Zobaczcie archiwalne zdjęcia księżnej Charlene!

Gabriela Czernecka 3 listopada 2021 15:34

Dla księżnej Charlene ślub z księciem Albertem miał być najszczęśliwszym dniem w jej życiu. O jego serce walczyła dekadę, znosiła zdrady i upokorzenia. By zostać księżną Monako, Charlene Wittstock była gotowa na wszystko. Niestety na kilka dni przed ceremonią, dowiadując się o nieślubnych dzieciach przyszłego męża, próbowała uciec. Ochrona zabrała ją z lotniska i odwiozła do pałacu. W dniu ceremonii siliła się na uśmiech, ale w pewnym momencie nie dała rady ukrywać łez. Nie bez powodu nazwano ją najsmutniejszą panną młodą. Od tamtej pory próżno szukać zdjęć, na których możemy podziwiać uśmiech Charlene. Był jednak czas w jej życiu, w którym naprawdę czuła się szczęśliwa... 

Księżna Charlene płacze

Księcia Alberta poznała latem 2000 roku na zawodach pływackich Grand Prix Monako. Książę wręczył jej wówczas dwa złote medale za pływanie na grzbiecie i bukiet kwiatów. Zrobił na niej piorunujące wrażenie, szybko zdała sobie sprawę, że to mężczyzna jej życia. On nie mógł oderwać od niej wzroku i jeszcze tego samego wieczoru zapukał do pokoju hotelowego i porwał na romantyczną kolację. Charlene Wittostock nie miała wątpliwości, że to miłość od pierwszego wejrzenia: „Nogi ugięły się pode mną z wrażenia. Miał gest i styl. Albert to dżentelmen, który wie, jak postępować z kobietami”. Co do tego nikt nie miał wątpliwości, w końcu ciągnęła się za nim opinia największego playboya wśród arystokratów. Mimo to Charlene postanowiła dać nowemu ukochanemu szansę.

Zobacz Księżna Charlene chciała uciec, ale cofnięto ją z lotniska. Mija dziesięć lat od jej ślubu z księciem…

Z pewnością nie zdawała sobie wówczas sprawy z tego, co ją czeka. Przez dziesięć lat walczyła o jego serce, znosząc zdrady i upokorzenia. By zostać księżną Monako, Charlene Wittstock była gotowa na wszystko - miesiącami uczyła się języka francuskiego i dialektu monakijskiego, wykuła zasady protokołu królewskiego i dworskiego protokołu europejskiego, a nawet zmieniła  wiarę z protestantyzmu na katolicyzm. Nic jednak nie przygotowało ją na to, że jej przyszły mąż ogłosi, że ma dwójkę nieślubnych dzieci. Stając na ślubnym kobiercu, dziś niektóre media piszą wprost, że ratowała wizerunek księcia. Gdyby za niego nie wyszła, cała monakijska rodzina królewska okryłaby się hańbą. Ale może wtedy, Charlene w końcu po jakimś czasie odnalazłaby szczęście? 

Kariera księżnej Charlene

Dziś nikt nie ma wątpliwości, że to dzięki niej rodzina królewska Monako wciąż jest popularna. Zapewniła państwu następcę tronu ( z prawego łoża!), zawsze wygląda nienagannie i wciąż wiernie stoi u boku męża. Na jej twarzy próżno jednak szukać uśmiechu. Pojawia się rzadko, tylko w wyjątkowych okazjach. A przed laty nikt nie powiedziałby, że Charlene otrzyma tytuł najsmutniejszej księżnej Europy. Złota Rybka lub Blondie, jak mówili na nią mieszkańcy RPA, robiła spektakularną karierę w pływaniu. Jej ogromny talent odkryła mama Lynette, która była nauczycielką pływania i nurkowania. 

Zobacz również: Najsmutniejsza księżna świata, która znosizdrady i upokorzenia. Co wiemy o Charlene?

Charlene Wittstock szybko zaczęła zdobywać wszystkie medale w kraju. Została kapitanem drużyny pływackiej RPA podczas olimpiady w Sydney, zdobyła z nią piąte miejsce w sztafecie cztery razy 100 metrów. Myślała, że zanim zostanie księżną, uda jej się wystąpić na olimpiadzie w Pekinie w 2008 roku.  Wówczas starała się jeszcze ukrywać swój związek z księciem. To nie było łatwe, skoro Albert Grimaldi był jedną z najgorętszych partii w Europie. Odkąd paparazzi przyłapali ich podczas zawodów w Turynie w lutym 2006 roku, Charlene nie mogła nawet spokojnie trenować. 

W 2007 roku doznała poważnej kontuzji barku. „Rezygnacja z pływania była najtrudniejszą decyzją, jaką podjęłam. Nie byłam emocjonalnie przygotowana do zakończenia kariery”, przyznała. W wieku 29 lat musiała porzucić sport wyczynowy. Przeprowadziła się do Monako i zaczęła przygotowywać do roli księżnej. Od tamtej pory coraz rzadziej okazywała emocje. Najszczęśliwsza była na basenie, gdzie pokonywała kolejne dystanse i swoje słabości. W naszej galerii zobaczycie przepiękne zdjęcia, na których księżna Charlene się uśmiecha. Dziś fotografie, na których tak otwarcie prezentuje swoje emocje, to naprawdę rzadkość...  

1/4
Księżna Charlene Wittstock
Copyright @Getty Images
1/4

Charlene Wittstock została kapitanem drużyny pływackiej RPA podczas olimpiady w Sydney, zdobyła z nią piąte miejsce w sztafecie cztery razy 100 metrów.

2/4
Księżna Charlene Wittstock
Copyright @Getty Images
2/4

W 2007 roku doznała poważnej kontuzji barku. 

3/4
księżna Charlene Wittstock
Copyright @Getty Images
3/4

„Rezygnacja z pływania była najtrudniejszą decyzją, jaką podjęłam. Nie byłam emocjonalnie przygotowana do zakończenia kariery”, przyznała.

4/4
Księżna Charlene Wittstock, monakijska rodzina królewska, książę Albert
Copyright @Getty Images
4/4

W wieku 29 lat musiała porzucić sport wyczynowy. Przeprowadziła się do Monako i zaczęła przygotowywać do roli księżnej. Od tamtej pory coraz rzadziej okazywała emocje.

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.