnił treść ostatniej wiadomości do muzyka...

Redakcja VIVA! 8 maja 2020 14:45

Szóstego maja Zbigniew Wodecki obchodziłby swoje 70. urodziny. Jedną z osób, które wspominały genialnego muzyka w tym dniu, jest Piotr Gąsowski. Podzielił się ostatnią wiadomością, jaką wysłał do Wodeckiego, gdy ten przebywał w szpitalu po operacji i dodał kilka wzruszających słów...

Piotr Gąsowski ostatni SMS do Zbigniewa Wodeckiego

Aktor we wzruszający sposób wspomina zmarłego przyjaciela. „To jest mój SMS, którego wysłałem Zbyszkowi dokładnie 3 lata temu... Był w szpitalu po operacji. Odczytał nazajutrz rano, oddzwonił, był w dobrym nastroju i dobrej myśli. Nie mógł długo rozmawiać, bo lekarz mu zabronił. Umówiliśmy się na wieczór ale wieczorem już spał. Już się nie obudził...”, napisał Piotr Gąsowski na swoim Instagramie.

„Paręnaście dni później odszedł... Nie umiem wykasować tego smsa, nie umiem wykasować Jego numeru telefonu. Tak jakbym wierzył, że jeszcze do Niego zadzwonię, jeszcze Go uścisnę i poczuję jego ciepło. Że jeszcze opowiemy sobie nowe lub stare żarty, albo, że Zbyszek zadzwoni znienacka i zapyta: „Cześć Gąsu! Co słychać? Co u Ciebie”?! Tak jakby cały czas był, bo przecież zawsze lubił wracać tam gdzie już był...”, dodał w poruszającym wpisie.

„Zbyszku Kochany! Kończysz dzisiaj 70 lat!!! Ze zrozumiałych względów, nie zaśpiewam Ci piosenki urodzinowej, ale wiedz, że bardzo mi Ciebie brakuje i, że tęsknię jak cholera... My wszyscy tęsknimy jak cholera... I kochamy Cię bardzo. Twój Gąs”, zakończył.

Na udostępnionym zdjęciu ujawnił też treść ostatniej wiadomości do Zbigniewa Wodeckiego. „Zbysiu Kochany! Nie chcę dzwonić, żeby Ci nie przeszkadzać w błogim, szpitalnym, pooperacyjnym odpoczywaniu... Wszystkiego co najzdrowsze, najlepsze, najcieplejsze, i najukochańsze! Zdrowiej nam Zbychu najdroższy”, napisał wtedy aktor.

Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku. Miał 67 lat. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

To jest mój SMS, którego wysłałem Zbyszkowi dokładnie 3 lata temu... był w szpitalu po operacji...odczytał nazajutrz rano... oddzwonił... był w dobrym nastroju i dobrej myśli... nie mógł długo rozmawiać, bo lekarz mu zabronił ... umówiliśmy się na wieczór ale ...wieczorem już spał ... już się nie obudził ... nigdy...paręnaście dni pózniej... odszedł ...😢 Nie umiem wykasować tego smsa... nie umiem wykasować Jego numeru telefonu... tak jakbym wierzył , że jeszcze do Niego zadzwonię... jeszcze Go uścisnę i poczuję jego ciepło ... i, że jeszcze opowiemy sobie nowe lub stare żarty... albo , że Zbyszek zadzwoni znienacka i zapyta: „Cześć Gąsu! Co słychać? Co u Ciebie”?! Tak jakby cały czas był... bo przecież zawsze lubił wracać tam gdzie już był...Zbyszku Kochany! Kończysz dzisiaj 70 lat!!! Ze zrozumiałych względów , nie zaśpiewam Ci piosenki urodzinowej...ale wiedz, że bardzo mi Ciebie brakuje i , że tęsknię jak cholera...My wszyscy tęsknimy jak cholera... I kochamy Cię bardzo...Bardzo... Twój Gąs❤️❤️❤️❤️#zbigniewwodecki

Post udostępniony przez Piotr Gąsowski (@piotr.gasowski.official)

Zbigniew Wodecki, Viva! sierpień 2016
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.