Miriam Shaded
Fot. East News
O TYM SIĘ MÓWI

„W końcu zabije jedną z nas”. Miriam Shaded oskarża byłego partnera o przemoc

„Boję się, że skrzywdzi kogoś z moich bliskich. James W. jest nieobliczalny”

Redakcja VIVA! 10 września 2019 12:51
Miriam Shaded
Fot. East News

Miriam Shaded to dość znana działaczka społeczna, zaangażowana w politykę. Jest założycielką Fundacji Estera, która deklaruje pomóc chrześcijańskim ofiarom wojny w Syrii. Kobieta twierdzi, że była maltretowana przez byłego partnera, Brytyjczyka Jamesa W. Udostępniła zdjęcia, na których widać siniaki na jej szyi, pęknięty łuk brwiowy i krwiaka pod okiem. Ma to być tylko część dowodów przemocy. Według informacji portalu WP, prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia.

Miriam Shaded oskarża partnera o pobicie

„Tego się nie zrozumie, dopóki się samemu przez to nie przejdzie. Jeżeli James nie poniesie odpowiedzialności za czyny, które popełnił, w końcu zabije jedną z nas lub kolejną dziewczynę, która jeszcze nie jest świadoma, jak jest groźny”, mówi Miriam Shaded w rozmowie z Wirtualną Polską. Ujawnia, że nie jest jedyna ofiarą Jamesa W. „Na razie wiem o ośmiu. Jestem jedną z piątki dziewczyn, które złożyły zawiadomienia i oświadczenia do prokuratury. Nie wszystkie chcą zeznawać, chcą zapomnieć o krzywdach, które im wyrządził. Poza tym, nie mają wystarczającej liczby dowodów”, tłumaczy Shaded.

Działaczka zamierza złożyć obszerne zawiadomienie do prokuratury. „Usiłowanie zabójstwa, znęcanie się, spowodowanie trwałych uszczerbków na zdrowiu takich jak złamania ręki i kciuka, uszkodzenie ucha, połamanie nosa, rozcięcie łuku brwiowego i wiele obrażeń głowy. Do tego ogromna trauma psychiczna. Będą jeszcze inne zarzuty, ale nie chcę o nich na razie mówić”, wyznaje Shaded na portalu WP.

„Pierwsze cztery miesiące to była bajka. Spędzaliśmy razem każdą chwilę, wszystko robiliśmy razem”, opowiada polityk. „Dopiero gdy go pokochałam, zaczął pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Teraz zastanawiam się, w jaki sposób mógł to ukrywać tak długo”. Media informowały zarówno o licznych rozstaniach pary, jak i powrotach – a nawet zaręczynach. Miriam Shaded zaznacza jednak, że to jedynie zaplanowane działanie byłego partnera.

Działaczka poinformowała Jamesa W., że chce odejść – wtedy mężczyzna miał wpaść w szał. „Prawie mnie zabił. Dusił bardzo długo. Zaczęłam się modlić. Obraz się rozmazywał. Pociemniało mi przed oczami. Straciłam przytomność”, ujawniła w rozmowie z WP. „Bardzo się boję, że skrzywdzi mnie lub kogoś z moich bliskich, że zrobi coś złego innej kobiecie. James W. jest nieobliczalny. Teraz jest w areszcie, ale 10 września może wyjść na wolność”. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

„W odpowiedzi na sugestie ze sobie to zmyslilam - prosze bardzo: !!! @james_warwick

Post udostępniony przez Miriam Shaded (@miriamshaded)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Miriam Shaded (@miriamshaded)

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…