2,5 letni chłopiec został uwięziony w dziurze po odwiercie w Maladze!
Fot. AP/Associated Press/East News
O TYM JEST GŁOŚNO

Nowe informacje o dwuletnim chłopcu, który wpadł do dziury po odwiercie!

Rodzice wciąż nie tracą nadziei…

Gabriela Czernecka 24 stycznia 2019 12:25
2,5 letni chłopiec został uwięziony w dziurze po odwiercie w Maladze!
Fot. AP/Associated Press/East News

Na jaw wychodzą nowe informacje w sprawie dwuletniego chłopca, który wpadł do dziury po odwiercie. Julen jest w niej uwięziony od 10 dni. Aby się do niego dostać wydrążono równoległy tunel. Na ten moment służby ratunkowe oddziela od chłopca zaledwie cztery metry. Coraz częściej pada jednak pytanie czy mały Julen jeszcze żyje. Rodzice nie tracą nadziei. 

Wypadek dwuletniego Julena. Wpadł do dziury po odwiercie

Do wypadku dwuletniego Julena doszło pod Malagą. Chłopiec wpadł do odwiertu o głębokości 110 metrów. Od dziesięciu dni trwa akcja ratunkowa. Choć z dnia na dzień maleją szanse na to, że Julen żyje, to jego rodzice wciąż nie tracą nadziei. Podobnie jest w przypadku ratowników, którzy nie ustają w poszukiwaniach 2,5 latka. Obecnie zespół, mający za zadanie wydobycie chłopca, podejrzewa, że ten znajduje się na głębokości około 70 metrów.

Akcję ratunkową opóźnił niestety błędny odwiert - w poniedziałek podczas drążenia poziomego tunelu, nieznacznie zboczono z obranego kierunku. Szczelina, do której wpadł chłopiec jest bardzo wąska, co uniemożliwia zejście do niej dorosłemu człowiekowi.

Sądzono, że przełom nastąpi we wtorek, ale ukształtowanie terenu uniemożliwia szybszą pracę. Przez obawy o osuniecie terenu, na miejsce, w którym znajduje się posiadłość ciężko jest wjechać ciężkim sprzętem, który ułatwiłby poszukiwania. Początkowo próbowano wykonać tunel pod odpowiednim kątem, który wbiłby się w miejsce, w którym prawdopodobnie przebywa chłopiec. Pomysł ten porzucono z powodu osuwającej się ziemi.

„Na początkowym etapie wykorzystywany miał być ciężki sprzęt. Później zaś przewidziane są prace ręczne - trzeba będzie zachować ogromną ostrożność, by nie doprowadzić do osunięcia się ziemi. W piątek Vidal i inni członkowie ekipy ratowniczej wyjaśnili mediom strategię dotarcia do uwięzionego chłopca. Plan polega na obniżeniu terenu oraz wydrążeniu co najmniej dwóch pionowych tuneli, przechodzących następnie w poziome ścieżki do miejsca, w którym utknął Julen”, czytamy w serwisie Tok.fm.

Jak informuje serwis msn.com, po wykopaniu pionowego tunelu na głębokość 60 metrów, do środka wkładane są dodatkowe zabezpieczenia. Ostatnie cztery metry mają być wykopane przez wyspecjalizowanych górników, którzy przyjechali na miejsce z północy Hiszpanii. Według kierowników operacji, to właśnie tam znajduje się chłopiec.  Plan zakłada, że górnicy zostaną do niego opuszczeni w specjalnie wykonanej metalowej kapsule. 

Ekipa ratunkowa liczy ponad sto osób. Cała wieś wspiera rodzinę i pomaga jak tylko może: „Przygotowujemy ratownikom zupę i gorącą czekoladę. Wiemy, jacy są wspaniali. Nawet kobiety z miasta przyjechały tu pomagać”, wyznała jedna z mieszkanek.  Zapytany o całą akcję ojciec chłopca nie krył wzruszenia: „Moja żona jest załamana. Moje serce też pęka z bólu. Wierzę jednak, że jakiś anioł czuwa nad moim synem i utrzyma go przy życiu”, powiedział Jose Rosello.

Zdaniem ekspertów mimo długiego pobytu pod ziemią, wciąż są spore szanse na to, że Julen żyje. Specjaliści uważają, że chłopiec najprawdopodobniej znajduje się w kieszeni powietrznej, więc wszystko tak naprawdę zależy od tego, czy udało mu się przeżyć upadek.  

2,5 letni chłopiec został uwięziony w dziurze po odwiercie w Maladze!
Fot. AP/Associated Press/East News

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?