Alżbeta Lenska
Fot. instagram@betalenska
O niej się mówi

Alżbeta Lenska pierwszy raz o chorobie! „Myślałam, że mój mąż mnie straci”

Lekarze nie wiedzieli czy przeżyje...

Monika Katarzyna Krupska 26 maja 2018 09:28
Alżbeta Lenska
Fot. instagram@betalenska

Kilka dni temu Rafał Cieszyński poinformował o poważnych problemach zdrowotnych swojej żony, Alżbety Lenskiej. Aktor napisał, że kobieta przeszła poważną operację mózgu, poprosił fanów o modlitwę. Fani przekazali mu słowa wsparcia i wyrazili nadzieję, że Alżbieta Lenska szybko powróci do pełni sił. Dziś w Dzień Matki, aktorka zamieściła bardzo poruszający wpis na swojej stronie. Opisała chorobę i opowiedziała o swoim stanie zdrowia. 

„Pękł pani tętniak w głowie”

„W tamtym tygodniu we wtorek 15 maja wieczorem pojechałam grać spektakl Kontrabanda do warszawskiego teatru Komedia. Zagrałam jeden akt, trochę byłam spięta, ale podobało się. Kurtyna upadła, widownia poszła na przerwę, my w kulisach śmialiśmy się z tego co wyszło. Potem poszłam po schodach do garderoby i stało się nic czego się spodziewałam. Coś strzeliło w głowie, nie mogłam oddychać, przewróciłam się, wyłam z bólu, nie wiedziałam co się dzieje”, zaczęła aktorka. 

„Jak przez mgłe pamiętam, że karetka przyjechała po mnie, byłam załamana, że inspicjent wyszedł na scenę i nie wiem co powiedział, ale odwołał drugi akt, a ludzie klaskali. Nic nie pamietam, karetki, przyjęcia, badania, ale pamiętam ze szpitala jedną rzecz - lekarz podszedł do mnie i czekał aż będę go słyszeć, za nim widziałam Rafała załamanego. Powiedział - pękł Pani tętniak w głowie, który całą krwią zalał Pani głowę, musimy operować natychmiast, nie wiem czy przeżyje Pani, a jeśli przeżyje, nie wiem co będzie. I wiecie co? Pierwszy raz nie myślałam optymistycznie. Płacząc kazałam Rafałowi przekazać Zosi i Antkowi „że ich kocham i niech im to przekaże”. Nie chce Wam mówić co czułam, co przeżyłam i ile bólu i cierpienia przeżyłam, ale powiem Wam jedno - myślałam, że mnie straci mój mąż”, czytamy na profilu aktorki. 

Lenska napisała, że bardzo kocha swojego męża, który jest jej przeciwieństwiem. W ten feralny wtorek była już „gotowa”. „Byłam pewna, że Bóg zrobi co trzeba! Okazało się, że po tych strasznych dniach, powoli zaczęło się dobrze robić. Miałam słaby kontakt, ale pamiętam na OIOMIE, kiedy czułam się, że chwilę mówię, widząc Rafała mówiłam: „Masz być z siebie szczęśliwy”. Nie ważne czy będę żyć, ale Tobie już wystarczy, masz robić to co robią szczęśliwi ludzie, weseli ludzie i się uśmiechać! I wiecie co? Przez chwilę myślałam, że to koniec, po chwili się jednak polepszyło, a teraz jest pełen optymizm” napisała Alżbeta. 

Dziś Lenska mówi, że „urodziła się na nowo”. Apeluje, aby  robić, to co się chce i o czym się marzy. Bo życie jest piękne i nie ma sensu czekać. „Nigdy nie wiesz co się z życiem stanie, dlatego rób to co czujesz! Dziękuję Bogu i Wam za dobrą energię, myślenie i wsparcie”, komentuje kobieta. 

Alżbecie Lenskiej życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!  

 

1. Pamiętacie że mój ostatni głos dotyczył optymizm? Zawsze to robił, nawet jak coś nie wychodziło albo coś było inaczej zawsze szukałam czegoś pozytywnego i dobrego myślenia...W tamtym tygodniu we wtorek 15.05 wieczorem pojechałam grać spektakl „Kontrabanda” do warszawskiego teatru Komedia. Zagrałam jeden akt, trochę byłam spięta, ale się podobało, kurtyna upadła, widownia poszła na przerwę, my w kulisach śmialiśmy się z tego co wyszło. Potem poszłam po schodach do garderoby i stało się nic czego się spodziewałam...Coś strzeliło w głowie, nie mogłam oddychać, przewróciłam się, wyłam z bólu, nie wiedziałam co się dzieje...Jak przez mgłe pamiętam, że karetka przyjechała po mnie, byłam załamana, że inspicjent wyszedł na scenę i nie wiem co powiedział, ale odwołał drugi akt, a ludzie klaskali...Nic nie pamietam, karetki, przyjęcia, badania, ale pamiętam ze szpitala jedną rzecz - lekarz podszedł do mnie i czekał aż będę go słyszeć, za nim widziałam Rafała załamanego. Powiedział - pękł Pani tętniak w głowie, który całą krwią zalał Pani głowę, musimy operować natychmiast, nie wiem czy przeżyje Pani, a jeśli przeżyje, nie wiem co będzie. I wiecie co..? Pierwszy raz nie myślałam optymistycznie...płacząc kazałam Rafałowi przekazać Zosi i Antkowi „że ich kocham i niech im to przekaże”...Nie chce Wam mówić co czułam, co przeżyłam i ile bólu i cierpienia przeżyłam, ale powiem Wam jedno - myślałam, że mnie straci mój mąż. Znamy się 12lat, próbujemy od zawsze się dogadać...Rafał jest przeciwieństwem mnie!!! Wiem, że to brzmi dziwnie, ale zawsze się zastanawiałam czy On się zmieni??? Teoretycznie jest idealny, a prywatnie czasami nie jest pewien siebie i zły jest na mnie, że nie rozumiem tego...Kocham go, a z drugiej strony nie mogłam mieć siły rozumieć. Czułam, że On jest idealny, a Ja gorsza...We wtorek jak usłyszałam, że co się stało kazałam ucałować dzieci i byłam gotowa...

Post udostępniony przez Alżbeta Lenska (@betalenska)

 

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANNA I TOMASZ SEKIELSCY – znany dziennikarz mówi o żonie, że jest jak… „żona mafiozo”. Dlaczego? BERENICE MARLOHE – kim by została, gdyby nie rola dziewczyny Bonda? MEGHAN i HARRY w osobistej krucjacie przeciwko brytyjskiej monarchii. REMIGIUSZ MRÓZ o tym, jak zarobił pierwszy milion, gdzie szuka natchnienia i o końcu miłości.