Było niebezpiecznie!

Rafał Kowalski 8 października 2018 12:07

Od kilku lat popularność Michała Szpaka stale rośnie, a jego kolorowa osobowość i częste metamorfozy zdecydowanie częściej, niż z krytyką, spotykają się z sympatią publiczności. Tym bardziej dziwi nas ostatnia wypowiedź artysty, w której wokalista wyznał, że zanim stał się znany, kilka razy był ofiarą wyzwisk. To jednak nie wszystko. Grupa chuliganów chciała nawet Szpaka… pobić.

Michał Szpak o próbie pobicia

Piosenkarz wielokrotnie w swoim życiu spotykał się z przejawami niezrozumienia czy nie tolerancji. W szkole, do której malował paznokcie i rzęsy, regularnie był upominany przez nauczycieli. Takie uwagi dorosłych to jednak nic w porównaniu do sytuacji, w której Michała Szpaka zaatakowała grupa silnych mężczyzn. „Nigdy nie dostałem od nikogo. I powiem szczerze, nie umiem tego wytłumaczyć, choć na podwórku nieraz dresiarze straszyli mnie, że „dostanę wpier***”. Kończyło się na pogróżkach. Niestety znajomi, którzy wyglądali mniej hard-core’owo niż ja, tyle szczęścia nie mieli. Pamiętam, że gdy robiło się nerwowo, nigdy nie uciekałem. Stawałem twardo i mówiłem: „Bij!”. Odpuszczali”, wyznał piosenkarz w wywiadzie dla magazynu Party.

Co jeszcze musiał znosić artysta? Okazuje się, że trochę tego było… „Zdarzyło mi się usłyszeć od starszego pana w sklepie: „Ty ku***, małpo, wypier***** stąd”. Albo ktoś rzucił mi prosto w twarz: „Tranwestyta”, „Pier****** pedał”. Zawsze mnie to śmieszyło, bo nawet jeśli byłbym transwestytą, to co komu do tego? Czy ludzie wykrzykują na ulicy do kogoś: „Ty, heteroseksualny, chcesz dostać?”. Nie rozumiem tych podziałów”, powiedział Szpak i dodał, że na szczęście dziś nie doświadcza żadnych przykrości. „Odkąd stałem się rozpoznawalny, hejt rzeczywiście zelżał. Chyba ludzie wreszcie mnie zaakceptowali i mi zaufali”, czytamy w dwutygodniku.

Michał Szpak o bracie. Miał problem z tolerancją

Okazuje się, że nie tylko obcy dla Michała Szpaka ludzie uprzykrzali mu życie, ale także rodzony brat! Artysta musiał włożyć wiele wysiłku, by zmienić myślenie starszego od siebie Damiana. Na szczęście się opłaciło. Na pytanie, czy na podwórku mógł liczyć na wsparcie brata, Michał Szpak odpowiedział szczerze. „Myślę, że częściej sam chciał mi przyłożyć (śmiech). Damian zawsze stał w kontrze do mnie. Ja byłem kolorowym ptakiem, on dresem, który jeździł na mecze. Kiedyś przyznał, że to właśnie ja nauczyłem go tolerancji. Jestem dumny, bo mój brat przeszedł ogromną transformację. Z kolesia, który wzbudzał strach na osiedlu, został gościem, który walczy o ludzkie życie, bo pracuje jako ratownik medyczny”, opowiedział w Party Michał Szpak.

Nie wiedzieliśmy, że artystę tak wiele razy spotkały nieprzyjemności w związku z jego wyglądem. Mamy nadzieję, że przykład Michała uświadomi chociaż części społeczeństwa, że odmiennym stylem nikt nikogo nie krzywdzi. Nie ma więc powodu, by wyśmiewać tych, którzy mają odwagę być sobą. Zgadzacie się z naszym zdaniem?  

1/5
NIEPUBLIKOWANE ZDJĘCIA, Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Copyright @Zuza Krajewska/LAF AM
1/5

Michał Szpak o nietolerancji i próbie pobicia

2/5
NIEPUBLIKOWANE ZDJĘCIA, Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Copyright @Zuza Krajewska/LAF AM
2/5

Michał Szpak o nietolerancji i próbie pobicia

3/5
Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Copyright @Zuza Krajewska/LAF AM
3/5

Michał Szpak o nietolerancji i próbie pobicia

4/5
NIEPUBLIKOWANE ZDJĘCIA, Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Copyright @Zuza Krajewska/LAF AM
4/5

Michał Szpak o nietolerancji i próbie pobicia

5/5
NIEPUBLIKOWANE ZDJĘCIA, Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Copyright @Zuza Krajewska/LAF AM
5/5

Michał Szpak o nietolerancji i próbie pobicia

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.